7 maja 2013

This is... INSANITY!

Kochani... stało się! Wreszcie i ja poddałam się morderczemu wyzwaniu jakim jest INSANITY! Nie znam chyba nikogo kto odważyłby się powiedzieć, że ten trening jest dla niego zbyt łatwy. Jak wiecie od dłuższego czasu przymierzałam się do tego by wreszcie przetestować ten katorżniczy program na sobie, ale (powiem szczerze) brakowało mi odwagi! Byłam pewna, że już po kilku dniach stracę swój entuzjazm i cały proces szlag trafi, a tego nie chciałam...

ODWAŻYŁAM SIĘ JEDNAK SPRÓBOWAĆ!
... ale zacznę od początku! 

Jestem posiadaczką tego programu od lipca zeszłego roku, ale ani razu w tym czasie nie spróbowałam nawet zacząć. Mimo wszystko jednak, sugerując się opinią znajomego, który przez ponad miesiąc ćwiczył z INSANITY polecałam program wszystkim wokoło i ze znajomych, którzy wytrwali nie było nikogo niezadowolonego z efektów jakie uzyskał. Całkiem niedawno rozmawiałam na ten temat ze znajomym, który poddał się wyzwaniu i faktycznie (jak twierdzi) trochę się wymodelował mimo, że nie ćwiczył codziennie, zgodnie z rozpiską.

Myślę, że ten trening jest Wam wszystkim na tyle znany, że nie muszę go już bardziej przybliżać...
Gdy oznajmiłam wczoraj koledze, że właśnie jestem po pierwszy dniu INSANITY powiedział mi, że jestem (cytuję) "NIENORMALNA"!
Dokładnie brzmiało to tak:
- "Piszesz, że odkrywasz kobiecość, a teraz będziesz pakować i pocić się jak świnia? Nienormalna jesteś?".
- "Kochany... świnie się nie pocą!"
... i pogadali :)

Doskonale wiem, że moja kondycja nie należy do najlepszych, ale w związku z tym, że stan moich kolan się poprawił to dlaczego miałabym nie spróbować? Ćwiczenia będę wykonywać na miarę moich możliwości, czasem pewnie dużo wolniej niż pokazuje Shaun-T, ale spróbuję dać z siebie wszystko!
Dlaczego? Bo potrzebuję wyzwania, które faktycznie będzie dla mnie WYZWANIEM przez duże "W", bo z całym szacunkiem do Ewy Chodakowskiej i innych trenerów, ich programy nie mogą się równać z tym SZALEŃSTWEM! Pewnie i teraz będę mieć dni słabości kiedy to trening będzie ostatnią rzeczą o jakiej pomyśle, ale spróbuję! Nic przecież nie ryzykuje, a może być interesująco...

Wczoraj zrobiłam FIT TEST i aż wstyd opublikować jego wyniki...
Jednak zrobię to, bo uważam, że każdy od czegoś musi zacząć! Doskonale zdaję sobie sprawę, że sporo mi jeszcze brakuje do wejścia na poziom zaawansowany, na którym są niektóre blogerki, do których często zaglądam, ale cały czas biorę pod uwagę to gdzie byłam rok temu! Zaczynałam od absolutnego zera, a teraz postanowiłam zrealizować jeden ze swoich wielkich celów "wytrwać choćby miesiąc ćwicząc INSANITY!"


Cóż mogę powiedzieć... Trzymajcie kciuki, bo na pewno się przydadzą! 

Gdy zaczynałam FIT TEST czułam się jakbym szła na wojnę, bo byłam nastawiona do walki w pocie czoła i nie myliłam się! Próbowałam różnych treningów i myślałam, że już wiele widziałam, ale coś takiego jeszcze mi się nie przytrafiło. Pot z mojego czoła kapał z prędkością światła i lądował na podłodze aż w pewnym momencie zrobiła się niewielka kałuża przez, którą niemal wybiłam sobie zęby, bo poślizgnęłam się na niej. Na szczęście odbyło się bez upadku...

Oglądałam co mnie dziś czeka i przyznam szczerze, że nie wiem jak to zrobię, ale DAM Z SIEBIE WSZYSTKO! Do wakacji zostały 2 miesiące więc muszę się mocno postarać by osiągnąć efekty przez, które opadnie mi szczęka gdy tylko założę kostium kąpielowy. Prawdopodobnie w złym momencie rozpoczęłam swoją przygodę z INSANITY, bo nie wykluczone, że wyjadę jeszcze w maju na 2 tygodnie do Włoch, a kiepsko to widzę żeby kontynuować trening będąc na kempingu :) Chociaż z drugiej strony dostarczyłabym ludziom na pewno sporej dawki rozrywki, bo chyba nigdy nikt nie widział tam baby wykonującej jakieś dziwne podskoki co najmniej jakby ją stado pszczół zaatakowało, już to sobie wyobrażam! :D Najwyżej po powrocie z urlopu zacznę jeszcze raz, bo dla chcącego nic trudnego!


Może przyłączycie się do mnie? 
Czy nie warto trochę pocierpieć dla osiągnięcia takich efektów? 
W końcu INSANITY zostało przetestowane przez tysiące osób...

Ja wierzę, że warto i będę próbować!
W końcu "żeby wygrać trzeba grać!"

A na koniec "kawał", który kiedyś usłyszałam będąc na basenie... 
"Jak poznać kogoś kto ćwiczy z INSANITY?
NORMALNIE...
... bo ciągle o tym gada!"
 Chyba coś w tym jest ;)

56 komentarzy:

  1. Trzy-mam kciuki! Niech pierwsze efekty pojawiają się jak najszybciej, a najważniejszy krok masz już za sobą: zaczęłaś :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się zbierałam aż wreszcie postanowiłam spróbować, bo inne treningi mnie znudziły :)

      Usuń
  2. ja bym się przyłączyła, ale nie mam tego programu, a nie mogę go znikąd ściągnąć :)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na chomiku jest cały, trzeba tylko poszukać takiego pakietu w którym jest wszystko, niektóre są niepełne

      Usuń
    2. ja nie ogarniam torrentów ani chomika ;/ czy mógłby ktoś wysłąć mi linka z całym pakietem? byłabym wdzięczna:))

      Usuń
    3. ja sciaglam p90x i insanity z tej stronki http://www.zachowajto.pl/hledej?q=p90x rewelka,choc dlugo ise sciaga...

      Usuń
  3. a jak można dostać ten program ? jest gdzieś na internecie czy trzeba kupić? wymaga jakiegoś sprzętu ? Proszę o odpowiedź, jestem laikiem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Program dostępny jest na torrentach, chomikuj itd ;)
      Sprzęt jaki potrzebny to ręcznik i litry wody :D

      Usuń
    2. Dziękuje ;) cwiczenia wykonuje sie codziennie?

      Usuń
    3. http://1.bp.blogspot.com/-0f1g52zAkww/UXuksg_2fEI/AAAAAAAAAvE/CPqiqpkxHys/s640/Za.jpg Tak wygląda rozpiska treningów na całe 2 miesiące.

      Usuń
  4. Super :) Trzymam kciuki dasz radę

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzie mozna ten program dostac?

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak tylko chyba dla osób ze sporą tkanką tłuszczową na brzuchu się ten program nie nadaje.? :) Na zdjęciach widać , że każdy kto zaczyna ma płaściutki brzuch.. :) Wiec chyba na początku trzeba dojśc do takiego efektu jak na pierwszym zdjęciu a dopiero potem próbować..? Czy jeśli chce się schudnąć też pomoże.? :) I skąd można to ściągnąć.? :)
    Bardzo prosze o odpowiedz.. :)
    Pozdrwiam A. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to jest także dla osób ze sporą tkanką tłuszczową :) Ja takową posiadam i się nie poddaję.Ten program ma na celu wzmocnić naszą wytrzymałość fizyczną i wydolność. I mam nadzieję, że też schudnąć :)

      Usuń
    2. Z tego co czytalam program polecany jest dla osob z jako taka kondycja fizyczna. I ze trzeba byc odpowednio przygotowanym wiec moze dlatego ci ludzie maja plaskie brzuchy.

      Usuń
    3. przez lata obrzerasz sie jak swinia,jesz frytki,czekoladki,lody,chleb ze smalcem,a pozniej oczekujesz,ze w miesiac czy 2 pozbedziesz sie opony??? nie da sie!!!!
      przeszlam juz przez p90x teraz cwicze insanity...wytopilam sie jak bekon na grilu,a oponka nadal jest,znacznie mniejsza,ale nadal z nia walcze...
      przykladowo gotuje zupe. wlalam za duzo wody i musze ja zredukowac. zupa wrze,para leci,ale choc bym nie wiem co robila,to woda nie wyparuje w 5min,potrzebuje czasu i tak samo jest z naszym tluszczem,badz konsekwentna,cwicz intensywnie,odrzywiaj sie wlasciwie(podkreslam slowo wlasciwie,bo dobrze dobrana dieta to 75%sukcesu),a po kilku miesiacach brzusio tez zniknie,ale nie mozesz sie poddac :)

      Usuń
  7. Powodzenia!:) ja zrobiłam fit test, ale już pierwszego dnia nie dałam rady i odpuściłam. Może kiedyś do tego "dojrzeję" :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zaczęłam Insanity Tydzień temu. I na razie wytrzymuję i utrzymuję tempo z rozpiski. :) Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej z moim zaangażowaniem. Ale pot lał się strumieniami, jak powiedziałaś. Mam zamiar wytrwać całe 2 miesiące.

    A co do Twojego Fit Testu,to nie jest tak źle :)
    Ja miałam podobne wyniki.
    Moje zmagania z Insanity zamieszczam tutaj: http://ivkawalczy.blogspot.com/
    Może ktoś się do mnie dołączy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegod czasu mialam napisac tutaj o insanity. I Kochana, fit test to pikus w porownaniu do reszty treningow! Odkad zaczelam ten program jestem ciagle glodna. Jestem na 4 tygodniu i widze efekty. Jak na razie opuscilam tylko jeden trening :) POLECAM! I zycze wytrwalosci:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mi zostało 5 treningów do końca;) co do tego kawału na końcu notki - rzeczywiście tak jest haha ;)) życzę powodzenia i nie poddawania się :D jest o co walczyć ;) moja dolna oponka wreszcie odpuściła i poszła w siną dal;)brzuch jest ładnie zarysowany ;)
    Insanity to taka moja kropka nad 'i' mojej fitnessowej walki o płaski brzuch, która trwa już półtora roku;) jedyny minus jaki zauważyłam wykonując ten program to: potreningowy ból kolan, zakwasy oj tak a nawet bym powiedziała dość intensywny ból mięśni, który nie kwalifikuje do tych przyjemnych;)
    mimo wszystko program rewelacja, nie wspominając o Shaunie, który podjął wyzwanie wykonania tego treningu wraz ze swoimi facebookowymi fanami :))sam zobaczył na własnej skórze jak to jest hie hie :D i sam przyznawał się do tego, że on również musiał czasem robić przerwy, czasem na chwilę się zatrzymać;)

    pzdr

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi...Shaun T nie stworzyl insanity :) poczytaj sobie o firmie beachboody...Shaun,Tony i resza ekipy zostali odpowiednio dobrani do celow marketingowych,oni mieli za zadanie poprowadzic filmiki tak by je sprzedac :) caly program stworzyli wspolnie. zalwaz,ze turbo fire,p90x,insanity itd maja niemal te same cwiczenia,ale inne uklady...cwiczenia zostaly dobrane tak by dopasowac je do potrzeb klientow,czyli nas...calej ekipie naleza sie gratulacje za dopracowanie projektu,a nie tylko Shaunowi...
      treningi same w sobie sa niesamowite,zanim zdarze upasc na pyszczek ze zmeczenia t uklad sie zmienia,a zanim zalwazam to trening sie konczy...to jest niesamowite,podnosze sie z podlogi zlana potem i jestem najszczesliwsza osoba na swiecie :D

      Usuń
  11. poda ktoś link gdzie można sciągnać całość???

    OdpowiedzUsuń
  12. JA TEŻ WCZORAJ ZACZĘŁAM INSANITY ;D fit test średnio ale wierze że będzie lepiej, dzisiaj jestem po pylometic cardio i nie mogłam, ale nie będe się poddawać! Traktuje to wyzwanie jako próba mojego charakteru ! Wspieram Cię całym sercem i na pewno będę tu teraz częściej zaglądać i porównywać się z Tobą ;D Keep calm and dig dipper ! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki, sama zaczęłam wczoraj wyzwanie z Insanity.
    Ukonczyłam już pierwsza runde p90x ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki! Ja jestem już na 23 dniu INSANITY, jeszcze 2 tygodnie i zaczynam drugi ('max') miesiąc, ale nawet nie potrafię sobie wyobrazić czegoś bardziej wyczerpującego niż miesiąc pierwszy. Mimo wszystko nie poddam się! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jestes niesamowita! pierwsze slysze o Insanity, trzymam kciuki i czekam na relacje! Do boju!
    (ja sie raczej nie przylacze, codziennie cwiczenia sa u mnie niemozliwoscia)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też o tym myślę ale najpierw muszę poprawić kondycje z czymś lżejszym:)


    Trzymam kciuki i czekam na opis kolejnych wrażeń:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam, ja miałam ruszyć z insanity jakoś w marcu, ale spanikowałam i odpuściłam - nie jestem chyba gotowa katować swojego organizmu przez 3 miesiące dzień w dzień... ;) Wolę chyba jednak metodę nieco mniejszych kroczków :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zauważyłam, że posta na ten temat zatytułowałaś podobnie jak ja ;)

    Zatem jesteś zdeterminowana, żeby to teraz ćwiczyć? Życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama mam w planach kiedyś przejść przez ten program. Tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już się nie mogę doczekać Twoich efektów. Bo te ze zdjęć są oszałamiające.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja zrobiłam insanity i tak mi się spodobało, że ćwiczę to już 4 m-ce. Ale na początku było ciężko, z czasem człowiek nabiera kondycji. A ciało zmienia się z kazdym treningiem. Mi na razie spadło 10 kg (a mojemu facetowi 25 kg). Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa efektów. Strasznie zainteresowałaś mnie tym postem. Słyszałam o INSANITY, ale nie spodziewałam się, że przynosi takie rezultaty ;) Od czerwca biorę się za ten trening, póki co musze dokończyć Killerowo-turbowy miesiąc ;))

    Pozdrawiam i trzymam kciuki
    N.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie zostały 4 dni do końca, na kondycję i lekką rzeźbę bardzo polecam - ale spadających bardzo szybko kilogramów nie uświadczysz, chyba że dopniesz się z dietką na 100% i masz co zrzucać :) ja aż tyle nie mam, dlatego przez te 2 miesiące moja waga raz wynosi - 1kg, raz +1kg, natomiast wymiary nieco spadły. :) za to jako przygotowanie kondycyjne - mega!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ćwiczyłam Insanity dwa tygodnie i zabrakło jakoś mi motywacji... Ale chciałabym wrócić do ćwiczeń bo mimo braku diety czułam efekty tych dwutygodniowych ćwiczeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja rada: wytrwaj 2 miesiące!!
    Wielu mówi, że te efekty "wow" przychodzą właśnie w drugim miesiącu. Sama przez chwilę chciałam odpuścić, teraz jestem na Recovery Week, nic nie schudłam, wprost przeciwnie zyskałam pare kilo, waga utrzymuje się, widać w końcu moje mięśnie brzucha. Porównując wiele treningów, które przeszłam Insanity to najlepszy z najlepszych tłuszczo-zabójców! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  26. i daj tu babie palec...to chce cala reke :P
    spokojnie,wyluzuj!
    juz sie miescisz w roz.38!

    OdpowiedzUsuń
  27. Powodzenia z Insanity :)
    Ja w tym momencie jestem w 18 dniu tych ćwiczeń, na początku było baardzo słabo, chciałam sobie odpuścić, ale teraz jest o wiele lepiej i z chęcią codziennie zabieram się do kolejnych treningów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to będzie bardziej próba charakteru niż cokolwiek innego :) Ciekawe czy wytrwam 18 dni...

      Usuń
  28. kochana, za dwa miesiące chyba Cię nie poznamy. :) ja jeszcze nie dojrzałam do Insanity. kiedyś na pewno spróbuję, muszę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sama się nie poznam :)

      Usuń
  29. ambitne plany, powodzenia :)
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ukończyłam Insanity i do teraz czasem wracam do poszczególnych treningów, z sentymentem! :)
    Ogromne rezultaty! Byłam i jestem z siebie dumna, że dała radę, choć łatwo nie było!
    I faktycznie się ciągle o tym gada hahaha, wszystkich tym zamęczałam!

    OdpowiedzUsuń
  31. INSANITY ♥ Ja biorę się za nie w czerwcu, jak skończę P90X - nie mogę się doczekać :) A co do tego żartu na koniec, zgadza się jak najbardziej, chyba tak to już jest, że na Insanity się strasznie ludzie nakręcają :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie dasz rady bo masz słomiany zapał i slaba kondycje o czym sama pisalas :0 Podejmujesz sie Turbo Jam,chodakowskiej Insanity anic z tego nie konczysz,tyle warte twoje slowa a potem piszesz ze sie zlamalas i loda zjadlas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak.... widać u mnie ten słomiany zapał :) Wychodzi w tym komentarzu Twoja wielka wiedza na temat fitnessu, bo żadnego z wymienionych programów nie ćwiczy się według harmonogramu więc nie można go nie skończyć.

      I po raz kolejny Ci to napiszę... nigdzie nikomu się nie skarżę, że się złamałam i coś zjadłam, bo doskonale panuje nad swoim ,życiem :)

      W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć po co ktoś traci czas na leczenie swoich frustracji i kompleksów pisząc te durne, nic nie wnoszące komentarze, ale jeśli czujesz się po tym bardziej dowartościowana to pisz śmiało :) Przynajmniej spełniam kolejny dobry uczynek :)

      Usuń
    2. Ty na prawde jestes tak malo inteligentna?Napisalas" Twoja wielka wiedza na temat fitnessu, bo żadnego z wymienionych programów nie ćwiczy się według harmonogramu więc nie można go nie skończyć. "-hm no ja widzialam do Turbo Jam i Insanity rozpiske cwiczen czyli HARMONOGRAMU,ale ok widze ze ty jakas niekumata jestes skoro Turbo jam i insanity sie nei cwiczy wedlug harmonogramu bo ja te dwa obok ewki wymienilam hahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahahahaha n

      Usuń
    3. tworzysz z siebie ewke?nie wychodzi ci bo daleko ci do niej a ona nie żre jak ty non stop cos wpada co?zenujaca jestes

      Usuń
    4. Dowartościowałaś się? Tak? TO SUPER! Już z samego rana i to bez wychodzenia z domu spełniłam dobry uczynek... Jak tak dalej pójdzie to mi skrzydła wyrosną...

      Dla ścisłości... Turbo Jam ma tylko taką rozpiskę treningów, która nie uwzględnia treningów dodatkowych. Skupia się tylko na treningach dostępnych na 2 płytowej podstawie (Cardio Party, Lean & Burn, Ab Jam, 20 Minut Workout, Total Sculp). Cały zestaw składa się z 8 płyt i jeszcze 4 dodatków treningowych co razem daje 14 treningów z czego tylko 5 występuje w rozpisce... a Insanity jak niby miałam skończyć skoro dopiero je zaczęłam?
      I komu tu brakuje inteligencji? ;)

      Usuń
  33. Powodzenia!...ja zabieram sie po raz kolejny do insanity. p90x czeka nastepne w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Magdo, wiem, że masz sporo na głowie, ale mam jedno pytanie - skąd masz te ćwiczenia? Ja przeszukałam chyba cały Internet i wzdłuż i wszerz, i jedyne, co znalazłam to innych, gdy ćwiczą.. lub za opłatą. A Ty płaciłaś za ćwiczenia, czy może masz płytkę? :) Będę baardzo wdzięczna za odpowiedź, bo zaintrygowałaś mnie tym wpisem i myślę, że zainspirowałaś do zmian! Zmian na lepsze! :) Trzymam za Ciebie i siebie kciuki.

    Miłego wieczoru,
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce niestety treningi Beachbody są niedostępne...
      Warto poszukać na torrentach lub chomiku np: chomikuj.pl/tourquise

      Usuń
  35. Hi therе i am kavin, its my first oсcаsіon to cοmmenting anуplace, when i reаd this piece of writing
    i thought i could аlso create comment due to thіs good ρost.


    Mу ωebѕite ... www.nostalgicos.net

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3