20 listopada 2012

MOJA METAMORFOZA - Podsumowanie tygodnia 9

Muszę przyznać, że dzisiejszy trening do tych lekkich nie należał... W dalszym ciągu nie przyzwyczaiłam się do ćwiczeń z obciążeniem i w pewnym momencie poczułam mięśnie bardzo intensywnie. To był niestety dopiero 29 "skalpel", ale nic na to nie poradzę...  Do tego rzecz jasna kilka dodatkowych ćwiczeń na brzuch, którymi mam nadzieję zwalczę tą rozciągniętą skórę i fałdy tłuszczu. W sumie godzina ćwiczeń czyli standard.

Zapomniałam jednak podsumować tygodnia 9 mojej metamorfozy, który właśnie dobiegł końca.

12.11 "Totalna metamorfoza" Ewa Chodakowska czyli SKALPEL + ćwiczenia na brzuch  = 1 godz.
13.11 "Totalna metamorfoza" Ewa Chodakowska czyli SKALPEL + ćwiczenia na brzuch  = 1 godz.
14.11 "Totalna metamorfoza" Ewa Chodakowska czyli SKALPEL z obciążeniem 2x0,5 na kostkach + 2x0,5kg na nadgarstkach + ćwiczenia na brzuch  = 1 godz. + Pływanie na basenie 1,28km w 1,5 godz. + pełen relax (sauna, jacuzzi)
16.11 Pływanie na basenie 1,29 km w 50 min (dotychczasowy rekord) + pełen relax (sauna, jacuzzi)
18.11 Nocny spacer o 4 rano - 5,17 km 55min
19.11 "Totalna metamorfoza" Ewa Chodakowska czyli SKALPEL z obciążeniem 2x0,5 na kostkach + 2x0,5kg na nadgarstkach + ćwiczenia na brzuch  = 1 godz.

Nie do końca uważałam z tym co jem, bo w czwartek pozwoliłam sobie na pizze z Pizza Hut (Cheesy Bites - szczerze nie polecam!), a w niedzielę wsunęłam Big Maca i frytki.
Mimo wszystko jestem z siebie dumna, bo w środę powstrzymałam się od popcornu i Coca-Coli w kinie, a to była moja odwieczna tradycja.

Czuje się zdrowiej... lżej... i cudownie!
Chandra zniknęła! Jutro zaczynam nowy dzień od ćwiczeń!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3