WRÓCIŁAM! Tym razem na 100% i mam więcej energii niż kiedykolwiek! Zaskoczyłam dziś sama siebie, bo jak postanowiłam tak też zrobiłam i... POSZŁAM BIEGAĆ! Generalnie biegałam drugi raz w życiu, ale za pierwszym razem po 200 metrach już nie dawałam rady. Tym razem przebiegłam 3 km w 20 minut. Rewelacji nie ma, ale dla mnie to zawsze coś! Kilka metrów szłam, ale po chwili zaczynałam biec znowu, i znowu! Śnieg sypał, pod nogami zaśnieżona ulica, ale i to mnie nie powstrzymało. Endorfiny działają, bo cieszę się jak głupia, że w ogóle udało mi się zabrać do takiej aktywności i to w taką pogodę! Czuję się wyjątkowo dotleniona! TEGO MI BYŁO TRZEBA!
Buty sprawiły się cudownie! Czułam się jakbym latała i odbijała się od podłoża. Jeżeli mogę w nich biegać to znaczy, że i trenować w nich mogę. Wczoraj nawet nie miałam ochoty ich ściągać, bo tak było mi w nich wygodnie. Mogłabym o nich zapomnieć i nigdy już ich nie ściągać :)
Jestem dumna, bo do tej pory w dniu dzisiejszym spaliłam 300kcal, a to dopiero początek, bo właśnie w tym momencie idę poćwiczyć z Ewą Chodakowską! Dziś przewiduje "DUETY" czyli ostatnią płytę ze współpracy Ewy i SHAPE, a konkretnie czwartą (Trening z Gwiazdami). Najpierw jednak zjem sobie małą kolację żeby mieć siłę! Kanapeczki z własnoręcznie zrobionym chudym twarożkiem już się robią... Na obiad był indyk z warzywami więc również na plus dla zdrowia, a śniadanie to kanapeczki z pełnoziarnistego pieczywa z serkiem Brie i indyczą, chudziutką szyneczką. Chyba to zdrowe odżywianie zaczyna działać na mnie motywująco, bo tyle dni nie mogłam się zebrać z kanapy, a teraz wreszcie się udało!
W każdym razie niezmiernie się cieszę, że się podniosłam, że powróciłam do treningów i teraz mogę wam już z doświadczenia powiedzieć... NIE PRZERYWAJCIE TRENINGÓW! Ja przerwałam tłumacząc to sobie, że za tydzień wrócę, potem były dwa tygodnie, trzy... i tak zakończył się miesiąc! Nie warto! Im dłużej będziesz odkładała kolejny dzień treningu tym trudniej będzie Ci się zmotywować.
NIE CZEKAJ! ZACZNIJ JUŻ DZIŚ WALKĘ O SWOJĄ METAMORFOZĘ!
Zacznij od wnętrza, obudź w sobie pokłady nowej energii, weź strój sportowy i choć ćwiczyć razem ze mną! Zaczynam za chwilę, a TY? Wszystko w końcu zależy tylko od Ciebie!
Podejmij walkę! Nie zastanawiaj się co będzie jutro, nie myśl o tym jaki masz cel! Po prostu spróbuj.
Nigdy nie pozwalaj by życie przelatywało Ci między palcami!
Ściskam bardzo mocno i uciekam ćwiczyć! (a jutro będę leczyć zakwasy^^) <3



























