17 listopada 2012

OBALAM MITY - ZAWARTOŚĆ TŁUSZCZU W ORGANIZMIE

Nie mogłam odpuścić sobie okazji do opisania pewnego zjawiska, którego byłam właśnie świadkiem... Gdybym nie była pewna swoich pomiarów i swojej wagi to myślę, że załamałabym się na amen! Na jednym śledzonym przeze mnie Fan Page'u na Facebooku pojawiło się dzisiaj to zdjęcie...

Poziom tłuszczu w ciele kobiety i mężczyzny

I szczerze mówiąc uznałam, że można byłoby na jego podstawie swój udział % tłuszczu ustalić... Jak
już wiecie - o ile czytacie, a jak nie wiecie to miałam niegdyś 35% tłuszczu... No prawie 36%... Wówczas wyglądałam tak:


Fot. Agencja KUBIK
Katalog bielizny AVA Lingerie



Można uznać, że zgadza się ze zdjęciem porównawczym?
No powiedzmy, że się zgadza...

Nikt tutaj jednak nie uwzględnił tego, że analiza zawartości organizmu, w tym przypadku udziału % tłuszczu to nie wszystko!!!

Po 1. Normy % tłuszczu nie uwzględniają udziału % mięśni!!! Wygląd, waga itd. będzie się zmieniać w zależności od ilości mięśni! (U mnie na powyższym zdjęciu było to 31,2%
Po 2. Nigdy, przenigdy nie porównujmy się z innymi! Jeśli kobieta ze zdjęcia porównawczego ma 30%, a Ty masz 35% to w cale nie jest prawda, że musisz wyglądać dużo grubiej!!!
Po 3. Niby w naszych wagach pomiarowych ustawiamy sobie wzrost, wiek itd, ale nie ustawiamy rozmiaru biustu!!! Jesteśmy kobietami, a każda z nas ma inną budowę... Są Panie, które przy 35% tłuszczu noszą rozmiar biustonosza np. A, a są takie które noszą H (tak jak ja). I teraz zagadka... z czego w głównej mierze składa się biust??? :)

Na owym FP na Facebooku jedna z czytelniczek wrzuciła jej zdaniem bardziej wiarygodne zdjęcie porównawcze... I teraz... WSTRZYMAJCIE ODDECH!!!


Poziom tłuszczu - porównanie


Rozumiecie już do czego zmierzam?
Powiem szczerze, że jako osoba, która ma spore problemy z samoakceptacją (przynajmniej momentami) ZAŁAMAŁAM SIĘ po zobaczeniu tego zdjęcia!!! W tym układzie miałam ponad 35% tłuszczu.... Jaki wniosek? No co jak co, nie wyglądałam aż tak ja na zdjęciu porównawczym... 

Nawet sugerowanie się tabelami norm, które wrzucałam nie jest do końca miarodajne... Bo biust nie jest wliczany w normy, szczególnie taki monstrualny jak u mnie... Od tego teoretycznie są widełki na normach. 

Niektóre dziewczyny dziwiły się, że mają np. 15% i wg. norm mają niedowagę... Albo, że te kobiety ze zdjęć powyżej przy 15% czy 10% tłuszczu mają niedowagę... Teoretycznie by tak było gdyby owe Panie miały mały udział mięśni, a jak widać powyżej mają wysoki!!! 

NIE MA CO ANALIZOWAĆ SIĘ SAMEMU! PORÓWNYWAĆ DO INNYCH! SZACOWAĆ NA PODSTAWIE ZDJĘĆ! 

Pora wybrać się na wizytę do dietetyka lub uzbroić się w specjalny analizator Tanita (do zakupienia nawet w internecie, ale baaaardzo drogi). 

Jak tylko znajdę to napiszę wam swoje wyniki po analizie u dietetyka... Nie różnią się z tymi, które podałam, ale zawierają kilka ważnych informacji jak np. tkanka tłuszczowa na brzuchu, nogach itd, waga kości i inne... 




Tylko się nie dołujcie!!! 35% tłuszczu nie świadczy o tym, że tłuszcz musi wam się aż przelewać!!! Na powyższym 34% tłuszczu... Idę szukać moich wyników od dietetyka! 

Nie dajcie się zwariować :*
<3


P.S.
Pojawiło się kolejne przerażające ustrojstwo!!! O ZGROZO!
KALKULATOR ZAWARTOŚCI % TŁUSZCZU

Brrrrr... to już lepiej porównujmy się do zdjęć :D:D:D
Ile mi wyszło przy obecnych wymiarach??? 33,3%!!!! a mam 31,6% wg ostatniego pomiaru!!! 2% to jest bardzo duża różnica, bo w zasadzie w ciągu 2 miesięcy pozbyłam się 3%...
Oczywiście wpisałam szerokość pasa czyli mierzone na wysokości pępka...
Gdy mierzę w talii wychodzi mi: 29% więc jeszcze ciekawiej, bo z kolei -2% w dół...


A ile mi wyszło przy wcześniejszych wymiarach? Teraz to powinnam iść serio skoczyć z mostu gdybym miała porównać się do zdjęcia... 40%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A miałam 35,6%... Tu różnica jest dużo większa!!! Załamanie murowane!
Teraz tak jak podaje "instrukcja" czyli wyniki mierzone nie z pasa, a z talii: 32,4%... No proszę... Nagle schudłam o przeszło 3% tłuszczu od stanu faktycznego...

Może u kogoś kto ma mały biust, kto nie ma mięśni to jest to miarodajne... Ale po co się stresować???
KIERUNEK -> DIETETYK :)


4 komentarze:

  1. Aż zrobiłam sobie ten test. Wyszło mi, że mam 1 st. nadwagi, gdzie tak naprawdę noszę rozmiar 36 i ubieram się na dziecięcym (mam 21 lat i 162 cm wzrostu). Rok temu robiłam test tym specjalnym urządzeniem na zawartość tłuszczu i było ok.16%, gdzie teraz wyszło ponad 26%, a dodam, że wymiary mi się zmniejszyły... do zdjęć to już się nie porównuję... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana "1 stopień do nadwagi" to jeszcze nie nadwaga...
      Ale sama widzisz jak łatwo można się oszukać... Ty wiesz, że jesteś drobna, a ktoś kto taki nie jest tylko się zdołuje i to jest właśnie straszliwie demotywujące. Skoro mnie wyszło 40% to patrząc na porównawcze zdjęcie powinnam serio iść skoczyć z mostu :)

      Usuń
  2. Najlepiej to zero pomiarów, tylko obserwacja zmian w lustrze i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz, ja w lustrze zmian nie dostrzegam, bo są minimalne... Mnie ratują tylko pomiary tłuszczu i mięśni, a waga to tylko skutek uboczny tych pomiarów ;) Z innymi się zdecydowanie nie zgodzę!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3