1 maja 2013

SHAPE vs. Woman's Health - MOJA OPINIA

Witajcie!
Od tygodni wyczekiwałam na ukazanie się pierwszego numeru magazynu Woman's Health, bo byłam niezwykle ciekawa jakie treści w nim znajdę. Do tej pory od czasu do czasu czytywałam SHAPE i jakoś się do niego przyzwyczaiłam, ale ostatnio bogata szata graficzna i treningi z Ewą Chodakowską przyćmiły całkowicie inne treści w tym czasopiśmie dla kobiet. Pomyślałam, że może Woman's Health stanie się sporą konkurencją dla SHAPE, ale czy tak się stało?


Wczoraj postanowiłam się o tym przekonać, a że i tak musiałam odwiedzić centrum handlowe to zahaczyłam o sklepik z gazetami. Kupiłam tam zarówno SHAPE i Woman's Health. Nie sądziłam, że od razu uda mi się dorwać nową płytę Ewy Chodakowskiej "Total Fitness", która dołączona jest do najnowszego SHAPE. Jeszcze nie miałam okazji z nią ćwiczyć, ale do tej pory słyszałam same pozytywne opinie na jej temat. Trening jest podobno intensywny, ale bez jakichś bardzo skomplikowanych ćwiczeń. Dziś planuję ją przetestować i wtedy będę mogła napisać Wam o niej trochę więcej.

Póki co chciałabym się skupić na samych czasopismach i choć nie jestem jakąś specjalną entuzjastką kupowania ich to czasem lubię trochę poczytać i dowiedzieć się czegoś nowego, a w tej kwestii magazyny kobiece czasem bardzo dobrze spełniają funkcję informacyjną.

Myślę, że SHAPE jest chyba znamy wszystkim osobom ćwiczącym, które prowadzą zdrowy tryb życia, bo czasopismo jest dostępne od wielu, wielu lat. Każda z nas chociaż raz miała go w rękach choćby po to by upolować jedną z płyt Ewy Chodakowskiej. Nowy numer, który ukazał się w poniedziałek 29.04 ma 112 stron z czego kilka z nich to reklamy i artykuły sponsorowane. Mnie jak zawsze najbardziej zainteresowały przepisy, a także "12 ćwiczeń Crossfit", które możemy wykonywać w domu. W każdym razie jest o czym poczytać.

Jeśli chodzi o absolutną nowość czyli Woman's Health to byłam niesamowicie ciekawa tego magazynu. Pamiętam jak moi koledzy zaczytywali się w Men's Health, ale ja jakoś nigdy nie byłam tym zainteresowana. Bywało, że przekartkowałam kilka numerów, ale nie zagłębiałam się za bardzo w treść. Postanowiłam jednak sięgnąć po Woman's Health i moja opinia nie jest zbyt pozytywna. Przyznam szczerze, że jestem bardzo zawiedziona! Spodziewałam się, że pierwszy numer powali mnie na kolana do tego stopnia, że będę miała ochotę kupić kolejne. Przy zakupie myślałam "WOW, tyle stron za 7,99!", ale gdy wróciłam do domu i przekartkowałam to zmieniłam zdanie na "WOW, same reklamy za 7,99!". To chyba było pierwsze na co zwróciłam uwagę. Kartkując pierwsze strony na co drugiej pojawiała się reklama zwana też  "Promocją". Rozumiem, że magazyny muszą na czymś zarabiać, ale naliczyłam przeszło 30 reklam na około 160 stronach.  Treści pozostaje nie wiele... A jeśli już przy treści jestem to jakoś też nie przypadła mi do gustu. Jeszcze nie czytałam wszystkiego, bo nie miałam nawet na to czasu, ale nie ma zbyt wielu tematów, które od razu by mnie zaciekawiły.

Być może WH jeszcze się rozkręci wraz z kolejnymi numerami, bo nie ukrywam, że chciałabym wreszcie znaleźć magazyn, który kupowałabym regularnie i czytała z przyjemnością. Póki co jednak uważam, że Woman's Health nie jest zbyt dużą konkurencją dla SHAPE, bo są na bardzo podobnym poziomie...

W każdym razie ja jestem całkowitym laikiem w kwestii treningów i zdrowego trybu życia, bo interesuję się tym raptem kilka miesięcy. Wierzę jednak, że kiedyś znajdę jakieś ciekawe źródło wiedzy i sprawdzonych informacji, bo same wiecie jak to czasem bywa z internetem...

A co Wy myślicie o tych magazynach? 
Miałyście już do czynienia z nowym WH? 

Jestem bardzo ciekawa waszej opinii na ten temat :)

22 komentarze:

  1. Właśnie dzisiaj też napisałam co nieco o WH:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak? Podoba Ci się? :)

      Usuń
    2. Moją opinie możesz przeczytać tutaj : http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2013/05/moja-opinia-o-womens-health.html

      :)

      Usuń
  2. Mnie też nie powalił pierwszy numer WH. Tak jak piszesz-reklam jest o wiele więcej niż w Shape. I ogólnie nic nowego nie wnoszą. Nie podoba mi się też to, że zamiast zdjęć ćwiczeń, są tylko ich opisy. Ogólnie jakiś taki chaotyczny ten magazyn... Ale będę sprawiedliwa i napiszę, że Shape też ostatnio nie jest zbyt odkrywczy :/ Kupuję go chyba tylko z przyzwyczajenia. Nie ma niczego godnego polecenia tak naprawdę. A szkoda. Pozdrawiam!!
    kilka lat temu w Shape były płyty z Carmen :) Jak dla mnie bardzo fajne, ale raczej by się trochę pobawić, oswoić ze swoim ciałem niż konkretnie wypocić :D Ale parę sztuczek pokazałam mężowi ;) Pozdrawiam!!
    http://fit-friend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te płyty! Nawet chyba gdzieś je mam :)

      Ja od jakiegoś czasu nie kupuję w ogóle magazynów, no chyba, że coś mnie ewidentnie zaciekawi... Niestety nowe WH chyba tego nie zmieni.

      Usuń
    2. O tych płytach to przez przypadek skopiowała mi się treść innego komentarza :D Przepraszam za zamieszanie :D

      Usuń
  3. Kupiłam WH kilka dni temu i muszę się zgodzić,że d**y nie urywa. Ja kupuję gazety b. nieregularnie na podróż pociągiem(ok.3 godz.) i obok reklam jednak fajnie byłoby zobaczyć jakieś praktyczne rady. W WH brakuje mi dłuższych artykułów z poradami od specjalistów, zdjęć ćwiczeń,a gdyby jeszcze pokusili się o nagranie płytki, na której to trener pokazuje jak zrobić te ćwiczenia to już w ogóle zamówiłabym prenumeratę:D Ale pewnie kupię też następny numer,może tak jak pisałaś "rozkręcą" się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne jest to, że to właśnie pierwszy numer powinien stworzyć taki efekt WOW! Następny numer na pewno najpierw przejrzę w kiosku zanim zdecyduję się kupić. Może to 7,99 to nie dużo, ale za to mam już spory kawał mięska na obiad :)

      Usuń
  4. zdecydowanie się z Tobą zgadzam. Miałam nadzieję, że polski WH będzie bardziej przypominał wersje anglojęzyczne, a póki co, zauważyłam, że jest przede wszystkim dla początkujących i bardzo mało w nim samych ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się reklama na reklamie reklamą poganiana :) Artykuły na poziomie dosyć początkującym , krótkie i właściwie nie wnoszące za wiele do tematu. Niestety Ameryki nie odkryli tym magazynem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skutecznie ostudziłaś mój zapał, co do tej gazety. Chyba jednak jej nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż...kupiłam premierowy numer, na temat którego powyzłośliwiałam się trochę tutaj: http://twojezwyciestwo.wordpress.com/2013/04/27/womens-health-premierowy-numer/
    Nie ma efektu "WOW" - to będzie mój pierwszy i ostatni numer. Kupiłam też najnowszy Shape, ze względu na kolejną płytę Ewy. Miałam cichą nadzieję, że redakcja, czując oddech konkurencji na plecach, zepnie się i uatrakcyjni ten numer. Nie uatrakcyjniła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na relacje z ćwiczeń wg ten nowej płyty Ewy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj szkoda szkoda. Chciałam kupić , ba byłam nawet podekscytowana tym że pojawił się na polskim rynku. Ale opinie które czytam raczej mnie zniechęcają do nabycia. Liczyłam na gazetę fachową z dużą ilością treści o tematyce sportowo żywieniowej. Reklamy mnie drażnią mimo, że wiem jaką pełnią funkcję

    Shape też już jakiś czas temu przestał mi się podobać. Pamiętam jak któegoś dnia mój chłopak mnie zapytał czy to nie miał być magazyn "sportowy" o zdrowym trybie życia. No miał być, a faktycznie w numerze który przeglądał było tylko garstka takich treści :( Ehh

    OdpowiedzUsuń
  10. Najczęściej w takich wydaniach przeważają reklamy. Szkoda tylko,że idą w ilość stron, a nie w jakość.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiedzialam ze jest polska edycja WH! Ja mialam okazje zetknac sie z brytyjska wersja, jakkolwiek porownujac polski Shape i anglojezyczny WH to oba magazyny sa dla mnie dosc podobne. Plusem dla Shape'a sa zestawy fajnych cwiczen dolaczanych na plytkach z czym niestety nie spotkalam sie jeszcze kupujac WH. Kochane, nie oszukujmy sie, sportowy magazyn dla kobiet zawiera w sobie wiecej o kosmetykach, trendach, kulinariach niz samych rad i zestawow cwiczen. Spojrzcie na meski market - ja podbieram zawsze mojemu chlopakowi MH, tak na prawde zestawy cwiczen dla obu plci sa takie same, tylko inne obciazenie i inna ilosc powotrzen.

    A wracajac do nowej plytki Ewy - Magdo, jakie wrazenia? do tej pory udalo mi sie zdobyc wszystkie zestawy Ewki ale tej niestety jeszcze nie. Warto zabiegac? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwestia reklam jest chyba jedna z rzeczy wspólnych dla większości, a chyba nawet wszystkich osób u których czytam o WH- ja również mam takie samo zdanie...

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie się tam WH podobał :) choć do MH jeszcze mu spoooooro brakuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja polecam gazetkę VITA. O zdrowiu znajdziesz tam wszyystko , a może jeszcze więcej. Są tam też treningi, przepisy , zdrowy tryb życia. Naprawdę polecam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie mnie też kusiła gazeta WH na wystawie, w kiosku. Ale obawiałam się, że 1/4 to będą normalne reklamy a 1/2 reklamy ukryte w recenzjach... Na szybcika przewertowałam gazetę w Tesco, ale z braku czasu nie przyjrzałam się uważnie. I oto kilka dni temu pojawił się Twój wpis. Stwierdziłam, że zaczerpnę Twojej opinii, bo jak zwykle jestem do czegoś uprzedzona - a wcale nie musi być tak źle jak uważam :D 8 zł to dużo, więc wstrzymałam się do dziś i zasiadam do czytania Twojej recenzji. KLOPS. Napisałaś właśnie o tym, co podejrzewałam. Szkoda, bo odpowiednik dla mężczyzn jest dobry. Dobry, albo w zasadzie przeciętny... Nie zgadzałam się z paroma artykułami o żywieniu (jestem coś a'la technik żywienia, więc trochę się na tym znam), znalazłam wiele błędów ortograficznych (jak np. "żodkiewka")także prawda jest taka - że te gazety nie są warte TAKICH pieniędzy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zaczytywałam się w MH :)
    Chłopak kupował, ale to ja czytałam.
    Nawet miałam prenumeratę.
    Teraz popatrzę co piszą w WH i pomyślę czy warto inwestować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się zdarzyło kupić kilka nr WH (mieszkam za granicą i tutaj już jest od jakiegoś czasu :)). Powiem szczerze, że jestem zawiedziona. Osobiście wolę Men's Health, a najbardziej bym się ucieszyła z Muscle & Fitness Hers, ale nawet tutaj gdzie mieszkam nie jest dostępny, w związku z tym czytam MH. Osobiście uwielbiam ćwiczyć i wolę męskie sporty (np. sporty ekstremalne, street workout, sporty walki) dlatego znacznie lepiej mi się czyta MH niż WH i o machaniu nóżką z hantelkiem :). Nie oczekuję w gazecie tego co jest w typowych "damskich" czyli o ciuchach czy poradach urodowych, jakbym chciała to bym poczytała o tym np. w Glamour, dlatego nawet gazety takie jak Shape są dla mnie stratą pieniędzy, ale ciężko dogodzić każdemu ;).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3