15 czerwca 2013

Gdzie zniknęłam i co u mnie nowego?

Witajcie!
Wybaczcie, że ostatnio na blogu nowe posty pojawiają się bardzo rzadko, ale ze względu na pracę i kilka innych rzeczy zaczyna brakować mi na wszystko czasu. Mimo wszystko jednak jestem tutaj i nad wszystkim czuwam. Powoli zaczynam odrabiać zaległości, ale... bardzo powoli :)

Wczoraj spędziłam trochę czasu na rowerze, bo wreszcie przywiozłam je do Krakowa. Nie mogłam sobie odpuścić i na rower poszłam dwa razy! W sumie zrobiłam prawie 40 km na moim nowym "Beach Cruiserze". Zakochałam się w nim! Okazuje się, że nie jest tak niewygodny jak się tego spodziewałam! Teraz muszę go troszkę podrasować i już mam na to plan, a to wszystko za sprawą jednej z moich czytelniczek, która wysłała mi link do sklepu internetowego z bajerami do rowerów. Będzie uroczy wiklinowy koszyczek, a także osłonka na koło żebym wreszcie bezpiecznie mogła jeździć w sukience!
To śmieszne, ale czuję się na nim wyjątkowo kobieca! 



Dziś skusiłam się i postanowiłam stanąć na wagę i to była bardzo dobra decyzja! Moja waga pokazała 69,1 kg, 27,3% tłuszczu i 35,6% mięśni! Jestem bardzo zadowolona z tego efektu, bo ostatnio trochę sobie odpuściłam. Od mojego powrotu z urlopu nie ćwiczyłam jeszcze w domu, ale za to próbuję biegać, jeździć na rowerze i dużo spacerować. Powoli też próbuję wrócić do normalnego sposobu odżywiania, ale utrudnia mi to skutecznie praca, a także uczelnia. Mój tryb dnia nadal nie jest unormowany co jest sporym utrudnieniem.


Uprzedzając Wasze pytania... 
Mam 174 cm wzrostu, a moje BMI na chwilę obecną wskazuje 22,8 czyli wagę normalną.


Wczoraj w pracy odwiedziła mnie moja przyjaciółka, która przyszła ze znajomymi, a wśród nich był jej kolega, który zawsze mówił o mnie: "Magda, A! Ta gruba!". Nie powstrzymał się i wczoraj, musiał wyskoczyć z jakimś tekstem, ale tym razem było to: "Nie poznałem Cię, bo tak schudłaś!". Fakt, ostatnio widział mnie jakoś jeszcze jesienią gdy moje nowe ciało było w budowie. Teraz jest już prawie idealnie, ale muszę coś jeszcze zrobić z tymi paskudnymi ramionami!

Koniec ciśnienia! Teraz same przyjemności! 
Czuję się już naprawdę bardzo dobrze sama ze sobą. Większość ciuchów jest na mnie za duża, a ostatnio kupiłam nawet kilka ubrań w rozmiarze S lub uniwersalnym, w które jeszcze niedawno bym nie weszła. Mój brzuch jest już prawie płaski więc czego chcieć więcej? Zmieniła się również moja twarz jak zapewne niektóre z Was już widziały na Facebooku. W pracy nikt nie dał mi więcej niż 23 lata ;)
A Wy? Ile byście mi dały? 


Szczęście aż się ze mnie wylewa, bo póki co wszystko idzie po mojej myśli i mam nadzieję, że tak pozostanie! Moje marzenie spełnia się w całości! Wracam do Was już jutro z kolejnym postem, a tymczasem zabieram się za sprzątanie mojego mieszkania, bo chcę wreszcie uporządkować całe swoje życie. Dziś wieczorem znów pracuję więc daruję sobie trening by wytrwać do rana, ale jutro już sobie nie odmówię jakiejś małej wycieczki rowerowej. 

Aktywnego weekendu kochani! <3

37 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, że sklep z rowerowymi bajerami Ci się spodoba! :) Już się nie mogę doczekać efektów :)
    A rower genialny, pozazdrościć.
    Na pewno nie dałabym Ci tyle lat ile masz, 22 max!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep jest genialny! Już mam pomysł jak rower będzie wyglądać :)
      A za 22 lata dziękuję! Kiedyś dawano mi więcej niż miałam, a teraz pytają mnie o dowód gdy próbuję kupić alkohol :)

      Usuń
  3. Jestes bardzo piękną kobietą, 22 lata maks :))
    Ciesze się, że wszystko idzie po Twojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. 23 lata? Chyba cię postarzyły wyglądasz na 21-22 ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. marzy mi się taki uroczy retro rower, chociaż nie przepadam za jazdą na rowerze. zdecydowanie wolę rolki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rower! fajny pozytywny wpis, fajnie że wszystko idzie po Twojej myśli:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny ten Twój sprzęcik:) Ja chciałabym kupić coś dobrego,ale narazie brak funduszy.

    A co do całego posta,niesamowicie przyjemnie czytać jak optymistycznie jesteś nastawiona:) Bardzo się cieszę :)

    Gratulację:) A tutaj bardzo młodziutko wyglądasz. Ale i promiennie więc widać że optymizm również odmładza człowieka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rower bardzo kobiecy, więc nic dziwnego, że tak też się na nim czujesz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie wyglądasz i mobilizujesz do ćwiczeń - ja bym ci dała 18 lat. Szczególnie twoje zdjęcia zachęcają do pracy nad sobą. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Max. 22.
    A roweru to Ci zazdroszczę! Też bym taki chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. max 22 :D hahaha pochwale sie, ostatnio w banku pani myslała ze mam 13 :D nie wiem co ze mna nie tak, chociaz w sumie miło bo niebaem skoncze 22 ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. 22-23 lata ! :) bardzo się cieszę z Twojego sukcesu ;) ja ważę mniej ale niższa jestem, wiec wydawać sie może, że gruba... A kolesiowi pewnoe oczy z orbit wyszły gdy Cię zobaczył ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mają rację. sama więcej niż 23 lata bym Ci nie dała :) wiecznie piękna i młoda :D
    ekstra masz tą wagę...nie dość, że pokazuje kg, to jeszcze % mięśni i tłuszczu - mega !
    zapraszam do udziału w konkursie :)
    pozdrawiam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ladnie wygladasz na tym zdjeciu, tak jakis spokoj bije z twojego wnetrza. A nie pochwalilas sie nam jak bylo na weselu twojej przyjaciolki, czy dobrze sie bawilas? Pozdrowienia gorace z Hamburga!

    OdpowiedzUsuń
  15. Rower świetny :)
    Czy mogłabym prosić o link do tego sklepu ?

    OdpowiedzUsuń
  16. jestes sliczna! jestem pod wrazeniem Twoich osiagniec

    OdpowiedzUsuń
  17. Madzik a pochwal się z kim tak dzielnie pedałowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę roweru! cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ladna dziewczyna - nie wiecej niz 25 :)
    Taki rower to moje marzenie, wiec zazdroszcze.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. trochę czasu na rowerze, bo wreszcie przywiozłam je do Krakowa - powinno byc chyba "go do Krakowa"

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystko się zgadza :) Przywiozłam JE do Krakowa! (uaha rowery sztuk dwa) :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zawsze sobie znajdujesz usprawiedliwienie zeby nie cwiczyc,ja jestem matka 1,5 rocznego synka i cwiczen codziennie,pracuje i studiuje i co?zamiast pisac takie dydrymaly napisz ze ci sie nie chce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 100% prawda. Jakbyś ćwiczyła sumiennie i kurczowo trzymała się diety szybko pozbyłabyś się brzucha.

      Usuń
  23. Rower świetny a Ty wyglądasz bardzo młodo na 20-22 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rower-marzenie. Jestem zakochana w miejskich,kolorowych rowerach ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. hej... mam problem :(
    bo ćwiczę z Ewką :) Ale podczas ćwiczeń zapominam o napinaniu mięśni brzucha, a w ciągnia dnia muszę zjeść coś słodkiego....
    są małe efekty...to pewnie przez te słodkie, prawda? :(
    jesz słodkie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie, buzia Ci mocno zeszczuplała.

    OdpowiedzUsuń
  27. cudowny ten rower:) a Ty wyglądasz fantastycznie :) młodniejesz, widać, że jesteś szczęśliwa:) tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładna z dziewczyna z Ciebie 22-23 lata? A rower masz prześliczny, czekam na zdjęcia z koszykiem i resztą bajerów;)
    Jak moja córcia podrośnie, to obie kupimy sobie rowery i będziemy jeździć;D

    P.S. Bardzo fajny blog! Obserwuję i zapraszam do siebie: http://shelovesfitness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. ... rower ładny, ale zrób coś z cerą bo Cię strasznie szpeci.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakiś pomysł co mam zrobić z cerą? Bo ja szczerze mówiąc nie widzę żadnego problemu... ;)

      Usuń
  30. Jesteś śliczna i bardzo naturalna. Ideał kobiecości:) Pozdrawiam i trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  31. 28-30? Coś koło tego. Ale na pewno nie więcej niż 32.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3