28 listopada 2012

Nowy nabytek - czyli jak złożyć orbitrek?

Moje drogie! Dziś krótko, zwięźle i na temat... szczerze mam nadzieję, że nie rozpiszę się ponownie za bardzo.

W dniu dzisiejszym dostałam swoje zamówienie, a mianowicie orbitrek, który miał być udanym prezentem dla moich rodziców z okazji imienin (przynajmniej trochę się do niego dołożyłam). Miał być, ale nie wiem czy do końca jest, ja osobiście nie pogardziłabym posiadania takiego w mieszkaniu.

Orbitrek był mocno przeceniony, ale sprzęt na 100% nowy, bo to widać... Prawdopodobnie kwestia jakichś delikatnych wad i towar poszedł na outlet. Orbitrek jest niemieckiej firmy Stamm. Muszę przyznać jak na 499zł jest bardzo stabilny i wytrzymały (koło napędowe 9kg). Wiadomo, że taki sprzęt nie będzie się równał z tym, który znajdziemy na dowolnej, profesjonalnie urządzonej siłowni, ale czego się spodziewać po urządzeniu z przeznaczeniem domowym.

Mój tata wyjątkowo szybko zabrał się do składania, a co został w pudle? To co znajduje się na powyższym zdjęciu... CHAOS! Jest tak w gorącej wodzie kąpany, że najchętniej wyjął by z pudła już złożony sprzęt i od razu zaczął na nim jeździć, ale nie tędy droga. Najpierw musieliśmy troszkę wysilić szare komórki i podeliberować nad niemieckojęzyczną instrukcją obsługi ^^.

W każdym razie daliśmy radę! Orbitrek dumnie stoi w salonie i można już na nim jeździć. Oczywiście nie zawahałam się go użyć, ale to było tylko testowych 5 minut, za chwilę może będzie więcej? Muszę przyznać, że sama zaczynam rozważać zakup Orbitreka, tylko gdzie ja go zmieszczę na moich nędznych 2 pokojach? Pomyślę...

Jeśli chodzi o wczoraj to oczywiście trening wykonany... Około 25 minut Hula Hop + SKALPEL i ćwiczenia na brzuch, a dziś nie wykluczone, że ponownie będę walczyć z TURBO, ale tymczasem biegnę pobiegać trochę na Cross Trainerze moich rodziców ;)

3 komentarze:

  1. Oj też bym takim nie pogardziła, ale niestety miejsca brak :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja miałam przez tydzień, niestety nie liczył w ogóle obrotów, kilometrów, kalorii, wyłączał się po 4-5 min... teraz zabawa w reklamację:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam orbitrek Kettlera, nie pokazuje realnie spalonych kalorii ale liczyć przecież ruch, teraz kupiłam używaną bieżnię, zamiast km mam miłe i znów problem z kaloriami ale tez pal licho bo ćwicze na puls i czas :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3