19 stycznia 2013

CHROM, a niepohamowana ochota na słodycze!


google.pl

Nawiązując do jednego z wcześniejszych postów na temat węglowodanów postanowiłam zamieścić kontynuację wątku, którą planowałam od początku. Wielokrotnie próbowałaś ograniczyć spożywane słodycze i żadna metoda nie działała?  Jeżeli nie jesteśmy w stanie powstrzymać się od sięgania po słodycze musimy spróbować załatwić tą sprawę w inny sposób i dotrzeć do źródła naszej potrzeby. 



Jak już pisałam we wcześniejszych postach, źródłem tej potrzeby może być brak energii, potrzeba poprawienia sobie nastroju, albo choćby problemy z koncentracją. Źródło tych problemów może jednak znajdować się dużo głębiej niż nam się wydaje. Jeżeli Twoja chęć sięgnięcia po słodycze nie jest związana z problemami natury emocjonalnej to być może jest to efekt niedoboru pierwiastka odpowiadającego za metabolizm oraz spalanie tłuszczu. 

Mowa tu o CHROMIE!


Nadmierny apetyt na słodycze jest jedną z oznak tego, że brakuje nam CHROMU i należałoby go uzupełnić. CHROM odpowiada za metabolizm węglowodanów oraz tłuszczów, a także reguluje ciśnienie krwi oraz poziom cholesterolu. Dodatkowo udowodniono, że CHROM ułatwia kontrolę poziomu cukru w organizmie przez co działa wspomagająco zarówno przy cukrzycy jak i hipoglikemi czyli za niskiemu poziomowi cukru w organizmie. 


CHROM możemy znaleźć w NATURALNYCH PRODUKTACH takich jak:
  • drożdże,
  • kukurydza, 
  • jabłka, 
  • kasza, 
  • szparagi, 
  • płatki zbożowe, 
  • chleb gruboziarnisty, 
  • owoce morza 
  • wołowina,
  • skrzyp polny
  • szakłak amerykański.


Istnieją także suplementy diety, które uzupełniają niedobór CHROMU w naszym organizmie. Przy ich stosowaniu ważne jest jednak by nie spożywać słodyczy, ponieważ wspomniane przeze mnie cukry proste mogą powodować wydalanie CHROMU z organizmu. 

google.pl
Oprócz tego przy zażywaniu CHROMU należy być bardzo ostrożnym by nie przedawkować zalecanej, dziennej normy tego pierwiastka, bo jego nadmiar może powodować bóle głowy, bezsenność, wahania nastroju, rozdrażnienie, niedobory żelaza oraz wzrost wagi u młodych kobiet stosujących regularne ćwiczenia siłowe. CHROMU nie powinni także zażywać chorzy na depresję, chorobę afektywną dwubiegunową czy też schizofrenię. Znaczne przekroczenie ilości zalecanej (w granicach 1000 mcg) CHROMU może niestety mieć także działanie rakotwórcze oraz niszczyć DNA komórek. 

Czy CHROM ma wpływ na proces odchudzania? Szczerze nie sądzę, a nie zostało to jednoznacznie potwierdzone, ale pewne jest to, że pierwiastek ten przydaje się wówczas gdy mamy ochotę sięgnąć po coś słodkiego. Osobiście mam sporo własnych doświadczeń związanych ze wspieraniem się suplementem diety bogatym w CHROM. Swojego czasu zażywałam go regularnie i muszę przyznać, że moje napady "słodkiego głodu" zniknęły jak ręką odjąć. W zasadzie nawet gdy zaprzestałam suplementacji nie miałam ochoty na słodycze nawet podczas okresu co było dla mnie niewiarygodne. Moim zdaniem warto spróbować, a na efekty nie będzie trzeba długo czekać! Zniknęły niepohamowane napady głodu, a dzięki temu ja i mój organizm odzyskaliśmy równowagę.

Być może to właśnie ON - CHROM, odpowiada u Was za nieodpartą chęć słodyczy? Absolutnie nikogo nie naciskam do stosowania suplementacji, ale również nie mogę tego zabronić, bo czasem to jedyna możliwość uzupełnienia pewnych niedoborów... Ja stale łykam witaminy oraz inne suplementy, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mojego organizmu. Unikam jednak tego czego najzwyczajniej w świecie nie potrzebuję. Może warto byłoby spróbować? 


15 komentarzy:

  1. nigdy nie próbowałam łykać chromu, w moim przypadku powinny być suplementy na pohamowanie ochoty na słone ;)))
    aktualnie odkładam pieniążki na glukozaminę na kolana, Ewa mi doradziła abym tym wzmocniła stawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ARTHRON na stawy... zawiera glukozaminę, chondroitynę i l-cysteinę. Polecił mi go ortopeda właśnie na kolana więc stosuje go od 2 miesięcy i powoli czuje efekty :) W taniej aptece ostatnio wydałam ok. 80 zł za kurację 1,5 miesięczną...

      Usuń
  2. Sonja też brałam glukozamine, ona świetnie działa na cellulit i elastyczność skóry! Nie tylko na stawy;) ale jest droga;( i obecnie nie biore, poza tym mnie po niej bolała głowa nie wiem czemu ;(

    Co do chromu to słyszałam, że trzeba bardzo z nim uważać bo niszczy nieodwracalnie wątrobe i w niej sie odkłada co może dawać efekty chudnięcia przez jej niedoczynność, bóle i brak apetytu, lecz fatalnie może skończyć się dla zdrowia i życia. Nie wiedziałam, że jest rakotwórczy! I że ma go skrzyp i drożdze! Które nie jedna włosomaniaczka namiętnie spożywała w akcji drożdzowej! I to w dużych dawkach!

    Ja uwielbiam owoce i jak je jem to nie mam ciągoty na słodycze ale jak zrobie przerwe to nie moge sie oprzeć słodyczą i sie obżeram na maksa;( Dodam, że owoce muszą mi smakować, żeby nie chciało mi sie słodkiego, a teraz w zimie to ciężko o smaczne owoce, czasem udaje mi sie trafić na pyszne melony, arbuzy czy ananasy ale nie jest to tania zachcianka;( o smaczne banany ,które uwielbiam też teraz ciężko, nawet z mandarynkami w moim regionie słabo;(

    Bardzo przydatny post!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz owoce i one potrafią zastąpić Ci słodycze to zapewne wynika to z zapotrzebowania na cukier :D Też tak mam i zdecydowanie wolę się zajadać kilogramami owoców :D

      Mandarynki ostatnio upolowałam PIĘKNE! A zimą polecam Pomelo, zawsze świetne!

      Usuń
  3. mi na szczęście chromu nie brakuje i jem większość z tych rzeczy które podałaś ;d
    jak mam ochotę na słodycze to uspokajam ja jednym batonikiem i koniec ;d albo 2-3 kawałkami czekolady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj zjadam wtedy 1-2 kostki 90% gorzkiej czekolady i smak mija :) Albo owoce... ale kiedyś pamiętam, że nie mogłam się oprzeć pokusie i dosłownie "wchłaniałam" kilogramy słodyczy!

      Usuń
  4. ja niestety pochłaniam teraz słodycze jak opętana ;/ tak strasznie się boję przytyć w ciąży, a na razie o dziwo tylko brzuch i biust idzie do przodu. ale podejrzewam, że z moją obecną dietą to tylko kwestia czasu :D i wszystkie 3 powody jedzenia słodkiego się u mnie zgadzają Oo (energia, nastrój, koncentracja).

    OdpowiedzUsuń
  5. ja także nigdy nie brałam takiego suplementu

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja brałam - niestety bez efektów. Na mnie chrom kompletnie nie działał. Jestem słodyczoholikiem i chyba wynika to nie tylko z zapotrzebowania na cukier, ale po prostu łakomstwa i nawyku jedzenia słodyczy po obiedzie ;)
    Teraz mam misję: 100 dni bez słodyczy. Raz już dałam radę :)
    A kiedy naprawdę, naprawdę muszę zjeść coś słodkiego, także sięgam po owoce (ale też z umiarem). No i myję zęby, miętowy smak w ustach oddala na trochę chęć na przekąski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się wytrwać, ale 100 dni to strasznie długo :) Jesteś tego świadoma? Ja czasem wolę pozwolić sobie na mały grzeszek żywieniowy, ale oczywiście z umiarem, tylko po to żeby potem nie rzucić się na jedzenie gdy już będę mogła...

      Usuń
  7. Przeczytałam najpierw tytuł posta i od razu się zapaliłam do łykania Chromu, ale jak zagłębiłam się w to, co piszesz to mój zapał opadł. Trochę sporo tych skutków ubocznych, ale może postaram się spożywać nieco więcej tych produktów, które zawierają ten pierwiastek. Dzięki za pomocny wpis :) Idę do kuchni po owoca, a szafki słodyczowej nawet nie otworzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skutki uboczne występują przy przedawkowaniu... Ja brałam 200µg czyli 1/5 maksymalnej dawki dziennej :)

      Usuń
  8. o super! na pewno spróbuje tego sposobu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj ciężko jest walczyć z chęcią na coś słodkiego. Wiem jakie to jest trudne. Mi dopiero pomogła terapia biorezonansem. Skończyłam z nocnymi wędrówkami do lodówki. Zostawię linka na fajne miejsce, gdzie takie rzeczy wykonują terapia-odchudzanie-gliwice.pl Może się którejś z Was przyda ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3