Wybaczcie, że ostatnio na blogu nowe posty pojawiają się bardzo rzadko, ale ze względu na pracę i kilka innych rzeczy zaczyna brakować mi na wszystko czasu. Mimo wszystko jednak jestem tutaj i nad wszystkim czuwam. Powoli zaczynam odrabiać zaległości, ale... bardzo powoli :)
Wczoraj spędziłam trochę czasu na rowerze, bo wreszcie przywiozłam je do Krakowa. Nie mogłam sobie odpuścić i na rower poszłam dwa razy! W sumie zrobiłam prawie 40 km na moim nowym "Beach Cruiserze". Zakochałam się w nim! Okazuje się, że nie jest tak niewygodny jak się tego spodziewałam! Teraz muszę go troszkę podrasować i już mam na to plan, a to wszystko za sprawą jednej z moich czytelniczek, która wysłała mi link do sklepu internetowego z bajerami do rowerów. Będzie uroczy wiklinowy koszyczek, a także osłonka na koło żebym wreszcie bezpiecznie mogła jeździć w sukience!
To śmieszne, ale czuję się na nim wyjątkowo kobieca!


Dziś skusiłam się i postanowiłam stanąć na wagę i to była bardzo dobra decyzja! Moja waga pokazała 69,1 kg, 27,3% tłuszczu i 35,6% mięśni! Jestem bardzo zadowolona z tego efektu, bo ostatnio trochę sobie odpuściłam. Od mojego powrotu z urlopu nie ćwiczyłam jeszcze w domu, ale za to próbuję biegać, jeździć na rowerze i dużo spacerować. Powoli też próbuję wrócić do normalnego sposobu odżywiania, ale utrudnia mi to skutecznie praca, a także uczelnia. Mój tryb dnia nadal nie jest unormowany co jest sporym utrudnieniem.

Uprzedzając Wasze pytania...
Mam 174 cm wzrostu, a moje BMI na chwilę obecną wskazuje 22,8 czyli wagę normalną.
Wczoraj w pracy odwiedziła mnie moja przyjaciółka, która przyszła ze znajomymi, a wśród nich był jej kolega, który zawsze mówił o mnie: "Magda, A! Ta gruba!". Nie powstrzymał się i wczoraj, musiał wyskoczyć z jakimś tekstem, ale tym razem było to: "Nie poznałem Cię, bo tak schudłaś!". Fakt, ostatnio widział mnie jakoś jeszcze jesienią gdy moje nowe ciało było w budowie. Teraz jest już prawie idealnie, ale muszę coś jeszcze zrobić z tymi paskudnymi ramionami!
Koniec ciśnienia! Teraz same przyjemności!
Czuję się już naprawdę bardzo dobrze sama ze sobą. Większość ciuchów jest na mnie za duża, a ostatnio kupiłam nawet kilka ubrań w rozmiarze S lub uniwersalnym, w które jeszcze niedawno bym nie weszła. Mój brzuch jest już prawie płaski więc czego chcieć więcej? Zmieniła się również moja twarz jak zapewne niektóre z Was już widziały na Facebooku. W pracy nikt nie dał mi więcej niż 23 lata ;)
A Wy? Ile byście mi dały?

Szczęście aż się ze mnie wylewa, bo póki co wszystko idzie po mojej myśli i mam nadzieję, że tak pozostanie! Moje marzenie spełnia się w całości! Wracam do Was już jutro z kolejnym postem, a tymczasem zabieram się za sprzątanie mojego mieszkania, bo chcę wreszcie uporządkować całe swoje życie. Dziś wieczorem znów pracuję więc daruję sobie trening by wytrwać do rana, ale jutro już sobie nie odmówię jakiejś małej wycieczki rowerowej.
Aktywnego weekendu kochani! <3
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że sklep z rowerowymi bajerami Ci się spodoba! :) Już się nie mogę doczekać efektów :)
OdpowiedzUsuńA rower genialny, pozazdrościć.
Na pewno nie dałabym Ci tyle lat ile masz, 22 max!
Sklep jest genialny! Już mam pomysł jak rower będzie wyglądać :)
UsuńA za 22 lata dziękuję! Kiedyś dawano mi więcej niż miałam, a teraz pytają mnie o dowód gdy próbuję kupić alkohol :)
Jestes bardzo piękną kobietą, 22 lata maks :))
OdpowiedzUsuńCiesze się, że wszystko idzie po Twojej myśli.
23 lata? Chyba cię postarzyły wyglądasz na 21-22 ;).
OdpowiedzUsuńmarzy mi się taki uroczy retro rower, chociaż nie przepadam za jazdą na rowerze. zdecydowanie wolę rolki! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rower! fajny pozytywny wpis, fajnie że wszystko idzie po Twojej myśli:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń18 lat ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny ten Twój sprzęcik:) Ja chciałabym kupić coś dobrego,ale narazie brak funduszy.
OdpowiedzUsuńA co do całego posta,niesamowicie przyjemnie czytać jak optymistycznie jesteś nastawiona:) Bardzo się cieszę :)
Gratulację:) A tutaj bardzo młodziutko wyglądasz. Ale i promiennie więc widać że optymizm również odmładza człowieka:)
:-)
OdpowiedzUsuńRower bardzo kobiecy, więc nic dziwnego, że tak też się na nim czujesz! ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyglądasz i mobilizujesz do ćwiczeń - ja bym ci dała 18 lat. Szczególnie twoje zdjęcia zachęcają do pracy nad sobą. Dzięki :-)
OdpowiedzUsuńMax. 22.
OdpowiedzUsuńA roweru to Ci zazdroszczę! Też bym taki chciała:)
max 22 :D hahaha pochwale sie, ostatnio w banku pani myslała ze mam 13 :D nie wiem co ze mna nie tak, chociaz w sumie miło bo niebaem skoncze 22 ;p
OdpowiedzUsuń22-23 lata ! :) bardzo się cieszę z Twojego sukcesu ;) ja ważę mniej ale niższa jestem, wiec wydawać sie może, że gruba... A kolesiowi pewnoe oczy z orbit wyszły gdy Cię zobaczył ;)
OdpowiedzUsuńmają rację. sama więcej niż 23 lata bym Ci nie dała :) wiecznie piękna i młoda :D
OdpowiedzUsuńekstra masz tą wagę...nie dość, że pokazuje kg, to jeszcze % mięśni i tłuszczu - mega !
zapraszam do udziału w konkursie :)
pozdrawiam,
summer-body.blog.pl
Bardzo ladnie wygladasz na tym zdjeciu, tak jakis spokoj bije z twojego wnetrza. A nie pochwalilas sie nam jak bylo na weselu twojej przyjaciolki, czy dobrze sie bawilas? Pozdrowienia gorace z Hamburga!
OdpowiedzUsuńRower świetny :)
OdpowiedzUsuńCzy mogłabym prosić o link do tego sklepu ?
jestes sliczna! jestem pod wrazeniem Twoich osiagniec
OdpowiedzUsuńMadzik a pochwal się z kim tak dzielnie pedałowałaś ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę roweru! cudowny!
OdpowiedzUsuńBardzo ladna dziewczyna - nie wiecej niz 25 :)
OdpowiedzUsuńTaki rower to moje marzenie, wiec zazdroszcze.
pozdrawiam
trochę czasu na rowerze, bo wreszcie przywiozłam je do Krakowa - powinno byc chyba "go do Krakowa"
OdpowiedzUsuńWszystko się zgadza :) Przywiozłam JE do Krakowa! (uaha rowery sztuk dwa) :)
OdpowiedzUsuńzawsze sobie znajdujesz usprawiedliwienie zeby nie cwiczyc,ja jestem matka 1,5 rocznego synka i cwiczen codziennie,pracuje i studiuje i co?zamiast pisac takie dydrymaly napisz ze ci sie nie chce
OdpowiedzUsuńw 100% prawda. Jakbyś ćwiczyła sumiennie i kurczowo trzymała się diety szybko pozbyłabyś się brzucha.
UsuńRower świetny a Ty wyglądasz bardzo młodo na 20-22 lat :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyglądasz
OdpowiedzUsuńRower-marzenie. Jestem zakochana w miejskich,kolorowych rowerach ;)
OdpowiedzUsuńhej... mam problem :(
OdpowiedzUsuńbo ćwiczę z Ewką :) Ale podczas ćwiczeń zapominam o napinaniu mięśni brzucha, a w ciągnia dnia muszę zjeść coś słodkiego....
są małe efekty...to pewnie przez te słodkie, prawda? :(
jesz słodkie?
Faktycznie, buzia Ci mocno zeszczuplała.
OdpowiedzUsuńcudowny ten rower:) a Ty wyglądasz fantastycznie :) młodniejesz, widać, że jesteś szczęśliwa:) tak trzymać :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna z dziewczyna z Ciebie 22-23 lata? A rower masz prześliczny, czekam na zdjęcia z koszykiem i resztą bajerów;)
OdpowiedzUsuńJak moja córcia podrośnie, to obie kupimy sobie rowery i będziemy jeździć;D
P.S. Bardzo fajny blog! Obserwuję i zapraszam do siebie: http://shelovesfitness.blogspot.com
... rower ładny, ale zrób coś z cerą bo Cię strasznie szpeci.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Masz jakiś pomysł co mam zrobić z cerą? Bo ja szczerze mówiąc nie widzę żadnego problemu... ;)
UsuńJesteś śliczna i bardzo naturalna. Ideał kobiecości:) Pozdrawiam i trzymam kciuki:)
OdpowiedzUsuń