22 listopada 2012

Łyżwy - czyli zimowe sporty czas zacząć!

Dziś pierwszy raz w tym sezonie byłam na łyżwach, a w zasadzie był to dopiero mój 5 raz w ogóle. Obeszło się bez kontuzji choć i tak zaopatrzyłam się w ochraniacze i na lodowisko wyszłam uzbrojona prawie jak na wojnę. Bezpieczeństwo ponad wszystko! Mam spore problemy z kolanami i wiem, że uderzenie w lód by je całkiem wykończyło, a ja wolę dmuchać na zimne. Wyglądałam dziwacznie, ale to szczegół, przynajmniej mogłam śmigać! W sumie oszacowałam, że przez półtorej godziny przejechałam około 12km, ale nie dam sobie za swoje obliczenia odciąć ręki. Jeździłam przez 1,5 godziny, a na rolkach przeważnie mam prędkość około 10km/h więc powiedzmy, że tutaj miałam trochę mniej, wychodzi zatem 12km :) No cóż, matematykiem nie zostanę. Moje łyżwy założyłam dopiero drugi raz i niestety nie były zbyt łaskawe dla moich stóp, ale mam nadzieję, że jutro włożę jakieś buty. Przeżyłam i mam się świetnie, a do tego zaobserwowałam, że endorfinki udzieliły się nawet mojej przyjaciółce, której aktywność poprawiła dziś humor co mnie niezmiernie cieszy. Będę zarażać znajomych i wszystkich dookoła, bo nie można w końcu tylko siedzieć i nic nie robić.

Nie wiem czy wiedziałyście, ale w godzinę jazdy na łyżwach można spalić około 600kcal! A do tego łyżwy świetnie formują pośladki i usuwają znienawidzone "boczki", a także poduszeczki pod pośladkami. Nie mówię o tym, że przy takiej formie aktywności fizycznej bardzo szybko pozbędziemy się "efektu muffina", który u mnie (NARESZCIE) powoli zaczyna znikać.

Gdy byłam małą dziewczynką oglądałam z rodzicami łyżwiarstwo figurowe i zawsze potem ślizgając się po parkiecie robiłam piruety i podskakiwałam jakbym była na zawodach. W rzeczywistości na dzień dzisiejszy ledwo hamuje, ale szybko się uczę! :) Do dziś czasem podziwiam łyżwiarki figurowe i ich sylwetki. To bardzo ciężki sport wymagający talentu, ogromnych umiejętności i samozaparcia, a do tego... twardego tyłka!
Łyżwiarka figurowa na lodzie

W każdym razie jeśli macie w swoim miejscu zamieszkania lodowisko, choćby to najmniejsze to musicie skorzystać! Nawet jeżeli nigdy nie jeździliście. Ja też to przerabiałam, w końcu w wieku 24 lat uczyłam się jeździć, ale uważam, że to świetny sport, który łączy przyjemne z pożytecznym czyli aktywność fizyczną z ploteczkami w towarzystwie przyjaciół. Czego chcieć tu więcej :) Trening nie jest ciężki, a przynosi efekty. Skąd wiem? Minęły ponad 2 godziny, a ja nadal czuje mięśnie, które pracowały.Czuję pupę i łydki czyli te partie ciała, które ćwiczę stosunkowo rzadko. Ciekawe jakie zakwasy będzie mieć jutro mój chłopak, którego też na łyżwy dziś wyciągnęłam.

Co jeszcze lubię w łyżwach? Wstęp na ślizgawkę nie obciąża zbytnio budżetu, szczególnie gdy będziemy jeździć na lodowiskach np. przy centrach handlowych, a takie pojawią się już niedługo. Ja dziś wydałam 9 zł za bilet ulgowy (który notabene mi się już nie należy :D ), ale jestem mega doładowana endorfinami! Szkoda, że nie można ich kupić w postaci suplementów diety! Miałam dziś robić skalpel, ale chyba jednak nie mam wystarczających pokładów energii więc sobie ZNÓW ( :( ) podaruje, ale jutro już nie ma innej opcji! Basen z moim nowym, śmiesznym czepkiem + skalpel (minimum jeden, a mam chęci na dwa). Oby tylko nie wyszło jak zawsze. 

Dobranoc.... niech wam się przyśni spora dawka motywacji na jutrzejszy dzień! Tej nigdy nie za wiele! Sama na to liczę!

3 komentarze:

  1. Super rzeczowy blog! Aż chyba w końcu kupię piłkę do ćwiczeń :))
    a co do łyżew- nie wiedziałam, że aż tyle kalorii można spalić! Ja mam lodowisko 200 m od domu i bilet normalny kosztuje 5 zł :)
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na Twoim miejscu wzięłabym łyżwy pod pachę i pognała na lodowisko biegiem :) Ale tymczasem idę poprzytulać piłkę :) Polecam kupno, bo warto! Różnorodność ćwiczeń na piłce jest rozbrajająca, a do tego jeszcze można wymyślać własne!

      Usuń
  2. łyżwy, hmm... piękne wspomnienie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3