10 czerwca 2013

KONKURS - Wygraj PLUSSSZ ACTIVE FORTE!

Witajcie!
Tak jak obiecywałam Wam tydzień temu w mojej recenzji suplementu diety Plusssz Active Forte wraz z firmą Plusssz przygotowałam dla Was coś specjalnego! Wiele z Was w komentarzach pisało, że z chęcią również przetestowalibyście ten produkt i właśnie teraz macie na to szansę!




Moją recenzję tego produktu możecie przeczytać TUTAJ


Specjalnie dla Was przygotowałam KONKURS, w którym możecie wygrać jeden z 2 pakietów Plusssz Active Forte i przekonać się na własnej skórze czy suplement faktycznie jest w stanie zastąpić kawę. Jak zapewne pamiętacie ja jestem z niego bardzo zadowolona, a Plusssz ostatnio również bardzo przydał mi się w pracy, o godzinie 3 gdy odczułam zmęczeniowy kryzys.



ZADANIE KONKURSOWE:

Chciałabym abyście napisali:
"Jak radzicie sobie/jak poradzilibyście sobie ze stresem podczas sesji?"

Nagrodzone zostaną 2 najciekawsze, najbardziej kreatywne odpowiedzi!

Wpisz w komentarzu pod tym postem:
- swoją odpowiedź, 
- adres e-mail


Ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo!
(najpóźniej w ciągu 7 dniu od momentu zakończenia konkursu)

KONKURS TRWA od dnia dzisiejszego tj. 10.06.2013 do 16.06.2013 do godz. 23:59!


Zapraszam również na stronę firmy PLUSSSZ
oraz 



Życzę Wam wszystkim powodzenia w KONKURSIE, a także mocno trzymam kciuki żebyśmy wszyscy zdali sesję w pierwszym terminie, bo po co skracać sobie wakacje? 


29 komentarzy:

  1. szkoda, że podczas sesji.. niestety nie studiuję jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie poprawiłam pytanie konkursowe :)
      "Jak radzicie sobie lub jak poradzilibyście sobie ze stresem podczas sesji?".

      Usuń
  2. Właśnie wróciłam z egzaminu;p staram się wyciszyć, nie myśleć o tym co będzie, ale skupić na tym co jest teraz. Powtarzam sobie także, że to tylko egzamin, że w razie czego jest jeszcze drugi termin ;) A w samym dniu egzaminu zamiast powtarzać poraz setny materiał, wsiadam na orbiterka i wytwarzam sobie endorfiny, które niwelują stres ;)
    chocoo.lady92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim najlepszym sposobem na zwalczenie stresu jest fajna muzyka + intensywny trening a ostatnio bieganie. Słuchawki na uszy, godzina biegu i cały stres jest zamieniony na satysfakcję :) matuszynskakarolina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie jestem w czasie trwania sesji. Przede mną jeszcze 3 egzaminy, a w tym najtrudniejszy z mikrobiologii, którego bardzo się boję. Z racji tego, że jest to moja pierwsze letnia sesja, a studia bardzo mi się podobają, to pomimo tego, że uczyć strasznie mi się nie chce, musiałam zmobilizować się do nauki, gdyż nie chcę nie zdać i zaprzepaścić okazji na wymarzony zawód:)
    Sposób na stres? Pomaga mi bardzo 4letnia siostra. Gdy mam kryzys idę do niej, włączamy piosenki typu "Ona tańczy dla mnie" i szalejemy! :D To niesamowite, ile radości nosi w sobie takie dziecko, a jakbyście słyszały jej słodki głosik plus kręcenie pupką w rytm muzyki, to od razu nabrałybyście sił na następnych parę godzin nauki! Mała uczy się też jeździć na rowerku, więc jeśli pogoda nam na to pozwala, idziemy na podwórko i robimy małe wycieczki.
    Drugim moim przerywnikiem jest jazda na rolkach. Zimą w promocji kupiłam rolki i jak tylko zrobiło się ciepło, poszłam je wypróbować. Niestety za mocno przyciągnęłam sznurki, obtarłam łydki i tak moja przygoda się skończyła... Jednak czego student podczas sesji nie zrobi, żeby tylko odwlec w czasie naukę? Tydzień temu postanowiłam próbować jeszcze raz! Zakochałam się w rolkach! Wystarczy parę minut dotlenienia, jazdy i już jestem jak świeżo narodzona :) Oczywiście jazda ze słuchawkami uszach z ulubioną muzyką!
    No i na koniec: ZUMBA! Moja trenerka to chodzący optymizm i energia! Kocham taniec,a zumba to połączenie różnych tańców, szaleństwa no i wspaniali ludzie! Zapisanie się na kurs zumby było jedną z najlepszych decyzji :)
    I żeby nie było, że wszystko tak ładnie i pięknie... Pomimo tych wszystkich zajęć, które pozwalają mi na chwilę oderwać się od nauki i zapomnieć o stresie związanym z sesją i tak są takie chwile, że mam dość, już nic nie chce wchodzić mi do głowy i najchętniej rzuciłabym książki w kąt! Wiecie co wtedy robię? Zabieram je na podwórko, siadam na huśtawkę i uczę się na świeżym powietrzu- nie ma nic lepszego!:)

    marlennka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A przede mną kolejny egzamin już jutro ;) Stresu jeszcze nie ma, ale im bliżej jutra tym bardziej robię się nerwowa. Co mi pomaga? Kiedy już wiem, że mój mózg nie przyjmie więcej wiedzy, a ja już wszystko, co zapamiętałam powtórzyłam pozostaje mi rozmowa ze współlokatorką, rzecz jasna o wszystkim tylko nie o egzaminie bądź wspólne spędzenie wieczoru i kubek zielonej herbaty - długo parzonej, by uspokajała, a nie pobudzała. Za to na egzaminie bardzo często żuję gumę (tak, wiem, że nie wypada), która jakimś niewytłumaczalnym sposobem powoduje, że robię się skupiona i zaczynam myśleć nad tym, co mam pisać, a nie np. nad tym, że mam mało czasu ;)
    olejnikem@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Stres to rzecz okropna, bardzo rozstraja, czasem nawet tak, że zapomina się tego, co się umie, jest tylko ścisk w żołądku, nerwy i złość, że mogłam zrobić więcej. Jednak jest na to super rada. W domu zawsze włączam ulubioną muzykę, w moim przypadku lekki rock i po prostu skaczę i tańczę do niej mój własny freestyle :) I takie wyskakanie i wytańczenie tego, jakby wyrzucenie tych złych emocji w ten sposób, bardzo pomaga :) Można też pokrzyczeć i poobrażać to, co nas w danej chwili stresuje. Jednak to jest najlepsze, kiedy nie ma ludzi w pobliżu, obcych mogłoby to przerazić :P Innym dobrym sposobem jest kupienie sobie zabawki gniotka i gniecenie go, żeby zająć czymś ręce i przenieść te emocje ściskające nas w środku na zewnątrz. Bardzo lubię też po prostu napisać na kartce co w danej chwili czuje, dlaczego się stresuje i co ten stres powoduje. To naprawdę pomaga zrozumieć i siebie i sytuację, często okazuje się, że nie warto, że stres niczego nie zmieni, a tylko zaszkodzi. Można też puścić spokojną muzykę, jakąś klasyczną i spróbować na swój własny sposób pomedytować, po prostu policzyć do 10 i się uspokoić, wziąć kilka głębokich wdechów i dotlenić się przy okazji :) Często pomaga porządne nawodnienie się, o czym często zapominamy ucząc się, naprawdę wodę, szczególnie zmineralizowaną z magnezem, trzeba pić! I ostatni, mój ulubiony sposób, aczkolwiek trudny często w realizacji, to zwierzęta! Zabawa z nimi czy samo pogłaskanie naprawdę pomagają. Nie trudno o wdzięczność ze strony zwierzaczka, jak np kota i psa, a często nawet sam widok bawiących się zwierząt poprawia humor i pokazuje, że "nie taki zły ten świat, weź się uspokój, skup, zalicz, będziesz wolna i też korzystaj z życia!". Z tym jednak czasem ciężko, nie każdy ma zwierzęta, jednak samo pójście do zoo już pomaga, naprawdę polecam! :)
    marta.93p@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień, dwa przed sesją postawiła bym na totalny odpoczynek: spacery, rolki, rower, opalane, narty - cokolwiek, co sprawia Nam przyjemność i na pewno Nas zrelaksuję. Przed samą sesją porządny posiłek i ulubiona muzyka w słuchawkach. Po egzaminie joga dla uspokojenia i zrelaksowania, wieczór ze znajomymi. Być może to jest przepis na udaną sesję :>
    Mail: summer_body@onet.pl
    Pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Eh ta sesja, niesamowicie utrudnia życie :(

    Jak sobie radzę ze stresem? Codzienna dawka ruchu i do tego szczypta uśmiechu. Na stres nie ma nic lepszego niż porządne zmęczenie fizyczne i miło spędzony wieczór w gronie znajomych, którzy potrafią mnie rozśmieszyć :) Taki zestaw zawsze mi pomaga.

    fit.moolla@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety do sesji jeszcze dużo mi brakuje, bo dopiero jestem po egzaminie gimnazjalnym ale to był także dla mnie ogromny stres. Żeby sobie z nim poradzić czytałam twojego bloga, ćwiczyłam z Ewą. I pomagałam sobie słuchając mojej ulubionej muzyki.

    Pozrawiam, mikusia-97@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że najważniejszy jest spokój. Rozgraniczenie czasu, między nauką i odpoczynkiem, odpowiednie rozplanowanie materiału do nauki. Przerwa na spacer, czy krótkie spotkanie z kimś bliskim powinna obowiązkowo znaleźć się w planie! Zapas wody obok sterty zeszytów również! Nie popadajmy w paranoję, bo ślęczenie godzinami bez przerwy nie przyniesie oczekiwanych efektów. Każdy ma swój indywidualny sposób na odreagowanie stresu - na mnie kojąco działa bieganie, lub jazda na rolkach przy ulubionej muzyce - zastrzyk endorfin i energii do nauki, jednocześnie rozładowanie napięcia fizycznego i poukładanie myśli. Zbawienna jest rozmowa z przyjaciółką, żeby na chwilę oderwać się od szkoły. Równie ważny jest sen! Nie wyobrażam sobie nie znaleźć czasu na sen, gdy zżera mnie stres, bo wtedy z chwili na chwilę czuję się coraz gorzej.
    A co jeśli nie mogę już wysiedzieć w domu z książkami? Kiedy mam dość patrzenia na mój pokój, moje biurko, moje zeszyty, wszystko dookoła, a wiem, że jeszcze została mi sterta nauki? Zbieram rzeczy do torby i wychodzę z psem do lasu, gdzie rozsiadam się na polance i tam kontynuuję naukę, albo idę na działkę (najlepiej z przyjaciółką, która też musi się uczyć) zaparzam herbatę i uczę się na świeżym powietrzu!
    Sposób nauki to sprawa indywidualna, ale uważam, że każdy powinien znaleźć swój własny system, który pomoże mu uczyć się efektywniej.
    Podsumowując - ruch, świeże powietrze, rozładowanie napięcia i sen. To mój przepis na udaną sesję.

    nayantara.pl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jedyna rzecza jaka mnie odstresowuje podczas nauki do sesji to codzienny trening ;d chyba tylko mysl o codziennym treningu, ktory da mi energetycznego kopa - trzyma mnie przy życiu. Inaczej bym zwariowała. Moj mail: martaa.synowiec@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Aby zniwelować działanie stresu staram się nie myśleć o tym, że może mi się nie udać i zawsze być dobrze przygotowanym do egzaminu aby nic mnie nie zaskoczyło. Wyciszam się, słucham ulubionej muzyki lub czytam książkę popijając melisę.

    Pozdrawiam, karolkak1988@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ja sobie kupilam i jutro w pracy jak bede miała spadek energi wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja biegam skaczę podskakuję kiedy niezbyt dobrze z sesją się czuję. Opcja nr 2 telefon do przyjaciela, który wysłucha tego co mi doskwiera - pocieszy stwierdzeniem "zawsze jest drugi termin" :D (opcjonalnie trzeci bądź czwarty ;P)

    Dona blackblackheart@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Podczas nauki najczęściej zajadam się słodyczami (wiem wiem niezdrowo), ale tez ćwiczę dla poprawy humoru i pobudzenia. :) Często tez powtarzam materiał na zasadzie rozmowy z koleżanką, co odstresowuje bo poza nauka, marudzimy sobie i rozmawiamy oczywiście na inne tematy, dzień przed samym egzaminem na wieczór włączam sobie jakąś komedie na poprawę humoru i podśpiewuje sobie "co ma być to będzie".
    milka_cool@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój sposób na stres i sesję:)

    Kiedy sesja jest już blisko,
    nie ma czasu na lenistwo.
    Książka, ołówek, notatki i kawa
    obowiązkowa studenta zabawa.
    Stresu jest dużo, nerwów wciąż więcej,
    i co z tym wszystkim teraz będzie?
    Sposobów jest wiele, porad bez liku.
    Moimi są spokój, szaleństwo i umiar.
    Wieczorem spokojnie zasiadam do książek,
    rano szaleję biegnąc przed siebie,
    umiar zachowam gdzieś popołudniu
    by dać mojej głowie odpocząć na śpiąco.

    mail: podsiad.a@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój sposób na sesję: zawsze przed egzaminami oceniam trudność i zakres materiału, żeby potem ustalić mniej więcej ile czasu potrzebuje na naukę :) Staram się nie myśleć negatywnie o egzaminach i często w myślach mówię sobie: spokojnie, po prostu usiądziesz i się tego nauczysz :) studiuję w Warszawie, ale pochodzę z Podlasia wiec na kilka dni przed sesją wracam do domu, odpoczywam i nabieram sił do intensywnej walki o pozytywne oceny :) taki odpoczynek naprawdę dużo daje :)

    justyna_st@wp.pl
    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Jak radzicie sobie/jak poradzilibyście sobie ze stresem podczas sesji?" - przede wszystkim jak zwykle w okresie stresu grałabym sobie na wiolonczeli moje ulubione utwory, gdyż jest to dla mnie najbardziej uspokajająca czynność. Muzyka odpręża, dzięki niej mam w sobie spokój. Zajmując ręce graniem, nie myślałabym o tym, że przede mną sesja. Aby poradzić sobie ze stresem pewnie też biegałabym jak najdalej szybko; tak, aby poczuć wiatr we włosach, zrozumieć, że jestem wolna i mogę wszystko. Wtedy żadna sesja nie byłaby dla mnie już przeszkodą :).
    dominika.kaczmarczyk02@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój niezawodny sposób na sesję to przede wszystkim..Matt Dusk, kiedy czuję, że nie dam rady, że mam już dość to włącza sobie jego utwór 'Good News' i patrzę jak się do mnie uśmiecha w 17 sekundzie teledysku i wtedy już wiem, że jeszcze trochę się poczuć i Dobre Wieści przyjdą ;)
    Poza tym, oczywiście odżywianie - bezkarne zajadanie się domowym bounty na kaszy jaglanej z wiórkami i mlekiem kokosowym z orzechami laskowymi, oblane 81% gorzką czekoladą.
    Pomimo braku czasu, staram się ćwiczyć regularnie, aby dotlenić mózg i ciało.
    Stres mija jak ręką odjął, okazuje się wtedy, że wystarczy troszkę usiąść, otworzyć parę książek, obowiązkowo wylogować się z Facebook'a i wszystko idzie do przodu! ;)

    paulamakol@wp.pl

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Moimi sposobami, dzięki którym poradziłam sobie ze stresem podczas ubiegłej sesji są:
    -ćwiczenia ( dość intensywne ) między nauką i przed egzaminami,
    -odpoczynek w gronie dobrych znajomych po nauce i egzaminach,
    -relaksacyjna kąpiel przed egzaminem ( po ćwiczeniach ),
    -no i oczywiście muzyka.
    Takimi oto sposobami poradziłam sobie z sesją śpiewająco, bez żadnych niepotrzebnych stresów. Teraz tylko wakacje i relaks przede mną:) No i oczywiście czekam na następną sesje, z którą mam nadzieje też problemów nie będzie. :)

    paulinaaa40@o2.pl

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moim sposobem na zwalczanie stresu związanego ze zdawaniem właśnie jakiś ważnych testów/egzaminów jest staranie się aby nie myśleć o tym, ale jak to zwykle bywa jak się chce to nie zawsze się da, więc trzeba jakoś wspomóc ;)
    Najczęściej wtedy wybieram się na długie wycieczki rowerowe oczywiście ze słuchawkami na uszach albo długi spacer po parku.
    Pomaga mi również duuuża dawka muzyki oraz długa kąpiel.
    Kiedyś dochodziła do tego również czekolada ale już się opanowałam i daję radę bez :D

    natala01.07@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Napiszę krótko, bo prawo podatkowe mnie wzywa.. w tej sesji uczę się chodzić na rękach, potrafię zrobić już 3 kroki do przodu! na rękach!! jest czad:D!! codzienne robienie pompek nie poszło na marne;)!!

    pozdrawiam:) ochy.w.grochy[maupa]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomagały mi witaminy i minerały. Magnez mnie bardzo uspokaja, a przy okazji uzupełniam nim niedobory, które powstają w wyniku picia dużej ilości kawy. Plusssz Active Forte świetnie ją zastępuje, a w dodatku nie szkodzi, lecz bardzo wzmacnia organizm, sprawiając, że czujemy się pewniejsi siebie, silniejsi, skoncentrowani i łatwiej się nam myśli, co jest bezcenne w czasie sesji.
    Pomaga mi także muzyka, która mnie pobudza i działa na mnie wyciszająco jednocześnie. Zakładam słuchawki i odlatuję na jakiś czas, a gdy stamtąd wracam jestem oazą spokoju ;-)

    chevro@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak sobie radze? Jakiś czas temu zaczęłam wstawać coraz wcześniej, aż teraz, przed sesją, udało mi się dojść do wstawania prawie dwie godziny wcześniej (czyli o 7 rano) niż w inne wolne dni. Od rana zielona herbata i zdrowe śniadanko, a później do nauki. Jak już zaczynam panikować i nie wiem co czytam, to wychodzę na spacer/rower itp. Wieczorem po nauce jakieś ćwiczonka Mel/Ewa/P90X/fitness blender. :)
    a w dzień egzaminu powtarzam od rana to, z czym miałam największy kłopot, później robię sobie rozgrzewkę i rozciąganie z Mel, prysznic i lecę na egzamin. Humor jak zawsze po jakiejkolwiek aktywności mam dobry, mózg zdąrzy trochę odpocząć, a więc i stresu takiego nie ma :)

    undefinded@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. czy maile do zwycięzców już poszły??? :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3