29 kwietnia 2013

MOJA METAMORFOZA - Podsumowanie miesiąca 8

Witajcie!
Dziś kolejny z rzędu poniedziałek, minęły kolejne 4 tygodnie więc nadeszła pora na podsumowanie. 

Powiem Wam szczerze, że nie ma zbyt wiele do podsumowywania, bo w tym miesiącu zarówno miałam problemy z utrzymaniem diety jak i z treningami. Jak nie wypadek to choroba i tak minęły prawie 3 tygodnie. Przestaję już z góry planować cokolwiek, bo widzę, że to nie ma najmniejszego sensu. Za każdym razem gdy obiecuję sobie, że miesiąc będzie bardziej intensywny niż poprzedni okazuje się, że nic z tego nie wychodzi.


Moje efekty po 8 miesiącach:







Aktualne pomiary:



Jak widać pewne rzeczy się zmieniły jak np. waga! Wreszcie zobaczyłam tą upragnioną "6" z przodu nawet jeśli to tylko o 0,1 brakuje do dawnej "7". Bardzo, ale to bardzo mnie to cieszy! Tym bardziej, że ubyło trochę tłuszczyku, a pojawiło się odrobinę więcej mięśni. 

Wymiary z kolei zwariowały!
Biust z miesiąca na miesiąc maleje i dzięki temu już wszystkie wymiary są dwucyfrowe z czego najbardziej cieszy się mój kręgosłup, który ma się znacznie lepiej. W biodrach zaczyna przybywać, bo zauważyłam, że mój tyłek się napompował i podniósł, a reszta praktycznie jest bez większych zmian. Centymetr w jedną czy w drugą stronę nie robi już dla mnie żadnej różnicy.

Wizualnie wiele się nie zmieniło co widać po zdjęciach. Zauważyłam jednak znaczną redukcję cellulitu, podniesione i trochę bardziej zaokrąglone pośladki, a także większe wcięcie w talii. Czuje, że mięśnie są mocniejsze i twardsze, a ciało stało się o wiele bardziej jędrne. Już nawet moje ramiona nie są takie galaretowate jak wcześniej. Mam też znacznie więcej siły co odczuwam szczególnie podczas treningów z obciążeniem, a także dźwigając ciężkie zakupy :)

Jestem coraz bardziej zadowolona ze swojego wyglądu, ale mimo wszystko mogłoby być lepiej! W dalszym ciągu nie widzę w lustrze tego co bym chciała. Teraz na szczęście będę mieć znacznie więcej ruchu i nie mam tu na myśli treningów, a wszelkie aktywności outdoorowe, bo pogoda jest do tego wręcz stworzona! Samochód już prawie odstawiłam na rzecz roweru, a jeśli tylko czas mi na to pozwoli to będę również jeździć na rolkach, bo do biegania chyba jednak się nie nadaję. 

Może gdy wreszcie wyluzuję to wszystko znów ruszy z miejsca? 
Jestem już tak blisko, a jednak... daleko... ale NIE PODDAJE SIĘ! :)


W najbliższym czasie spodziewajcie się kolejnego posta z PODSUMOWANIEM TRENINGÓW, których nie było wiele, ale zawsze coś!
Ściskam Was mocno! Buziaki! 

61 komentarzy:

  1. Kochana kłaniam się w pas z podziwu :) Z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej ... Brawo ! Pozdrawiam

    PS Ładny tatuaż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuaż niedługo będzie trochę większy :)

      Usuń
  2. Gratuluję!!!!!!! Niesamowita metamorfoza, też bym chciała żeby mi się udało uzyskać takie efekty :) Powodzenia w dalszej metamorfozie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co chcieć! Trzeba działać! Trzymam kciuki <3

      Usuń
  3. Madziu boskie ciałko, chylę czoła ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie jeszcze bardziej boskie! Dziękuję! <3

      Usuń
  4. jesteś moim góru !!;) pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. kurde sporo pracy musialas wlozyc by to osiagnac ;) obym i ja wytrwala tyle czasu ;)) na razie 2 i pol miesiaca ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2,5 miesiąca to też sporo pracy! :) Nie poddawaj się, ja nie mam zamiaru <3

      Usuń
  6. Bosshe dziewczyno super!! Ja chcialabym pocwiczyc dla samej formy, bo zrzucac nie mam czego, ale trudno sie zorganizowac by regularnie cwiczyc! Podziwiam Cie i gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co chcieć... bierz dresik i buty i do dzieła! :)

      Usuń
  7. Ale się szczuplutka zrobiłaś! Gratuluję! U mnie bardzo ciężko. Staram się jak mogę, ale od kilku miesięcy stoję w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w zasadzie stoje w miejscu... Wiele się nie zmienia, ale nie tracę nadziei, że może wreszcie się zbliżę do tego co chciałabym osiągnąć. Zwykłe zdroworozsądkowe podejście :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Już się boję tego co będzie dalej... :)

      Usuń
  9. Może głupie pytanie, ale- ile masz wzrostu Madzia?
    ps. szczerze podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie nie jest głupie, jest bardzo mądre. To te blogerki są glupie, że podają wagę i wszystkie wymiary, a nie podają wzrostu. A bez wzrostu to pozostałe cyferki g... nam mówią.

      Usuń
    2. Z całym szacunkiem, ale nie życzę sobie by ktoś nazywał mnie "głupią" tylko dlatego, że nie podaje za każdym razem wzrostu! Odpowiadam na każde pytanie więc jeśli tylko ktoś chce wiedzieć ile mam wzrostu to odpowiadam... Z resztą wystarczy trochę poczytać i odpowiedzi na każde pytanie się znajdzie.

      W postach podsumowujących podaje wartości zmienne, a wzrost do nich nie należy, bo nie zmaleję, ani nie urosnę od ćwiczeń i diety...

      Usuń
  10. podziwiam i wielbię !!
    niesamowite efekty!

    OdpowiedzUsuń
  11. masz racje - nie poddawaj sie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty mówisz, że nie widzisz różnicy??? Kobieto, różnica z miesiąca na miesiąć jest mega widoczna, a ciało masz BOSKIE !!!
    Wielkie brawa, ukłony i wyrazy szacunku :D
    Jesteś wielką motywacją, na prawdę
    Uwielbiam Cię !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się oszukiwać, bo teraz różnica aż tak widoczna nie jest, ale zdecydowanie można ją odczuć :) DZIĘKUJĘ! <3

      Usuń
  13. Jesteś moją motywacją ! Dajesz przykład niesamowitej chęci, cierpliwości i motywacji. Twoja praca nad ciałem może być dla wielu dziewczyn inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mogę być inspiracją jest dla mnie bardzo ważne :)

      Usuń
  14. jest cudnie i z pewnością dalej tak będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście dużej różnicy sprzed ostatniego podsumowania a teraz nie ma, ale porównując do pierwszego zdjęcia - wielkie WOW i szacun. Nie ma co się poddawać i dalej dążyć do upragnionego celu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tylko człowiekiem i nie zawsze mogę zapanować nad swoim ciałem...

      Usuń
  16. kochana, jesteś niesamowita ! ;***

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem pełna podziwu, super efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję efektów! Inspirujesz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to mi właśnie chodzi... by inspirować i ruszać innych z kanapy :)

      Usuń
  19. Widać różnice, szczególnie na brzuchu. Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nad brzuchem pracuję chyba najbardziej...

      Usuń
  20. jak dla mnie w tym miesiącu widzę u Ciebie lekkie pogorszenie figury...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie moje lustro pokazuje inaczej, bo ja z dnia na dzień widzę poprawę... Tak jak pisałam (i widać to na zdjęciu) pośladki się podniosły i napompowały, a brzuch ujędrnił. Nie wspominając nawet o ramionach, które wyglądają coraz lepiej. Gdy ktoś tego nie widzi... trudno...

      Usuń
  21. a co z Insanity? nic nie piszesz więc wnioskuję, że jednak odpuściłaś?

    OdpowiedzUsuń
  22. a co z Insanity? nic nie piszesz więc wnioskuję, że jednak odpuściłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można odpuścić czegoś czego się nawet nie zaczęło... Po tym jak choroba położyła mnie na 2 tygodnie do łóżka nie czułam się na siłach. Myślę jednak, że co się odwlecze to nie uciecze :)

      Usuń
  23. Może warto czasem troszkę wyluzować, i tak Kocham te Twoje efekty, jak patrzę na Ciebie Kochana to wiem, że warto! Dzięki Ci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten lżejszy miesiąc teraz zaowocuje w postaci zdwojonej energii...

      Usuń
  24. Ja zaczęłam swoją metamorfozę wczoraj i żeby się jeszcze bardziej zmotywować zaczęłam podglądać tych, którym się udaje. I stwierdzam, że jesteś niesamowita! Wyglądasz bosko!!! Właśnie zostałaś moim guru :-) Mam nadzieję, że mam choć w połowie taką silną wolę jak Ty... Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej walce :) :)
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj:) dostalam link do Twojego bloga dla motywacji. I chyba ja dostalam.
    Sama schudlam juz troszke tzn ponad 20kg ale i tak sporo przede mna nadal.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej:) jestem tu ze strony Ewy Chodakowskiej. Twoja metamorfoza totalnie mnie powaliła, chyba tym bardziej, że wyglądam aktualnie jak Ty "przed". Mam więc w związku z tym jedno krępujące pytanie (niech żyje anonimowość:)) odnośnie biustu. Widzę, że straciłaś dużo cm, ale czy to się nie odbiło na jego jędrności, czy nie opadł trochę? Jestem po rocznym karmieniu córki, niestety kondycja mojego biustu nie jest najlepsza, a nie chciałabym przez ćwiczenia (a co za tym idzie ubytek tkanki tłuszczowej) pogorszyć jeszcze tę sytuację... Z góry dziękuję za odpowiedź:) Trzymam kciuki za Twoje wyznaczone cele i mam nadzieję, że mi też się kiedyś uda!

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobieto jesteś wielka!!!!
    Jesteś super!!
    Pokazałaś, iż nasza płeć jest SILNA!!!

    ps. Mam pytanie :) ile masz wzrostu??

    OdpowiedzUsuń
  28. gratulacje , super metamorfoza, jezeli nie dasz rady z insanity, mozesz sprobowac 3lub 5-cio miesieczny program turbofire ,tez daje swietne efekty

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny efekt i co ważniejsze świetnie, że działasz! :D Mam pytanie jaki to stanik/ chyba sportowy/ ten różowy? przydałoby mi się właśnie coś w tym stylu, tak zabudowany ;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3