12 maja 2013

Wybór sukienki na wesele & URLOP!

Witajcie kochani!
Dzisiejsza pogoda niestety nie zachęca raczej do treningów outdoorowych przez co musiałam zrezygnować z zaplanowanej wczoraj wycieczki rowerowej. Pozostaje mi tylko jakiś lekki trening w domowym zaciszu ze względu na to, że ponownie od kilku dni zmagam się z przeziębieniem, a może to alergia? Trudno powiedzieć... 

Mój znajomy lekarz, z którym o tym rozmawiałam stwierdził, że sama na własne życzenie osłabiłam swój organizm popychając się do granic możliwości. Krótko mówiąc zbyt intensywny trening mógł doprowadzić mnie do osłabienia odporności przez co znów złapałam jakieś paskudztwo. Do tego zapewne dochodzi fakt, że nie doleczyłam się przy poprzednim przeziębieniu i teraz mam tego konsekwencje. Cóż... wydawało mi się, że jestem niezniszczalna, ale okazuje się, że jestem tylko słabym człowiekiem.

Na szczęście wreszcie pojawiły się pierwsze konkrety dotyczące mojego wyjazdu na urlop, który już od początku maja ciągle odwlekałam. Już za kilka dni będę mogła troszeczkę odpocząć, a muszę przyznać, że wyjątkowo odczuwam w tym roku taką potrzebę. W końcu w ciągu ostatnich kilku miesięcy moje życie odwróciło się o 180 stopni i stanęło na głowie! Wyjeżdżam już w przyszły piątek tj. 17 maja i wrócę bezpośrednio przed weselem mojej kumpeli, które jest 1.06, bo w końcu już kupiłam na nie sukienkę (a nawet dwie, bo nie mogę zdecydować się na jedną). Zostało mi już tylko kilka dni na skompletowanie dodatków i zdecydowanie, którą sukienkę wybieram więc dziś późniejszym popołudniem wybiorę się na kolejny "rajd" po sklepach, bo i tak będę musiała ruszyć się do apteki. Wszystko bowiem jest lepsze niż leżenie w łóżku!

Mierzyłam setki sukienek, do przymierzalni jednorazowo wpakowałam około 30 sztuk i w żadnej nie wyglądałam tak jakbym tego chciała. Niestety moja figura nie nadaje się do noszenia sukienek, ale czasem trzeba. Alternatywą zawsze będą dla mnie spodnie lub ewentualnie jakaś spódnica i bluzka.

Pomożecie wybrać lepszą sukienkę? Jakoś nie mogę się zdecydować...



SUKIENKA #1
Miętowa z koronką, rozmiar 38, zapinana z boku na suwak i na plecach na srebrne guziczki.
Musiałabym do niej dokupić: 
- cielisty biustonosz z regulowanymi ramiączkami (który i tak muszę na lato kupić)
- jakąś narzutkę lub marynarkę (myślałam o czymś w kolorze "nude")
- torebkę kopertówkę w kolorze "nude", która będzie pasować do szpilek.

Całą stylizację mam w głowie od momentu gdy ją zobaczyłam... 
Do tego moje szpilki w kolorze "nude", włosy spięte w koczek, delikatna biżuteria (kolczyki + bransoletki).

Plusy? Piękny kolor, który uwielbiam, jest uniwersalna (będę ją mogła nosić na co dzień).
Minusy? Trochę widać w niej mój odstający brzuszek, a do tego bielizna trochę się odznacza.


VS

SUKIENKA #2
Koronkowa, chabrowa, na granatowej podszewce, rozmiar 38, zapinana z tyłu na suwak.
Musiałabym do niej dokupić:
- czarną kopertówkę

Założyłabym do niej (prawdopodobnie) czarne szpilki, czarną marynarkę i delikatną, srebrną biżuterię. 

Plusy? Jest luźna, maskuje brzuszek i bieliznę, nie muszę wiele do niej dokupować.
Minusy? Nie jest uniwersalna i nie będę mogła w niej chodzić na co dzień, trochę na mnie wisi.


Którą sukienkę byście wybrały?
Już raz pomogłyście mi w wyborze więc może i tym razem coś doradzicie?
W obydwu czuję się świetnie choć wyglądam trochę jak "babochłop w sukience".
Nie mogę zasugerować się ceną, bo różni je dosłownie 10 zł...
Mierzyłam chyba z 30 sukienek i te dwie okazały się najlepsze, ale którą teraz wybrać?
Dodam jeszcze, że na wesele prawdopodobnie wybiorę się sama lub pojadę ze znajomym, którego jeszcze nie pytałam. Mimo wszystko chciałabym się czuć naprawdę świetnie, bo kto wie? Może kogoś poznam? ;) W październiku szykuje mi się kolejne weselicho u mojej koleżanki ze studiów więc nie wykluczone, że sukienka będzie musiała spełnić wiele funkcji i być "wielo-okazyjna".


Ale wracając do wyjazdu... 
W ciągu najbliższych dni muszę również zacząć powoli mierzyć moje kostiumy kąpielowe, bo może się okazać, że żaden nie będzie pasować, choć nie zapowiada się żeby pogoda w Italii była aż tak piękna by spędzać całe dnie leżąc plackiem na plaży.

To będzie bardzo aktywny wyjazd, bo gdzie jak nie we Włoszech można uprawiać wszelkie sporty? 
Już zaplanowałam, że na 100% wezmę:
  • swój rower górski, 
  • kijki do nordic walking, 
  • no i oczywiście moje buty do biegania!
W jakiś sposób w końcu będę musiała spalać przepyszne włoskie specjały... makarony i pizze! Aktywne spędzanie czasu będzie lepsze niż przesiadywanie na campingu lub co gorsza spędzanie czasu w camperze. Mimo wszystko w mojej torbie podróżnej znajdą się na pewno stosy książek, bo może się zdarzyć, że pogoda nie pozwoli mi nawet na bieganie, a wtedy pasowałoby się czymś zając. Do tego scrabble czyli moja ulubiona gra planszowa no i oczywiście mój laptop! Niestety nie będę mieć raczej dostępu do internetu, ale będę się starać by od czasu do czasu zameldować się Wam na blogu. Oczywiście nie zapomnę również zabrać aparatu, bo myślę, że zdjęcia z tego roku będą się nadawać do publikacji.

Nie wyobrażam sobie, że na prawie 2 tygodnie będę odcięta od bloga, facebooka i od Was! 
Póki co jednak jeszcze tutaj jestem i mam dla Was kilka tematów, które pojawią się jeszcze w tym tygodniu. Nie odpuszczam również treningów choć chyba powinnam trochę przystopować. 

W związku z moim wyjazdem PODSUMOWANIE MIESIĄCA 9 troszkę się opóźni, ale oczywiście będzie! Nie wiem czy po powrocie będę mieć czas by zrobić pomiary i zdjęcia, a także zestawić to wszystko do kupy, ale w najgorszym wypadku post pojawi się w poniedziałek 3 czerwca. Myślę jednak, że w tym miesiącu, podobnie jak w poprzednim wielkich zmian nie będzie, ale to wszystko się jeszcze okaże. Ja tam swoje widzę w lustrze choć ostatnio mam wrażenie, że trochę "spuchłam", ale jednocześnie moje mięśnie zrobiły się bardzo twarde, więc to może jest przyczyna?

Miłego, niedzielnego popołudnia! 
Mam nadzieję, że pogoda nie poplątała Wam szyków jak mnie... 



P.S Może możecie polecić mi jakiś lek na alergię dostępny w aptece bez recepty, bo chyba muszę jakoś zacząć z tą alergią walczyć... Dawno temu stosowałam sterydowe leki, ale nie chcę się już nimi faszerować.

131 komentarzy:

  1. Zdecydowanie 1 - biustonosz i tak się przyda, chyba ze kupisz halkę modelującą (przydatna rzecz - szczególnie na wielkie wyjścia, randki - nawet po jedzeniu brzuszek jest opięty i nie wygląda się na wzdęta, Triumph ma takie - w kolorze cielistym i czarnym, wada to cena - w sklepie ok 230 zł, na allegro widziałam kiedyś takie same za 120),poza tym z tej sukienki będziesz korzystać i jest ładniejsza:) Tak samo marynarka w kolorze nude jest rzeczą uniwersalna i przydatną na codzień:) = masz kilka rzeczy, któe włożysz do pracy, na kolacje, randkę, na oficjalne spotkanie itd a nie 1xową sukienkę, która już teraz wisi, a jeżeli uda Ci się schudnąć to będzie musiała iść do krawcowej do poprawki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku nawet gdy kupię taką halkę (bo o tym myślałam) to i tak będę musiała mieć cielisty biustonosz. Taka halka choćby była najlepszej jakości to nie utrzyma mojego "malutkiego" biustu w miejscu :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie pierwsza sukienka:)Idealnie na Tobie leży,każda za luźna optymalnie pogrubia,poza tym kolor śliczny,również takie lubię:)

      Usuń
    3. To nie prawda, że luźne pogrubia. Wszystko zależy od materiału i kroju. Są takie co miękko opływają ciało, nie obciskając a jednak pokazując kształty. Te są moim zdaniem nieco za krótkie, zbyt obcisłe - szczególnie w biuście i o tragicznym kroju, wręcz właśnie workowym.
      I w tańcu często podnosi się ręce, nie wiem czy wtedy ta krótkość nie byłaby jeszcze bardziej męcząca.

      Usuń
    4. Tylko nie Triumph! Ceny wygórowane, a za nie otrzymujemy szybko rozciągające się obwody. Polecam Ci zainteresować się brafittingiem, masz spory biust, który w odpowiednim staniku nadałby kształtu całej Twojej sylwetce. Spójrz na dugie zdjęcie w miętowej sukience - cycuchy masz lekko spłaszczone. W dobrze dobranej bieliźnie biust byłby zaokrąglony i na swoim miejscu. :)
      Naprawdę polecam się tym zainteresować, cała sylwetka wygląda wtedy inaczej.

      Usuń
    5. Interesuję się brafittingiem i mam bardzo dobrze dopasowane biustonosze, a w szczególności ten na zdjęciu. Gdyby było inaczej to chyba mój kręgosłup by tego nie przeżył. Niestety mogę nosić tylko miękkie, a materiał w miętowej sukience się nie rozciąga i dlatego spłaszcza. Między innymi z tego powodu muszę poszukać nowego w kolorze cielistym :)

      Usuń
  2. na wesele tą chabrową proponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Alertec, Zyrtec - te leki są bez recepty, co prawda bodajże tylko po 7 tabletek, ale pomagają :) Dodatkowo pij sobie codziennie rano zwykłe wapno, nie zaszkodzi, a może pomóc :)

    Odnośnie sukienki - mnie osobiście bardziej podobasz się w miętowej :) Może nie tyle Ty, co sama sukienka :) A miętowy kolor to teraz hit, więc obstaję przy tej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Wapno piję cały czas, ale na wszelkie skórne alergie... Ale coś muszę z tym katarem zrobić. A po tych lekach nie chce się spać? Kiedyś coś kupiłam i czułam się strasznie wypompowana...

      Co di koloru sukienki to ja miętowy uwielbiam już od zeszłego roku, bo to taki typowo letni kolor jest... Mi właśnie chodzi o to, w której ja lepiej wyglądam, bo inaczej się chyba nie zdecyduję :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie dwójka! Piękny kolor i wyglądasz w niej duuuużo lepiej niż w miętowej :) Jest też bardziej nietypowa :) Nie nadaje się na co dzień, ale z drugiej strony, czy nie warto trochę zaszaleć i sprawić sobie prezent, skoro jesteś zadowolona ze swojego wyglądu? :) Swoją drogą gdzie ją dorwałaś? Aż mi się pozazdrościło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym ciemny jeszcze bardziej wyszczupla :D dodatkowo krój nieco oversize jest też trendy, a na szpilkach i przy twoich pięknych nogach będzie obłędnie :)

      Usuń
    2. No ja raczej nie szaleję z zakupem ciuchów, które kosztują 159 zł i mają potem leżeć w szafie, bo nie nadają się do noszenia. Żal mi nie raz kupić coś za 5 zł żeby nie leżało, a co dopiero w takiej cenie :) A sukienki są z MOHITO.

      Usuń
    3. Rozumiem, ale sama pisałaś, że szykuje się jeszcze jedno wesele, zresztą nie wiadomo, może się jeszcze nie raz przydać :) Poza tym sama mówisz, że do tej miętowej musiałabyś więcej dokupić, no i taki kolor tylko na lato, bo w zimę pastele średnio wyglądają, a ta chabrowa pasuje na różne okazje przez cały rok. No nie wiem, mi się zdecydowanie bardziej podobasz w tej ciemnej ;)

      Usuń
    4. Na to październikowe wesele będę najwyżej szukać czegoś we wrześniu, bo to w końcu 5 miesięcy, a kto wie czy jeszcze moja figura się nie zmieni do tego czasu :)

      Usuń
  5. Masz taką piękną figurę, a chcesz iść w tych workach? Osobiście i szczerze(nie ze złości)ani w jednej, ani w drugiej mi się nie podobasz. Nie widać Twojego wcięcia w talii! Sukienki Cię poszerzają i mi się nie podobają, ale to już tylko kwestia gustu:) Ja myślę, że powinnaś poszukać czegoś innego. A w Twoich nogach jestem zakochana<3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzyłam setki krojów i niestety żaden nie leżał tak dobrze jak ten... Niby wcięcie w talii jako takie teraz mam, ale również mocno odstający brzuch i wielki biust więc wszystko co jest bardzo opięte odpada. Podobały mi się sukienki o kroju "wyszczuplającym". ale były zbyt obcisłe. Nie mogłabym w nich tańcować :) Nie mam z resztą już za bardzo czasu żeby spędzić kolejne godziny w przymierzalni więc pozostaje mi wybór jednej z nich.

      Usuń
    2. Nie sposób się nie zgodzić :) Masz teraz piękną figurę, załóż lepiej coś bardziej dopasowanego, co podkreśli biust i wcięcie w talii :)))

      Usuń
    3. Nie musi być od razu wszystko opięte. Moja siostra ma ładną talię ale balon z przodu a wybrałam jej sukienkę, w której genialnie wyglądała. Była nieco przylegająca do talii, a reszta się nie opinała. Sam dół był bardzo ładnie rozkloszowany, coś jakby lata 60. Nabrała kobiecych a nie baryłkowatych kształtów. Ja Tobie też szczerze odradzam te sukienki, są bezpłciowe na tobie.

      Usuń
    4. Potwierdzam, sukienki nie pasują do Twojej figury. No ale skoro Ty się w nich dobrze czujesz to moim zdaniem milion razy lepiej w drugiej. W pierwszej wyglądasz mniej szczupło, o wiele mniej.

      Ah i do granatowej nałożyłabym cieliste/beżowe szpilki i torebke, absolutnie nie czarne

      Usuń
    5. Jakoś zestawienie niebieskiego i beżu w ogóle w moim odczuciu do siebie nie pasuje, tym bardziej, że sukienka jest cała z koronki.

      Usuń
    6. cieliste szpilki wydłużą nogi, czarne się odcinają strasznie.....zawsze możesz dokupić żakiecik (ja nazywam to jakaś narzutka) :P

      Usuń
    7. żadna z tych!!! One są BABCINE. Coś zdecydowanego i podkreślającego talię!!! Pokaż swoje Ciało ŚWIATU!!! Plisss!!

      Usuń
  6. Uwielbiam Twojego bloga! :).Tak fajnie się czyta to,co piszesz. Co do sukienki- obie jakoś dziwnie leżą. Kiedyś dodałaś zdjęcie w jakiejś sukience, była chyba ciemna, ale wyglądałaś w niej dużo lepiej, niż w tych (niby rozmiar 38,a wyglądają na duże i tak jakby Cię pogrubiały).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pamiętam tamto zdjęcie. Było o niebo lepiej :)

      Usuń
    2. Tamta sukienka na chwilę obecną jest przerabiana... ma falbanki i baskinkę w góralski wzór. Ale czerń to chyba nadaje się tylko na pogrzeb, a nie na wesele... Do tego jest tak opięta, że z trudem bym w niej tańczyła...

      Usuń
    3. Oj, to zostaw ją sobie na zimę czy jesień. Jak ma być Tobie nie wygodnie to nie ma co brać ją na tańce i harce :)

      Usuń
    4. Voy, jak ja piszę z błędami brzydko :|

      Usuń
  7. Pomyślałam dokładnie to samo, co Anonimowy. Wyrzuć te worki i załóż coś bardziej dopasowanego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. weź pierwszą ;) a co do brzuszka to możesz sobie dokupić jakieś gatki wyszczuplające, takie sięgające aż pod biust ;) Sama sobie takie kiedyś sprawiłam i nie żałuję, bo na wszelkie imprezy sprawdzają się idealnie: po jedzeniu czy wypiciu czegoś na imprezie brzuch jest wciąż płaski, a ja czuję się po prostu komfortowo, bo nie muszę myśleć czy mi coś nie wypływa, odstaje itp ;)
    marynarka i kopertówka nude przyda Ci się później na pewno jeszcze nie raz i nie dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gatki wyszczuplające to u mnie w szafie obowiązkowa rzecz :) Mam ich spoooro i na pewno się przydadzą, hehehe...

      Usuń
  9. Popieram komentarz od anonimowej osoby :-) pokaz sie w jakis innych bo ja bym tych workow nie ubrala .. Bardzo poszerzaja ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli te sukienki mnie poszerzają to chyba jednak pójdę w spodniach ;/

      Usuń
  10. Oby dwie są śliczne i wyglądasz w nich rewelacyjnie :) 38? moje marzenie. Podziwiam. Osobiście wybrałabym miętową, a chabrową na wesele jesienią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch sukienek kupować raczej nie będę, bo mnie najzwyczajniej nie stać na coś co będzie leżeć w szafie, a na jesiennie wesele może znajdę w późniejszym czasie coś innego? :)

      Usuń
  11. Okropne sa te sukienki .. ale kazdy ma swoj gust :-) Bardziej te kreacje kojarza mi sie dla kobiet starszych ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... nastolatką już nie jestem...

      Usuń
    2. Mam do sprzedania śliczną sukienkę kremową prawie białą z MANGO, nową. Jest śliczna rozmiar 38, na duży biust.
      O taką:https://www.google.pl/search?hl=pl&q=miranda+mango+sukienka+bia%C5%82a&bav=on.2,or.r_cp.r_qf.&bvm=bv.46340616,d.Yms&biw=1366&bih=596&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=Z5qPUdOCMsWftAbd64CwDA#imgrc=Tw-ice51mEuaQM%3A%3BQpMlTNT5fXnPXM%3Bhttp%253A%252F%252Fbi.gazeta.pl%252Fim%252Fb2%252Fef%252Fd0%252Fz13692850Q.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.groszki.pl%252Fgroszki%252F0%252C80228.html%253Ftag%253Dmango%3B620%3B390

      Moim zdaniem byś wyglądała w niej super:)

      Usuń
    3. Nieee, to też nie dla niej. Nie na tym etapie figurowym.

      Usuń
    4. W życiu nie ubiorę nic tak jasnego, tym bardziej na wesele, bo zwyczajnie chyba nie wypada... Kolor biały i śmietankowy jest zarezerwowany dla panny młodej.

      Usuń
  12. Ja bym ani jednej nie wzięła. Jakoś tak dziwnie leżą na Tobie, tak bezpłociowo i chyba są nieco za krótkie (dłuższa o kilka cm by Cię nieco moim zdaniem wyszczupliła). Może poszukaj dalej? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze powiedziawszy, żadna z nich mi się nie podoba. Ale mówię to dlatego, że po prostu nie lubię takiej długości w sukienkach.

    Ja na Twoim miejscu wybrałabym coś bardziej zwiewnego, z pionowymi elementami, co optycznie wyciągnęłoby Cię bardziej do góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzyłam setki zwiewnych i obcisłych kiecek i każda leżała fatalnie... Im bardziej zwiewna tym mnie było więcej... To jedyny krój, który leżał "jako tako".

      ...a do góry nie ma co mnie wyciągać, bo w butach mam 183 cm ;)

      Usuń
    2. Albo ze skośnymi drapowaniami? To też potrafi ładnie podkreślić kobiecie kształty. Może coś z takim motywem?:


      http://bavista.pl/thumbs/004/343.jpg
      http://static2.iwoman.pl/i/galeria/199/28/404423.jpg
      http://static2.iwoman.pl/i/galeria/249/29/362233.jpg
      Nie mam na myśli tych konkretnych krojów a jedynie sam motyw tych skośnych, lekkich fałd.

      Usuń
    3. Takie drapowania tylko dodają centymetrów... z resztą nie widziałam takich w żadnym sklepie.

      Usuń
    4. Mnie się wydaje, że czasami te drapowania potrafią nadać konkretnego kształtu. Wszystko zależy od materiału i jego faktury, kroju. Na moim dużym biuście lekkie drapowania sprawują się lepiej niż gładź, poza tym potrafią ukryć balonik :)

      Usuń
    5. Ja mam naprawdę nietypową sylwetkę... W moim przypadku każde drapowanie czy marszczenie dodaje mi kolejnych centymetrów...

      Usuń
  14. wg mnie zdecydowanie pierwsza zmienisz biustonosz i już a sukienka przyda ci się później brzuchem sie nie przejmuj nie bedzie tego widać poza tym jak schudniesz jeszcze bedzie w sam raz ta druga mi się nie podoba taka troche starodawna ja bym wybrała pierwszą

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsza ma faktycznie genialny kolor! Jednakże brałabym 2gą dla Ciebie, lepiej wygląda i kolor tż nie jest niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bym wybrała chabrową, ale do niej również wzięłabym cieliste dodatki. wszystko byle nie czerń! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie 1. Ta koronka na górze jest piękna. Sukienka też wydaje się być bardziej dopasoawna niż ta chabrowa, więc jeśli jeszcze schudniesz to dłużej Ci posłuży bez poprawek krawieckich. Dwójka jest zbyt workowata i uważam, że jeszcze jesteś za młoda do niej, ona byłaby idealna, ale dla mojej 43-letniej mamy a nie dla Ciebie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Skłaniałabym się ku miętowej (druga ma piękny kolor, ale krój, wzór - trochę postarzają, takie ciotkowate są ;p), jedyna obawa, to ta odznaczająca się bielizna i brzuch. Ktoś wyżej sugerował bieliznę wyszczuplającą i to nie jest zły pomysł! Albo bezszwową. Pamiętam też, że moja mama przed weselem kuzyna kupiła w Gatta rajstopy modelujące, które były przedłużone aż pod biust, dzięki czemu trzymały brzuch i nic się nie zwijało, gdy siadała.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja Cie widze w czyms takim

    http://heppin.com/sukienka_model_slim_611146_prod_id-15942.htm

    http://julia.lebork.pl/produkt,3714,fegi--12l-sukienka-rylko.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierzyłam takie... strasznie utrudniają ruchy, a do tego zwracają uwagę na miejsca, które wolałabym ukryć.

      Usuń
    2. To już prędzej i chyba nie jest taka krótka jak tamte. Ja bym widziała w jakiejś drobnej łączce nawet, byleby nie w jednokolorowej gładzi - bo ta jak widać wygląda strasznie.

      Usuń
    3. Tylko ta czerń.... No średnio tak na wesele. Może granatowa byłaby stosowniejsza :)

      Usuń
    4. Sukienka w kwiaty na wesele? Eeee... chyba raczej nie... Mam takich w szafie kilka, ale to takie zwykłe, codziennie, a nie eleganckie...

      Usuń
    5. Ja bym się za kwiaty na weselu nie obraziła. Weselsze to niż czerń a potrafi być równie eleganckie.

      Usuń
  21. jak dla mnie zdecydowanie cudnie wygladasz w tej jasninejszej... biustonosz mozesz zmienic na taki bez ramiaczek, lub z ramiaczkami sylikonowymi i bedzie super... sama bym chetnie taka przyodziala ! jest cudna!!!! pozdrawiam i oczywiście za wczasu udanej, ba, nieziemsko udanej imprezy! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikonowe ramiączka trzaskają zanim w ogóle się ruszę więc niestety odpadają... Kiedyś to przerabiałam :) Gdybym miała jakieś "C" to może by to było rozwiązanie...

      Usuń
  22. Masz teraz taka cudowną figurę al te sukienki zupełnie tego nie oddają. Jeśli już to miętowa mi się bardziej podoba, ale dodałabym jakiś pasek w talii.

    OdpowiedzUsuń
  23. muhahahahah insanity juz odpuscilas?cienka jestes

    OdpowiedzUsuń
  24. STANOWCZO 1 ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. a co z tą: http://4.bp.blogspot.com/-s14iklc66cs/UXUYm1Dzd5I/AAAAAAAADkM/wp1m-HbiShs/s1600/sukienka.jpg sukienką? Marynarka, szpilki i jakiś wisior do tego i byłoby mega. :)
    Eksponuje nogi, biust, zasłania brzuszek i leży idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na imprezę się nadaje, ale nie na wesele... Ma gigantyczny dekolt, a do tego jest baaaardzo krótka... :)

      Usuń
    2. z tych dwóch wydaje mi się że 1, miętowa jest lepsza :) lepiej podkreśla Twoje kształty, koronka śliczna i wycięcie na plecach dodaje jej uroku (a mówiłaś, że lubisz eksponować plecy). Więc moim zdaniem dodatki do tej i w drogę! I do miętowej moim zdaniem pasują nawet te szpilki, które masz na zdjęciu na facebooku.
      A tak jeszcze opcjonalnie, proponowałabym przymierzyć do miętowej sukienki buty ze zdjęcia z face + cieniutki paseczek czarny (jeśli takiego nie masz wystarczy kawałek materiału czy nawet sznurówka :P). Nie chodzi mi o to żeby się nim ściskać (żeby nie było widać kłopotliwego brzuszka), tylko żeby zaznaczyć talie troszkę. :)

      Usuń
  26. 1 chyba bardziej na wesele:)

    OdpowiedzUsuń
  27. W pierwszej lepiej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. granatowa ale błagam nie czarne szpilki. to tandeta!
    Granatowa + beżowe, ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  29. ZDECYDOWANIE 2!! ppierwsza źle leży na biuście w ogóle ten materiał źle się układa. Ja zdecydowanie ubrała bym drugą.

    OdpowiedzUsuń
  30. dla mnie zdecydowanie sukienka numer.... 1 :)
    w rzeczywistości pewnie wyglądasz tak ładnie, że nikt nie zwróci uwagi na brzuszek. co do bielizny to poszukaj na necie, głównie na allegro. kiedyś koleżanki mówiły mi, że na studniówkę kupiły sobie stanik na allegro - jakieś same silikonowe miseczki, które idealnie dopasowują się do piersi...więc wszystko da się zrobić. ostateczny wybór należy do Ciebie :) !
    zapraszam do mnie,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki stanik ledwo mi sutki zasłoni :)

      Usuń
  31. Z pewnością 2 lepsza. A nie myślałaś o sukience a'la lata 50/60? Mam na myśli coś takiego: http://ediva.pl/2581-3777-large/sukienka-mala-czarna.jpg Podkreślona talia dobrze by wpłynęła na całość stylizacji. Ja nie czuję się za dobrze w takim kroju jaki mają Twoje sukienki, zawsze podkreślam swoją dosyć wąską talię i tym samym wyglądam szczuplej niż w innych sukienkach. W tych trochę się topisz. Ale jeżeli już - na pewno druga lepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim kroju jak ta na zdjęciu wyglądałam zdecydowanie najgorzej... Korpus zrobił się masywny a biodra okropnie szerokie. U mnie wszystko co ma być odcięte w talii jest zazwyczaj odcięte pod biustem i się zniekształca.

      Usuń
  32. moim zdaniem nr 2, choć szczerze uważam że te modele nie pasują do Twojej sylwetki, nie że jakoś żle wyglądasz bo ładnie wyglądasz!:) ale masz czym oddychac i wydaje mi się że z wyciętym dekoltem wyglądałabys znacznie atrakcyjniej. Co do bielizny do majtki bezszwowe i bedzie git :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dekoltem mogłabym ubrać jedynie długą sukienkę... Na weselu raczej z dużym dekoltem nie czułabym się swobodnie...

      Usuń
  33. Ja też uważam że pierwsza lepsiejsza :-) Szkoda tylko że obie nie mają dekoltu. Naprawdę żadna nawet z baskinką ci nie pasowala?? Baskinki tak swietnie tuszują niedoskonalosci brzucha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i maskują, ale nie w momencie gdy zaczynają się tuż pod biustem...

      Usuń
  34. Miętowa, tj. pierwsza :) Na drugiej wzór jest, że tak powiem, mało szlachetny + totalnie gubią się w niej Twoje kształty i w ogóle jak mam być szczera to zwróciłabym ją, albo jak niektórzy pisali poczekała z jej założeniem do 40.stki... ;) Ewentualnie przeróbka u krawcowej, ale chyba szkoda zachodu. A miętowa jak najbardziej daje radę, po pierwsze kolor- sam w sobie cudny i pasuje Ci do karnacji, krój ładnie podkreśla Twoje kształty no i masz w niej talię, materiał ładnie się "leje" po całym ciele (jeżeli chodzi o te zdjęcia co wstawiłaś to nie widzę ani brzuszka ani majtek), może koronka trochę nie teges (chociaż jestem nieobiektywna- mam alergię na koronki), ale i tak jest o niebo lepsza od drugiej... I wtedy buty czarne też jak najbardziej.
    Coś czuję, ze te nasze rady bardziej Ci utrudnią wybór niż go ułatwią- bardzo podzielone opinie :).

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardziej mi się podobasz w tej pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też głosuję za jasną. Jakoś tak "lekko" w niej wyglądasz. Najwyżej kup figi cieliste z wysokim stanem na ten brzuszek, którego ja tam nie widzę :) Twoja sylwetka lepiej się w niej prezentuje. Ta ciemniejsza workowata, staromodna, będzie wisieć w szafie, nad czym tu dumać? :)
    I też dołączam do fanklubu Twoich nóg! Sukienki wcale nie są za krótkie, grzech byłoby kupować dłuższe :)
    hornygirl

    OdpowiedzUsuń
  37. Też jestem za pierwszą, tylko te dodatki "nude" całkowicie cię w niej zgubią. Potrzebujesz do niej kolorowej torebki i butów. Do tego upięte wysoko włosy i długie kolczyki, np. sutasz :D

    OdpowiedzUsuń
  38. do 1 inny stanik i będzie gites ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. według mnie duzo bardziej korzystnie wygladasz w chabrowej :) elegancja i pewnie bedziesz sie czuła lepiej jak zamaskujeten brzuszek o którym piszesz.. z drugiej strony szkoda ze nie wybrałaś sukienki podkreslajacej twoja talie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. wydaje mi sie, że w sukience nr 2 korzystniej, wyszczuplila cie jeszcze bardziej niz 1..

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziewczyno kochana!
    Masz cudowną figurę, naprawdę! Wiele z nas mogłoby Ci pozazdrościć, choć sama wciąż dążysz do lepszego wyglądu. Ale do czego zmierzam? Jesteś naprawdę laska, a te sukienki to porażka... Jak patrzę na Ciebie w bieliźnie i w tych sukienkach to mam wrażenie, że to nie ta sama dziewczyna. Wyglądasz w tych kieckach o dobre kilka centymetrów grubiej :( Są takie totalnie BEZKSZTAŁTNE! Chcesz zamaskować brzuszek? A próbowałaś mierzyć sukienki odcinane pod biustem? Ale nie takie ciążówki totalne, tylko delikatnie odcinane pod biustem? A propos biustu! Masz cudowne piersi. Odkryj je trochę! Nie mówię, że masz iść na to wesele z (za przeproszeniem) cyckami wypadającymi Ci z dekoltu hehe :P
    A jeśli chodzi o te dwie kiecki, to już lepsza jest miętowa :D Czyżby Mohito?;)
    Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że autorka jest głucha na sugestie. Kwiaty nie, trochę dekoltu nie, tego nie, tamtego nie. A szkoda, bo właśnie w tych sukienkach wygląda strasznie grubo i bezkształtnie, a przecież po innych zdjęciach widać, że ma ładną figurę. Nie wiem już po co doradzamy :|

      Usuń
    2. Autorka ma oczy i lustro i naprawdę nie ma ochoty na każdym kroku wysłuchiwać, że w tym czy w tamtym wygląda grubo! Wiele osób pisało dziś dokładnie tak samo jak Ty, ale po krótkiej rozmowie ze mną zmieniały zdanie. Dlaczego? Bo doskonale potrafię swoją rację obronić. Zmierzyłam setki sukienek, różne kolory, modele, kroje... Te dwie leżą najlepiej i wyglądam w nich najsmuklej, najdrobniej i najbardziej dziewczęco. Dekolt nie, bo ja z moim HH nie chcę wyglądać jak "porn-star", kwiatki - nie (mam takich kilka w szafie, ale na wesele się nie nadają), obcisłe - nie (bo chcę móc zrobić krok w tańcu i nie chce zrobić z siebie ludzika Michelin). Mierzyłam już chyba wszystko!!! To nie moja wina, że nigdy nie mogłam dobrać sukienki do swojej sylwetki, bo w każdej wyglądałam koszmarnie. Widocznie i w tych tak wyglądam. DZIĘKUJĘ za komentarze! Uświadomiły mi, że nie wszyscy mogą ubierać sukienki. Wierz mi na słowo... głucha na sugestie nie jestem, bo nie bez powodu przeryczałam dziś całe popołudnie.

      Usuń
    3. P.S I gdyby autorka była głucha na sugestie to nie poszłaby ponownie do sklepu, ale sukienki, które przymierzyła wywołałyby tylko salwę śmiechu więc zdjęć publikować nie będę.

      Usuń
    4. dla mnie dziwne jest to,że w ogole robisz wielki problem o jakieś głupie sukienki....ale ja chyba mam inne systemy wartośći, szkoda mi czasu zajmować się użalaniem nad sobą czy ta kiecka pauje mi do moich kolan, albo czy bedzie mi uwydatniać sie bielizna korygująca, nie będzisz wyluzowana w miejscu do którego się wybierasz z takim podejściem.

      Usuń
    5. Nie wiem dlaczego uważasz, że robię jakiś "wielki problem"? Ja zwyczajnie spytałam o zdanie, którą sukienkę mam wybrać, bo to pierwsza moja sukienka od lat i pierwsze wesele w życiu, na które idę. Wyluzowana na pewno nie będę więc przynajmniej chcę wyglądać "jako tako" i wydaje mi się, że to zupełnie naturalna rzecz, bo każdy chyba coś w sobie zmienia po to by czuć się lepiej w swojej skórze. Wybór durnej sukienki nie jest dla mnie nie wiadomo jakim problemem, bo mam większe na głowie, ale to ważny zakup biorąc pod uwagę to, że jeszcze rok temu miałam problemy ze zmieszczeniem się w rozmiar 42/44. Do tego dochodzi również to, że od lat nie wydałam na ciucha więcej niż 10 zł...

      Usuń
    6. "Wyluzowana na pewno nie będę " no to po co tam idziesz? pokazać się jak schudlaś?
      chyba dalej gdzieś jakieś zakompleksienie w Tobie jest bo ktoś kto się dobrze czuje w swojej skorze nie robi "afery" o kiecki.:)

      Usuń
    7. Litości! Nie robię żadnej "afery o kiecki"! Po prostu wybrałam dwie i nie mogłam zdecydować się na jedną, podobnie jak było w przypadku torebek. Co w tym dziwnego? Kupowanie sukienki szczególnie takiej eleganckiej to nie jest dla mnie codzienność, ale nie zrozumie tego nikt kto nigdy nie miał problemów z dopasowaniem kiecki do nietypowej sylwetki. Nigdy nie mogłam nic na siebie kupić i to niezależnie od tego jaki rozmiar noszę, a chyba każdy chce wyglądać i czuć się dobrze! Dla mnie sukienka jest atrybutem kobiecości, którego ja przez całe życie starałam się uniknąć. Chciałabym wreszcie poczuć się kobieco, nic po za tym...

      Podkreślam, że to pierwsze wesele na jakie idę więc trudno żebym czuła się "wyluzowana" tym bardziej, że prawdopodobnie pójdę sama. Nie muszę nikomu pokazywać jak schudłam, bo nikogo tam nie znam oprócz mojej przyjaciółki, która to ostatnio mnie widziała kilka lat temu dokładnie w takim stanie jakim jestem teraz.

      Kupiłam dwie sukienki, które nie podkreślają mojej figury więc chyba nie po to, że chcę pokazać wszystkim jak bardzo schudłam, bo wtedy ubrałabym coś opiętego i podkreślającego sylwetkę na co namawiają mnie inni (to tak na chłopski rozum).

      Zakompleksienie? Owszem! Mam kompleksy... jak chyba każdy! Wydaje mi się, że to ktoś kto ich nie ma, ma problem. Ja czuję się świetnie w swojej skórze gdy jestem w swoich ciuchach (wytartych jeansach i jakiejś bluzie), a w sukience czuję się (od zawsze) jakbym była przebrana za kogoś innego.

      Usuń
  42. Spróbuj czegoś na alergię, ja w tym roku po raz 1. w życiu się rozkichałam alergicznie i pomogła mi dopiero allegra bodajże :/

    ps. zmotywowałaś mnie do trenowania pośladków z Mel B! :)

    Zapraszam też do siebie: http://fitnessowisko.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  43. szczerze nie podoba mi sie zadna... mieta fajny kolorek ale szczuplej i lepiej wygladasz w granatowej tylko plus nude dodatki a nie czarne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. jeżeli chodzi o coś na alergię, to polecam CET ALERGIN, czy jakoś tak on się nazywa, nie ma mnie w domu, więc nie mam jak sprawdzić. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. fajne zdjęcia :)
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ŻADNA !!
    Brzydkie są i Cie pogrubiają :( masz ładną figurę i te sukienki wszystko psują.. pasują dla pań po 50-tce.
    A Po Zyrtec się tyje. Uwierz Mi..

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdecydowanie miętowa. Bedziesz w niej wygladac swieżo i młodo. W OYSHO mozesz kupić modelujaca bielizne jaka dusza zapragnie, majtki z czescia modelujaca brzuch, haleczka zaczynajaca sie pod biustonoszem.

    OdpowiedzUsuń
  48. szczerze i bez urazy. wyglądam od ciebie znacznie gorzej, ale nie zdecydowałabym się na takie.

    OdpowiedzUsuń
  49. Rozumiem Twój sukienkowy dylemat, sama 15 czerwca idę na wesele i będę mieć dokładnie ten sam problem. ;)

    Jednak mi się te sukienki niestety nie podobają. Wyglądają na za luźne, całkowicie ukrywają figurę - ta granatowa to koszmar, jeden wielki luźny worek. Też jestem za czymś bardziej przylegającym albo za innym fasonem.
    Masz zbyt fajną figurę by ją maskować :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Sukienka numer 1 zdecydowanie(pięknie z tyłu się prezentuje)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kobieto!!! Pokaż się wreszcie całemu ŚWIATU!!
    I na pewno nie w tych workach!!
    nie pod samą szyję, ale nie też z dużym deloktem. Gustowną ale nie jak te - BABCINE.
    To ja 30-stka bym tego nie założyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj na komuniach pod kościołem widziałam właśnie starsze panie lepiej ubrane, więc już nawet "babcie" jakoś potrafią dobrać coś lepszego. Autorka ma świetną figurę w porównaniu do początków pracy nad ciałem a te sukienki tylko to wszystko psują. Mam wciąż nadzieję, że w końcu znajdzie coś ładnego :)

      Usuń
  52. Obie sukienki raczej do mnie nie trafiają (widziałam info.,że masz 26 lata, a te sukienki zdają się być dla kobiet nieco dojrzalszych...), ale gdybym miała wybrać, to naturalnie MIĘTOWĄ! :)
    I chciałabym się dowiedzieć, jeśli moge, dlaczego uważasz, że Twoja figura nie nadaje się do noszenia sukienek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienki pochodzą ze sklepu MOHITO, w którym raczej dojrzałe Panie się nie ubierają... Koronki są teraz na wszystkim więc naprawdę zupełnie nie rozumiem tego argumentu. Jakieś 10, może 5 lat temu tak się kojarzyły, ale nie teraz!

      A moja figura nie nadaje się do sukienek, bo moja góra to większy rozmiar, dół mniejszy... nigdy nie mogłam dopasować sukienki idealnej i tak jest i teraz. W takich sukienkach czuję się jak babochłop i ciągle się zasłaniam...

      Usuń
    2. Tylko w tych sukienkach czułam się naprawdę swobodnie, naturalnie i kobieco, a nie jak porno gwiazda...

      Usuń
  53. Madziu, jak widzisz, my Ci nie pomożemuy, gusta gustami,zdjeciaa zdjęciami-tez nie oddaja calosci, no i nie ma dodatkow o ktorych wspominasz. moze lepiej daj sie ocenic jakiemus zaufanemu facetowi albo przyjaciółce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy facet powie mi jedno... że w każdej kiecce wyglądam jak nie ja.. Dlatego raczej nie pytam ich o zdanie.

      Usuń
  54. zastanawia mnie po co piszesz że szukasz rady w jaka sukienke sie ubrac skoro nic ci sie nie podoba co ktos napisze?Zachowujesz sie jak rozkapryszony dzieciak,chca ci pomoc a ty jak zwykle czepiasz sie jak rzep psiego ogona,.zenujaca jestes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Przeglądnęłam wszystkie komentarze i wiele osób pisze, że te sukienki są workowate, że Cię pogrubiają i nadają się na kogoś starszego. A Ty i tak odpierasz te argumenty za każdym razem. Więc po co pytasz? Jeśli Tobie się podobają, to kupuj, zakładaj i ciesz się nimi. Spodziewałaś się, że każdy zacznie Ci pisać jak to cudownie wyglądasz w obu sukienkach, że aż trudno się zdecydować, cy którąś konkretną Ci polecić? To, że taka spora ilość osób pisze o tym, że te sukienki nie są do końca dla Ciebie, powinno dać Ci do myślenia. A jeśli nie daje - masz do tego prawo - to nie pytaj następnym razem o zdanie ludzi, bo i tak się z nim nie liczysz, gdyż jest nie po twojej myśli.

      Usuń
    2. Dokładnie tak,bo autorka nie umie przyjąć krytyki a nazywa to skutecznym bronieniem swojego zdania hahahahahah

      Usuń
    3. autorka ma gdzies zdanie innych,swietnie udaje ze ja interesuje a kazde zdanie neguje,żenada,ale czego sie spodziewac po takiej osobie?Madziu nie pisz mi ze hejtuje bo chyba pod tym postem kazdy wyrazil swoje zdanie a ty pokazalas jaka jestes zapatrzona w siebie i rzeujaca,chcesz chodzic w workowatych ciuchach i wygladac jak stara baba to chodz:)

      Usuń
    4. dokladnie cos powinno dac ci do myslenia ale nie bo ty bronisz swojego zdania hahahahahaha.Spodziewalas sie ze beda cie wszyscy komplementowac a tu krytyka sie pojawila i teraz pokazujesz swoja rpawdziwa twarz.zanim zripostujesz to zobacz ze 90% ludzi cie skrytykowalo

      Usuń
    5. Ulżyło Ci? Super! Spełniłam kolejny dobry uczynek... Wcale nie widać numeru IP, z którego został wysłany każdy komentarz :)

      Usuń
    6. A co do pierwszego komentarza... Poprosiłam tylko o pomoc w wyborze sukienki, bo mierzyłam już naprawdę chyba wszystkie jakie są w sklepach, a innych sobie niestety nie narysuję. W tych wyglądałam najlepiej. Wiem, że wyglądam grubo, ale na pewno lepiej niż w innych, bo z jakiegoś powodu te dwie wybrałam. Żadna sukienka nie sprawi, że nagle zgubię kolejne 10 kg. Czułam się w nich dobrze i swobodnie, aż do wczoraj...

      Ja nie odpieram argumentów tylko tłumaczę jak to wygląda z mojej strony,m a naprawdę już mierzyłam wszystko!

      Po prostu nie potrafię zrozumieć dlaczego tyle osób twierdzi, że to są "babcine sukienki", bo nie znam żadnej starszej kobiety, która ubrałaby krótką sukienkę i to z koronką. To nie odpieranie argumentów, ale zwyczajne pytanie. Nie wydaje mi się, że w tym sklepie ubierają się starsze Panie, tym bardziej, że rozmiarówka jest do 42/44. Widocznie mam inny gust, bo jestem osobą, która ma swój własny styl.



      Co do trzech poprzednich komentarzy:

      Internetia - Jastrzebie (85.202.220.183) 265 returning visits
      Pszczyna, Slaskie, Poland

      www.blogger.com/comment-iframe.do
      13 May 11:11:50
      www.piekne-zdrowie.pl/2013/05/wybor-sukienki-na-wesele-urlop.html?showComment=1368436306994#c3214892535309313348

      www.blogger.com/comment-iframe.do
      13 May 11:14:13
      www.piekne-zdrowie.pl/2013/05/wybor-sukienki-na-wesele-urlop.html?showComment=1368436442889#c6161011053241303459

      www.blogger.com/comment-iframe.do
      13 May 11:16:13
      www.piekne-zdrowie.pl/2013/05/wybor-sukienki-na-wesele-urlop.html?showComment=1368436566392#c1219637875164687948


      Krytykowanie sprawia Ci chyba niesamowitą przyjemność skoro weszłaś tu już 265 razy. Może zacznij przelewać swoją frustrację na kogoś innego lub choćby na lustro? :)

      Usuń
  55. Mietowa gorzej na Tobie lezy... zwlaszcza z tylu to widac. I nestety jasne pastelowe kolory pokazuja mankamenty sylwetki. Wybralabym ciemno niebieska. Wogole wydaje mi sie ze to nie jest fason dla Ciebie. Dlugosc okej bo pokazuje bardzo zgrabne nogi ale przy Twojej budowie wybralabym cos odcinanego pod biustem a nie "prosty kroj"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na moje nieszczęście jasne kolory gorzej wyglądają, bo z kolei lepiej pasują do moich włosów i twarzy...

      Usuń
  56. jeej, kiedy ja ostatnio byłam na jakimkolwiek weselu... nie pamiętam, a Tobie życzę z góry dobrej zabawy! Ale co do sukienki to ciągle radziłabym Ci szukać czegoś o ciut innym kroju, tak żeby pokazał Twoje śliczne wcięcie w talii i długie, zgrabne nogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłam dosłownie nigdy... Tylko u jakiejś rodziny jak byłam dzieckiem :)n

      Usuń
  57. Jak dla mnie nr 1 , ale ...Madzia Ty masz takie super nogi , świetne wcięcie w talii oraz przepiękny biust:) Szukałabym czegoś bardziej co podkreśli Twoje walory :)ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolcia to podpowiedz mi gdzie ja mogę jeszcze szukać skoro obeszłam już chyba wszystkie centra handlowe i sklepy w 2 miastach? Dziś jeszcze idę ogarniać temat, a w najgorszym wypadku kupię po prostu spódnicę, marynarkę i bluzkę, bo tak będę wyglądać dużo lepiej, a co 3 rzeczy to nie jedna :)

      Usuń

  58. "Mądra ko­bieta pot­ra­fi cie­szyć się z suk­cesów in­nej..."



    Mój pierwszy komentarz na Tym inspirującym blogu. Ja mam to szczęście, że co roku jestem na kilku weselach, na czym ubolewa tylko mój portfel ;)

    Z doświadczenia wiem, że musi być wygodnie i komfortowo. Większość "15 cm szpilek" po pierwszej piosence jest w sandałach a obcisłe sztuczne materiały dają się we znaki.

    Liczy się doskonałe towarzystwo, orkiestra i dobre jedzenie :)

    Życzę z całego serca zabawy do białego rana.
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  59. Moim zdaniem oceniając po zdjęciu całej sylwetki w miętowej wyglądasz lepiej - szczuplej. Ta chabrowa Cię pogrubia- pewnie przez krój plus koronki.

    OdpowiedzUsuń
  60. uważaj na siebie, zdrowie jest najważniejsze!.
    miętowa, modniejsza i nie wisi na Tobie. pamiętaj, że 'obwisłe' rzeczy mogą ukrywać odstający brzuszek ale wizualnie nas pogrubiają i poszerzają.
    udanego wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3