8 maja 2013

Zaczynam biegać!

Witajcie!
Czy u Was też był dziś taki piękny, letni dzień? Ja nie mogłam się dziś powstrzymać przed wyjściem z domu i to (UWAGA) w krótkich jeansowych szortach! Początkowo czułam się trochę dziwnie, bo nie pamiętam kiedy ostatnio pokazywałam nogi w całej okazałości, ale myślę, że zdałam ten test śpiewająco, a w zasadzie moje nogi go zdały. Nikt się na mnie krzywo nie patrzył, a nawet przeciwnie więc wydaje mi się, że jestem już prawie gotowa na nadejście lata!

Wczoraj przeżyłam mój drugi dzień z INSANITY czyli Plyometric Cardio Circuit i byłam w szoku, że wykonałam prawie cały trening. Potrzebowałam przerwy tylko przy ostatnich 15 minutach, bo jednak wykonanie 4 pompek w otoczeniu innych ćwiczeń było dla mnie mordęgą, ale dałam radę!
+100 punktów do pewności siebie! Już za chwilę kolejny trening... Ciekawe jak długo uda mi się wytrwać?

Oprócz tego, że wczoraj ćwiczyłam to poszłam jeszcze pobiegać, ale tylko w okolicach domu, bo bałam się, że dopadnie mnie burza, która przez cały dzień krążyła nad Podhalem. Pobiegałabym dłużej, ale nie chciałam się forsować przed szaleńczym treningu cardio. Jestem zadowolona, bo musiałam zwolnić dopiero po 1,5 km. Jednak moja kondycja znacznie się poprawiła od zimy...



Nie śpieszyłam się, bo nie miałam po co... Chciałam przebiec minimum 3 km i udało się! Z czasem zacznę zwiększać ten dystans, ale jeszcze wolę się trochę oszczędzać.


Bardzo się cieszę, że wreszcie się przełamałam i chyba bieganie dołączy do moich aktywności już na dobre. Moje Reebok RealFlex są wprost stworzone do takiej formy ruchu więc nie mogę pozwolić by się marnowały. Do tego kupiłam sobie bardzo ładne i wygodne spodenki firmy Adidas, w których świetnie się ćwiczy i biega, a do tego bardzo dobrze wygląda, a to jest bardzo ważne przy aktywnościach outdoorowych, które wręcz uwielbiam!


Dziś sobie troszkę "pogrzeszyłam", bo nie mogłam powstrzymać się przed najpyszniejszymi lodami na świecie! Mniam! Były pyszne :) Zaraz te pyszności przecież spalę! Lody kupiłam z pełną świadomością tej decyzji i wcale nie czuję się przez to źle. Warto było :)


A teraz trzymajcie za mnie kciuki, bo przystępuje do kolejnego treningu... Mam tylko nadzieję, że moje kolana wytrzymają kolejną dawkę Insanity! Już jutro wrócę do Was z kolejną porcją postów o ile tylko przeżyję dzisiejszy trening... 

22 komentarze:

  1. Dasz radę! Ja przygodę z bieganiem dopiero zaczynam... i podoba mi się:) za to nie mogę zmotywować się do regularnego ćwiczenia... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero zaczynam bieganie, ale za każdym razem jest coraz lepiej :)

      Usuń
  2. Bosze i ty zajmujesz się makijażem i stylizacją paznokci? A sama masz brudne pazury. A feeee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla przypomnienia...
      http://www.piekne-zdrowie.pl/2013/03/nowe-zycie-i-kolejne-zmiany.html

      A dla ścisłości...
      Moja paznokcie na chwilę obecną są pokryte odżywką NailTek i jakoś nie zauważyłam, że są brudne. Nie każdy musi mieć wymalowane paznokcie...
      Ale jak ktoś się nie ma do czego przyczepić to będzie i tak szukać dziury w całym :)

      Usuń
    2. Komentarz anonima mnie rozwalił. Niektórzy ludzie to taborety ;)

      Usuń
  3. Ja bieganie zaczęłam 3 tygodnie temu- zaczynając od 3 km doszłam do 9! W 50 minut ;) Zainstalowałam sobie endomondo i ciągle pobijam swoje życiówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że dojdę do 9 :) Podziwiam maratończyków, bo ja to chyba bym nawet nie przeszła "półmaratonu", a co dopiero przebiegnąć...

      Usuń
  4. Aj co to za grzech taki lodzik... ja pozwalam sobie na taki podwieczorek bardzo czesto.. teraz odchudzanie idzid mi znacznie gorzej, ale przed rokiem kiedy schudlam 13 kg lody to byla codziennosc :) tlunaczylam sobie, ze organizm wiecej spali kalorii na ogrzanie lodow niz one same w sobie naja kalorii :)... dobra wymowka bie jest zla..

    Podziwiam Cie za wytrwalosc !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :) Najlepsze przy takiej "lodowej diecie" są sorbety, ale co mi tam... wyrzutów sumienia mieć nie będę.

      Usuń
  5. Od dłuższego czasu zbieram się w sobie by zacząć biegać, od dłuższego czasu śledzę Twojego bloga i może Twój przykład mnie zmotywuje :) ćwiczenia w domu przychodzą mi znacznie łatwiej, ale aż szkoda nie wykorzystywać takiej pogody. Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. aa! też wczoraj poznałam to świetne uczucie.. wyjście w szortach bez krępacji :)
    dlatego doskonale Cię rozumiem!
    fakt, bieganie jest dobre..z czasem się uzależnisz :) nie ma lepszego sposobu na odstresowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie biegam to chyba jedyny sport którego nie toleruje. A szortów gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też zaczęłam biegać. Nastawiałam się bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że to pomoże osiągnąć lepsze rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! Też niedawno zaczęłam biegać - to wciąga! A po Insanity będziesz miała jeszcze lepszą kondycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia! Ja zaczęłam biegać w kwietniu, więc robię to niecały miesiąc, ale spodobało mi się :) Tylko teraz niestety coraz trudniej biegać w mojej ulubionej porze ok. 10-11 rano, bo robi się upalnie... Dziś chyba wybiorę się na małe bieganie pod wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z czasem będzie co raz lepiej, ani się obejrzysz a już będziesz śmigać długie dystanse :D

    OdpowiedzUsuń
  12. napisz mi skąd można wziasc te treningi ?czy to jest jeden trening ktory sie wykonuje przez 60 dni? podasz jakiegoś linka?

    OdpowiedzUsuń
  13. No fajnie :) ja jak założyłam szorty i poszłam na miasto, widziałam jak jakieś dwie cizie szemrały i chichrały się patrząc na mnie... I płakać mi się chciało ;c Dziś nie mam sił na trening. Mama sobie wymyśliła malowanie łazienki... ;C i od samego rana do po 18 chodziłam i sprzątałam ;c losie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. POWODZENIA!

    Pozdrawiam,
    Fit
    _________________________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia :) ja też zaczynam biegac i ostatnio na raz bez przerwy przebieglam 3,3 km :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też zaczęłam biegać :) dzisiaj dopiero...:P ale jestem zadowolona i raczej wiążę z bieganiem swoją najbliższą przyszłość^^

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3