12 listopada 2012

Normy tkanki tłuszczowej dla mężczyzn i kobiet

Dzisiejszy dzień, a w zasadzie tydzień rozpoczęłam od zważenia się... Ostatnie pomiary mnie zdołowały, ale liczyłam jednak, że dzisiaj moja waga okaże się bardziej łaskawa, no i taka się okazała!

Waga: 74,7 kg (najniższa w tym roku)
Poziom tłuszczu: 31,7 (najniższy w tym roku!)
Poziom wody: 46,9 (zawsze jestem poniżej normy, ale zwróciłam uwagę, że u nas to rodzinne)
Poziom mięśni: 33, 5 (najwyższy w tym roku!)

Poniżej przedstawiam normy procentowe udziału tkanki tłuszczowej w organizmie zarówno dla kobiet jak i mężczyzn:


Tabela norm tłuszczu dla kobiet:



Table norm tłuszczu dla mężczyzn:




Jak widać normy udziału tkanki tłuszczowej w organizmie są bardzo restrykcyjne! 
Nadal nic się nie odmieniło i zaliczam się do osób z nadwagą, ale już nie długo! Z ponad 35% spadłam na 31% i to zaledwie w 2 miesiące więc liczę, że w kolejnym miesiącu spadnę poniżej 30%!
Nie wiem jednak jak te normy przedstawiają się w przypadku biustu, który w moim przypadku jest budowy gruczołowo-tłuszczowej, a że obecnie jestem na etapie noszenia biustonosza 70H lub 75GG to też trochę tłuszczu ważą. 

Często inni pytają mnie jak to możliwe, że chudnąc nie gubię biustu... Tak jestem już zaprogramowana genetycznie! To głównie mężczyźni zwracają mi na to uwagę, że być może byłoby lepiej nie chudnąć niż stracić biust :) Ciekawe czemu, prawda? Faceci sami często sobie przeczą, chociaż w tym przypadku każdy by wolał by kobieta miała więcej tłuszczyku równomiernie wszędzie byle tylko zachowała piersi. Oczywiście nie mówię tutaj o popadaniu ze skrajności w skrajność, tylko o kobiecych kształtach... Otyłość chyba nigdy nie była i nie będzie atrakcyjna, chociaż i tacy panowie się zdarzają. Jak to się mówi: "Każda potwora znajdzie swego amatora" :)
Dlaczego walczę? Absolutnie nie dla innych! Dla siebie! Chcę wzmocnić mięśnie by zapobiegać schorzeniom kręgosłupa i kości, które na mnie czyhają, a do tego czuć się lekko, zdrowo! Po prostu czuć się świetnie we własnym ciele! Nie jest mi źle ze sobą! Jestem modelka SIZE PLUS Agencji NOBODY's PERFECT. Nie wstydzę się swojego nadmiaru ciała, bo jestem proporcjonalna, ale nie chcę uchodzić za osobę otyłą! Chcę sama decydować o swoim życiu i wyglądzie zewnętrznym. Tak jak decyduje o kolorze włosów, paznokci czy makijażu! Oczywiście idealna figura to pojęcie subiektywne, a ja nie jestem już aż tak daleko od osiągnięcia swojego celu. Po za tym już wkrótce udam się na badania krwi i okaże się czy poziom cholesterolu, który jeszcze 2 lata temu ponad trzykrotnie przewyższał normę, wrócił do normy poprzez mój zdrowy tryb życia! 

Do wszystkiego podążajmy małymi kroczkami! A już najbardziej do zdrowia!!! 
Ja jestem na schodku "I WILL DO IT!", a Ty??? 



1 komentarz:

  1. :) Mam ten sam hmm chyba nie problem :) Ja też nie chudnę z biustu :) aczkolwiek mam troszeczkę mniejszy od Ciebie !! :) Pozdrawiam Cię!!! i trzymam kciukasy za dalsze efekty :)
    ps. też myślałam o modelce plus size :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3