25 listopada 2012

24.11

Witajcie!
Dzisiaj niestety nie miałam możliwości pisać nic na bieżąco ze względu na uczelnie, ale postaram się to nadrobić...

Po pierwsze! 
Zirytowałam się dzisiaj niesamowicie będąc w jednej z sieciowych drogerii do tego stopnia, że jako kobieta aż muszę się z wami tym podzielić... Parę miesięcy temu wręcz zakochałam się w kremie Hydra Expert firmy EVELINE, a jakiś czas później udało mi się upolować inny krem, również EVELINE na jednodniowej promocji. Był to EVELINE Biohyaluron 4D PRO-YOUNG z efektem dotleniającym

eveline hydra expert krem na dzień krem na noc ekstremalne nawilżenie 24h + zapobieganie zmarszczkom krem z filtrem kwas hialuronowy, hydra expert, 25+, kosmetyki, drogeria, rossman, piekne , uroda, zdrowie
kwas hialuronowy matujący krem cera mieszana krem na dzień krem na noc krem z filtrem, eveline cosmetics, eveline, kosmetyki


Drugi krem okazał się nawet lepszy od poprzedniego, a ja jako, że uwielbiam kosmetyki EVELINE bardzo chętnie wypróbowałabym kolejne produkty z linii 25+, bo właśnie ta konkretna linia mnie dotyczy. Wcześniej stosowałam kremy AA z linii 18+, ale niestety nie spełniały moich oczekiwań. Były ciężkie, a do tego zadziałały by pewnie najlepiej pielęgnując skórę młodych kobiet. Teraz rynek kosmetyczny zasypuje nas kosmetykami dla każdej grupy wiekowej także 25+, a jakiś czas temu wkładano potrzeby skóry kobiet w wieku 18-29 do jednego "wora". Próbowałam także innych kremów, ale nic jak na razie nie pokonało tej dwójki! Akurat niedawno skończyły mi się obydwa więc postanowiłam uzupełnić swoje zapasy no i tutaj pojawił się problem... 



W sieci drogerii ROSSMAN, bo to właśnie w niej najczęściej kupuje kosmetyki, od jakiegoś czasu próbowałam kupić ulubione kremy, ale bezskutecznie! Nie sprawdzałam w innych drogeriach, bo najzwyczajniej jest mi "nie po drodze", a w marketach zawsze o tym zapominam, ale oczekiwałam, że jeżeli w swoim asortymencie posiadają inne produkty marki EVELINE to i moje kremy też się prędzej czy później w niej znajdą, szczególnie, że to właśnie w niej kupowałam je po raz pierwszy! No niestety, ale kremy się nie pojawiły! 

Stoję przed półką i patrzę... skóra młoda, trądzikowa - brak jakichkolwiek kosmetyków EVELINE... 18+ - brak jakichkolwiek kosmetyków EVELINE, 25+ - dokładnie to samo!, 30+ - bez zmian... 40+, 50+, 60+, 70+ - kosmetyki EVELINE z linii dla cery dojrzałej znajdują się na półce! O co chodzi? Mają kosmetyki dla mojej mamy, a dla mnie nie? Jestem niesamowicie zawiedziona, bo wydawało mi się, że "sieciówka" z takim ogromnym asortymentem będzie miała choćby jeden rodzaj kremów do cery młodej z linii EVELINE, ale niestety. 


Ze względu na brak ulubionej linii kosmetyków musiałam sięgnąć po coś innego. Tym razem wybrałam krem matujący w postaci musu z linii 20+ DESIGN YOUR STYLE marki LIRENE z którym miałam już wcześniej do czynienia. Mam niestety wrażliwą skórę więc staram się wybierać znane mi już kosmetyki by wykluczyć możliwość powstania alergii. Akurat udało mi się utrafić na promocję gdzie krem kosztował około 17 zł. Na marginesie dodam, że bardzo dobry z tej linii jest także krem rozświetlający, który idealnie nadaje się jako baza pod makijaż! 
Choć bardziej wolę EVELINE to LIRENE jest u mnie na drugim miejscu... W końcu gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

Na szczęście będąc dzisiaj w ROSSMANIE zobaczyłam coś co poprawiło mi nieco humor... 


Od zeszłego czwartku do przyszłej środy możecie kupować kosmetyki firmy: Rimmel, L'oreal, Astor, Bourjois, Manhattan, MaxFactor, Maybelline, Miss Sporty, Wibo i Lovely (czyli w zasadzie całą "kolorówkę" dostępną w drogerii). Ja choć przeważnie kupuje profesjonalne kosmetyki marki Kryolan, a także sięgam po inne firmy takie jak Smashbox, Sephora, Inglot czy Make Up 4 Ever, tym razem chyba skuszę się na kilka produktów w ROSSMANIE. Zrekompensuję sobie tym brak moich ulubionych kremów :) Planuje kupić jakiś fajny eyeliner no i kto wie co jeszcze. Zawsze idę do drogerii po jedną rzecz, a wracam z tysiącem innych, a potem zastanawiam się czemu na moim koncie wiecznie świecą pustki. 

Po drugie!
Uważam dzień dzisiejszy za DZIEŃ 2 z magnetycznym HULA HOOP z wypustkami masującymi. Wczoraj miałam niestety siniaki i trochę obolałe kości biodrowe więc nie byłam w stanie "kręcić", ale nadrobię to jeszcze... Postanowiłam kupić sobie zwykle, sportowe, duże HULA HOOP i na nim będę trenować, a gdy tylko nauczę się utrzymywać kółko w miejscu wówczas sięgnę po to z masażerem. Nie chcę odpuszczać, a wolę nie zrobić sobie krzywdy, bo na dzień dzisiejszy mam posiniaczone nie tylko plecy i biodra, ale także pupę i nogi ze względu na wiecznie spadające HULA  HOOP. Jestem chyba jednak masochistką, bo wiem, że ból kiedyś minie i efekty będą widoczne! Miałam wrzucić wam zdjęcie siniaków więc to zrobię... Dodam, że zdjęcie robione było wczoraj i jest troszkę niewyraźne. Dzisiaj w każdym razie wyglądam jakby po moich "boczkach" jeździł ktoś na motorze :)

magnetyczne hula hoop z wypustkami siniaki ból hula hoop z masażerem, hula hoop, masaż, ćwiczenia, fitness, fit, dieta, odchudzanie, piekne zdrowie



Będzie lepiej! Wierzę w to, że to HULA HOOP jednak działa i będę z nim walczyć, aż wreszcie mi się uda!
W końcu "nie nauczysz się póki się nie wywrócisz".
Dobranoc!

2 komentarze:

  1. Daj znać później w co się zaopatrzyłaś w rossmanie. Ja mam zwykły hula hop, kiedyś u znajomej kręciłam z wypustkami i dużo lepiej mi się kręciło, nie musiałam się zbytnio wysilać żeby utrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam gorsze siniaki po takim hula hop :)
    Krwiaki naokoło. Na plecach, brzuchu, biodrach.
    Jak pokazałam w pracy to myśleli, ze wypadek miałam :D

    PS. Świetny blog.

    Pozdr.
    Lili

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3