Zgodnie z tym co zapowiadałam na swoim "fanpejdżu" na Facebooku, wczoraj postanowiłam dać sobie totalny wycisk z TOTAL FITNESS czyli najnowszą płytą Ewy Chodakowskiej, która dołączona jest do najnowszego numeru SHAPE, który możemy dostać jeszcze w sklepach (a może to Shape jest dodatkiem do płyty?).

Trening osobiście nazwałabym takim "totalnym hardcorem" i choć wygląda bardzo niepozornie to wycisk daje konkretny. Muszę przyznać, że to bardzo fajny trening, który przypadł mi do gustu. Ćwiczenia są proste, ale już po kilku powtórzeniach można poczuć partię ciała, na którą w danym momencie ćwiczymy.
TOTAL FITNESS - ekstrafigura w 4 tygodnie czyli autorski program Ewy Chodakowskiej.
Sama Ewa o programie wypowiada się tak:
"- Mam nadzieję, że już po pierwszym miesiącu treningu będziesz patrzeć na swoje odbicie w lustrze z uśmiechem na ustach! Początki nie są łatwe, ale każdy kto dziś świętuje zwycięstwo, był kiedyś na początku drogi. Przed nami ciężka, ale niezwykle satysfakcjonująca praca. Zaufaj mi. Warto!"
Jest to trening wyszczuplający, który ma na celu raz, a dobrze zlikwidować uciążliwy cellulit i to właśnie na tych częściach ciała skupia się większość ćwiczeń. Pracują nogi, pośladki, ale zaangażowany jest także cały korpus, klatka piersiowa i ramiona.
Jak ćwiczyć?
- trenuj minimum trzy razy w tygodniu
- do wykonywania ćwiczeń nie potrzebujesz żadnego sprzętu
Co ja myślę o tym programie?
Program bardzo przypomina trening, który Ewa Chodakowska zaproponowała Nam podczas warsztatów w Krakowie. Kilka pozornie prostych ćwiczeń, które przy większej ilości powtórzeń stają się mordercze dla naszego tłuszczyku.
Trening składa się z 10 ćwiczeń, które podzielone są na 5 rund po 2 ćwiczenia w każdej (moją ulubioną rundą jest zdecydowanie #5 i #4). Każdą rundę wykonujemy po 3 razy przez 30 sekund. Oprócz tego po każdej rundzie mamy całą minutę na napicie się wody i uspokojenie serca. Moim zdaniem wystarczyłoby tylko 30 sekund, bo minuta to strasznie długo. Podczas tych przerw zaczęłam się już nawet nudzić.

Ćwiczyło się przyjemnie i (o dziwo) bezboleśnie, a trening minął mi bardzo szybko. Myślę, że ta płyta spodoba się wszystkim bez względu na poziom zaawansowania. Kilka ćwiczeń ma swoje odpowiedniki dla osób początkujących. Podoba mi się to, że można ćwiczyć w swoim tempie, bo liczy się czas, a nie ilość powtórzeń.
Nowością jest też trochę inna rozgrzewka niż na poprzednich płytach, która faktycznie sprawiła, że byłam gotowa na trening. Jeśli chodzi o rozciąganie to jest go zdecydowanie za mało, bo to moja ulubiona część każdego treningu.
Total Fitness to chyba najlepsza produkcja ze współpracy Ewy Chodakowskiej i SHAPE, nagrana bardzo profesjonalnie, w estetycznym, przyjemnym dla oka otoczeniu. Moim zdaniem brakuje tylko licznika podczas wykonywania każdego ćwiczenia, który pokazałby nam ile pozostało do końca. Taki licznik pojawia się, ale tylko podczas wspomnianej przeze mnie wcześniej "minutowej przerwy". Swoją drogą marsz w przerwie jest niefajnie wmontowany w trening, ale to są szczegóły, które nie wpływają na ogólny odbiór płyty.

Płytę na pewno będę dołączać do swojego treningu gdy będę potrzebować czegoś prostego, ale jednocześnie intensywnego i wyciskającego siódme poty! Wczoraj wypociłam się niesamowicie! Cały trening zakończyłam leżąc plackiem na macie, ale do TOTAL FITNESS dorzuciłam jeszcze "tiffoczki" i 3 treningi z Mel B. Dziś faktycznie czuję, że wczoraj pracowałam i mam zamiar utrzymać taki poziom! Jednak gdy w przyszłości będę ćwiczyć z TOTAL FITNESS to zdecydowanie wyłączę sobie dźwięk, albo ubiorę słuchawki z ulubioną muzyką. Ewa Chodakowska naprawdę potrafi fajnie zmotywować podczas treningów na żywo, ale na płytach... No nie do końca. Po takim czasie znudziły mi się już hasła pt: "Nie zostawiaj mnie samej!" itd. Może osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z fitnessem nie będzie to przeszkadzać, ale dla mnie to co za dużo to niezdrowo.
W każdym razie mogę z czystym sumieniem polecić ten trening wszystkim tym, którzy walczą o idealne nogi i pośladki, bo te pracują naprawdę intensywnie. Ja nie żałuję, że dokonałam tego zakupu, a Wy?

Jeśli chcecie jeszcze kupić magazyn SHAPE z płytą to szukajcie go w mniej obleganych salonikach prasowych. Mnie udało się upolować magazyn we wtorek czyli dzień po premierze, ale teraz może być już z tym problem. W razie możliwości spróbuję kupić jeszcze kilka egzemplarzy, o ile jeszcze znajdę gdzieś majowy Shape.
W razie czego zawsze same możecie skomponować sobie swój własny program TOTAL FITNESS z 6 minutowych filmików Ewy Chodakowskiej, które dostępne są bezpłatnie i legalnie na YOUTUBE.
TOTAL FITNESS NA YOUTUBE MOŻECIE ZNALEŹĆ <


.jpg)



















