Jak już wiecie od jakiegoś czasu próbuję biegać przynajmniej po te 20/30 minut dziennie by w ogóle wdrożyć się w taką aktywność fizyczną. Bieganie w Polsce jest nieporównywalne do tego jak wspaniale uprawia się jogging we Włoszech! Niestety u nas jedyne czego można się spodziewać to krzywe chodniki, a do tego pełno wzniesień, z którymi kiepsko jeszcze sobie radzę. Gdy próbowałam swoich sił w Italii byłam w stanie dać z siebie 100% i prawie w ogóle się nie męczyłam. No, ale niestety... Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Kilka dni temu odkryłam dwie bardzo fajne dwie w pobliżu mojego osiedla. Jedna ma około 4 km, a druga 3. Do tych tras zawsze dokładam sobie jeszcze jedno okrążenie wokoło bloków co w efekcie daje mi dodatkowy kilometr dystansu.

Tą trasą biegałam wczoraj i o dziwo nie potrzebowałam odpoczynku choć nie biegało mi się zbyt dobrze. Moje nogi odkąd zaczęłam pracować są tak obolałe i opuchnięte, że z trudem je podnosiłam, ale DAŁAM RADĘ! To najważniejsze! A tak wyglądały moje wczorajsze wyniki:

Dlaczego łącznie? Poszłam biegać dwa razy, bo za pierwszym podejściem złapała mnie burza.

Przy pierwszym podejściu zrobiłam około 3,5 km, a przy drugim około 6. Niestety moje Endomondo często zawodzi, bo moje okolice są mocno zalesione i bardzo szybko aplikacja gubi sygnał GPS i wówczas muszę orientacyjnie wyznaczać swoją trasę z poziomu przeglądarki internetowej.

Jeszcze kilka miesięcy temu nie sądziłam, że w ogóle będę wstanie bez zatrzymywania przebiec choćby kilometr i dlatego moja kondycja zaczyna mnie coraz bardziej zaskakiwać. Muszę przyznać, że nawet to polubiłam! Wyniki z ostatniego miesiąca są do siebie jednak bardzo porównywalne, ale mam nadzieję, że już wkrótce zacznę robić większe postępy.

Jogging to świetna forma aktywności fizycznej, do której nie trzeba żadnego specjalistycznego sprzętu oprócz butów, które są bardzo ważnym elementem. Do tego telefon wyposażony w aplikację do pomiarów jak np. Runtastic, Endomondo czy inne, a także oddychające, odprowadzające wilgoć ubranie sportowe i ulubiona muzyka na uszach! To dla mnie wyposażenie obowiązkowe! Nie trzeba posiadać również jakichś wyjątkowych umiejętności, ale warto poczytać jak osiągnąć najlepsze efekty. Często pytacie czy lepiej biegać wolniej czy też szybciej... Ja staram się biegać swoim tempem tak by oddychać swobodnie i bez wysiłku. Słyszałam kiedyś, że dobrym wyznacznikiem tego czy biegamy odpowiednim tempem jest to czy możemy bez trudności rozmawiać z inną osobą i dlatego też warto biegać parami! Ja sprawdzam to samo nucąc moje ulubione piosenki i jeśli jestem w stanie to robić to oznacza, że tempo jest odpowiednie. Nie chcę się przemęczać czy katować więc na początek myślę, że to w zupełności wystarczy.
Do września mam nadzieję, że będę mogła przebiec dystans półmaratonu choć muszę przyznać, że czarno to widzę. Walczyć jednak będę! Może macie ochotę się przyłączyć?
Wszystkich tych, którzy są zainteresowani moimi bieżącymi treningami i osiągnięciami, i którzy posiadają konto w Endomondo zapraszam na mój profil. Mam nadzieję, że znajdę w sobie tyle samozaparcia i energii by biegać regularnie to znaczy minimum 3/4 razy w tygodniu.
A Wy? Lubicie biegać?



