22 stycznia 2013

BRAFITTING - Najczęściej popełniane błędy!

Witajcie!
Dziś miałam pisać o czymś zupełnie innym, ale pod wpływem kolejnego impulsu w postaci przeglądanych przeze mnie zdjęć Pań w biustonoszach postanowiłam kontynuować wątek o BRAFITTINGU. W ostatnim poście napisałam Wam jak dobrać idealny rozmiar, ale to dopiero początek drogi do idealnie dobranego biustonosza! Dopiero teraz zaczynają się poważne kroki i podczas mierzenia musimy zwrócić uwagę na wiele "objawów" ŹLE dobranego stanika. Poprzedni post możecie znaleźć <<TUTAJ>> a z dzisiejszego dowiecie się jakie są najczęściej popełniane błędy u kobiet podczas kupowania biustonosza!
Jesteś gotowa na zmiany? Wskakuj w swój ulubiony biustonosz i sprawdź czy faktycznie Ci pasuje!
No to zaczynamy!


BŁAD PIERWSZY - "ZBYT LUŹNY OBWÓD!"



Idealnie dobrany biustonosz powinien zachować linię prostą zarówno z przodu jak i z tyłu! Jeżeli zapięcie podjeżdża do góry, wówczas to pierwszy znak, że biustonosz jest źle dobrany! Obwód powinien być ciasny, ale nie za bardzo. Powinnyśmy móc włożyć pod niego dwa palce i bez problemu przesuwać je z jednej strony na drugą. Nowy biustonosz zapinamy na ostatnią haftkę, a w miarę rozciągania się obwodu, po dłuższej eksploatacji zapinamy kolejno na środkową haftkę, a następnie na pierwszą. Nigdy nie kupujemy biustonosza, który od nowości zapinamy na środkową lub pierwszą haftkę! To najczęściej popełniany błąd wśród kobiet, którego konsekwencjami mogą być poważne bóle kręgosłupa oraz ramion podczas gdy biustonosz wbija nam się w skórę na ramionach. Wbrew pozorom ramiączka wcale nie powinny opierać się mocno na ramionach!



BŁĄD DRUGI - "ZBYT MOCNO NACIĄGNIĘTE RAMIĄCZKA!"



Tak jak napisałam już wcześniej, ramiączka wcale nie powinny mocno uciskać naszych ramion, a wręcz powinny być luźne! W dobrze dobranym biustonoszu ramiączka mają się rozciągnąć maksymalnie o 10% i absolutnie nie mogą wbijać się w skórę! Uwierzcie mi, znam ten ból i nie polecam go nikomu! U mnie skutkowało to dosyć mocnym garbieniem się, a w takiej pozycji... no cóż, spójrzmy prawdzie w oczy - ciężko jest poczuć się kobieco i sexy! To nie ramiączka odpowiadają za podniesienie piersi w górę, ale dobrze dobrany obwód oraz fason biustonosza, który zapewni nam pełen komfort podczas noszenia.


BŁAD TRZECI - "WYPEŁNIĆ LUKĘ"!


To również bardzo często powtarzany błąd! Jeżeli dobrze dopasujemy rozmiar miseczki oraz rozmiar biustonosza o czym pisałam w poprzednim poście dotyczącym brafittingu wówczas położenie fiszbin między piersiami powinno być bardzo ścisłe! Absolutnie nie jest dopuszczalne, żeby można było włożyć dwa palce pod biustonosz na wysokości mostka. Dzięki temu jakże ważnemu szczególikowi nasze piersi przestaną się o siebie ocierać co zminimalizuje możliwość powstawania odparzeń i otarć, które są bardzo nieprzyjemne (szczególnie latem!) Mitem jest, że piersi mają przylegać do siebie, bo wtedy wyglądają najlepiej! BZDURA! Idealnie odseparowane od siebie piersi tworzą "rowek", który wygląda niesamowicie podczas noszenia dekoltu, nawet tego najmniejszego!


BŁAD CZWARTY - "ZBYT DUŻA MISECZKA"!



Dobrze dopasowana miseczka nadaje idealnego kształtu naszym piersiom! Przy doskonale dobranym biustonoszu nie ma możliwości żeby coś nam się gdzieś marszczyło. Materiał musi ściśle przylegać do ciała i być wypełniony w 100% naszą piersią. Czasem błędem nie jest źle dobrana wielkość miseczki chociaż tak nam się zdaje. Bardzo często nie "wtrzepiemy się" (jak to mówi moja brafitterka) dobrze w biustonosz przez co mamy wrażenie, że nasz stanik jest za duży, a wcale tak nie jest. Zwróćcie uwagę czy nie robią wam się wałeczki pod pachami, a jeśli tak jest, to tą pierś, która ucieka spróbuj umieścić w miseczce zagarniając ją do środka. Taki zabieg powinien ją wypełnić. Jeżeli jednak nadal jest za luźna to oznacza, że biustonosz jest źle dobrany.


BŁĄD PIĄTY - "ZBYT MAŁA MISECZKA"!


To kolejny z najczęściej popełnianych błędów podczas dopasowywania biustonosza! Biust nie ma prawa nam się wylewać ani pod pachą, ani górą, a tym bardziej dołem (choć mam nadzieję, że to już wiecie). Jeżeli tak się dzieje to musimy sięgnąć po większy rozmiar miseczki! W takim małym rozmiarze zamiast dwóch piersi mamy cztery i to dosyć mocno zdeformowane. Nie chcemy przecież wyglądać jak kosmita, prawda?W końcu to tak jakbyśmy chcieli włożyć dwa, soczyste jabłuszka do zbyt małych koszyczków :)



Wszystkie Was serdecznie zachęcam do obejrzenia poniższego filmiku, który to po części zainspirował mnie do napisania tego posta.Wszystkie zdjęcia, które wykorzystałam we wpisie to właśnie scenki z tego filmu. Moim zdaniem to jeden z lepszych i najbardziej konkretnych na YOUTUBE, a jest ich tam wiele!


Mam jednak cichą nadzieję, że żadna z Was nie nosi źle dobranego biustonosza. Statystyki mimo wszystko są zatrważające, bo aż 80% kobiet nosi źle dobraną bieliznę! Lepiej mieć dwa naprawdę idealne staniki, niż tysiąc fatalnych, w których chodzimy z przymusu i każdego dnia marzymy tylko by móc wreszcie je zdjąć! Pamiętajcie o tym podczas kolejnych zakupów! W tych czasach biustonosz wcale nie musi być niewygodny, ramiączka nie muszą się "wpijać" w skórę, a zapięcie nie musi podjeżdżać do góry! Mamy tyle sklepów, tyle firm, tyle pięknym modeli, że każda z nas znajdzie dla siebie coś wyjątkowego. Ja w najbliższym czasie muszę wymienić całą szufladę z bielizną, bo rozmiar zdecydowanie mi się zmienił. Jest to jednak dla mnie na tyle ważne, że nie zbagatelizuję tego problemu, bo wiem jakim cudownym uczuciem jest noszenie perfekcyjnie dobranego biustonosza!


PRZY OKAZJI DOBIERANIA BIUSTONOSZA POŚWIĘĆ TAKŻE CHWILĘ NA SAMOKONTROLĘ PIERSI!

Być może wydaje Ci się to głupie i zbędne, ale dzięki tym kilku minutom możesz URATOWAĆ SWOJE ŻYCIE! Oprócz tego oczywiście należy kontrolować piersi podczas badań ginekologicznych co najmniej raz do roku!
DBAJ O SIEBIE!
W KOŃCU LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ! 
www.panachesport.pl



22 komentarze:

  1. Lekki offtopic.
    Madziu - jak oceniasz ćwiczenia z Mel B? :) Chciałabym poprzeplatać je z Ewą, ale nie wiem czy są równie skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie ćwiczyłam, ale słyszałam o nich sporo dobrego... Od dłuższego czasu chcę je wypróbować, ale jakoś zawsze sięgam po znane mi już programy Ewki...

      Usuń
    2. Wczoraj próbowałam 10 minutowy trening brzucha. W życiu nie czułam tam tylu mięśni, nawet przy treningu z Ewką (która jest CUDOWNA)! :D

      Usuń
    3. Ja ostatnio ćwiczyłam nowy program jogi...składający się z 3 części...ostatnia na brzuch i uwierzcie mi, przez tydzień czułam każdy mięsień tułowia! Są tam żabie brzuchy ale nieco odmienne od tych Ewy :) Polecam.

      Usuń
    4. A gdzie można znaleźć tę jogę? :)

      Usuń
    5. You tube yogatic " yoga for weightloss'" od Ester Ekhert part I, II, III Trzecia cześć jest na brzuch, ale Ester radzi zrobić wszystkie po kolei. zaraz wrzuce link

      Usuń
    6. Troszeczke tytuł przekrecilam. oto link https://www.youtube.com/watch?v=7YvLXiPXwgM&feature=youtube_gdata_player

      Usuń
    7. Ester Ekhart * jakaś rozkojarzona jestem dziś :D

      Usuń
  2. niestety dopóki chińskie biustonosze będą miały taką rozmiarówke jak mają, to Polki bedą nosić takie biustonosze, nie każdego stać na drogi biustonosz z salonu, taka prawda, sama mam problem z doborem bo nawet te z obwodem pod biustem 70 są na mnie z czasem zbyt luźne, wiele kobiet też się wstydzi, nawet samej zmierzyć, a nie mówiąc już o tym, że nie znają swojego rozmiaru, miejmy nadzieje, że to się kiedyś zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja to racja...
      Ja wychodzę z założenia, że to także "sieciówki" stwarzają ten problem, bo z tego co zauważyłam to najwięcej tam rozmiarów od obwodu 75 i z największą miseczką D. Ciekawe, że te same "sieciówki" w UK mają normalne rozmiarówki - wiem, bo noszę cudowny biustonosz Marks & Spencer z linii Silk, który uwielbiam.

      Kolejnym mitem właśnie, o którym powinnam napisać jest przeświadczenie, że dobre biustonosze muszą być drogie... Można dobrać też tańszy biustonosz, który będzie leżał idealnie, ale niestety nie będzie służył nam tak długo jak te najlepsze... Błędne koło...

      Ja jestem posiadaczką około 40 biustonoszy różnych firm, w różnych rozmiarach i widzę różnicę... Nie wyobrażam sobie już powrotu do tych koszmarnie niewygodnych i źle dobranych... Brrr :)

      Mimo wszystko uświadamiam i będę uświadamiać nadal, że warto dobrać dobry biustonosz :) Mogę również posłużyć jako "personal brafitter" :)

      Usuń
  3. Bardzo dobry post. Niestety należę do tych 80 % ale to się zmieni.

    Proszę powiedz mi jak wygląda spotkanie z brafitterką...chodzi mi też o to czy musimy się przy niej przebierać i wgl, bo dla mnie to nieco niekomfortowe a chciałabym się wybrać któregoś razu na zakupienie pierwszego porządnego biustonosza w moim życiu. Po drugie jeżeli chodzi o ceny...jaki przedział uważasz za rozsądny ? Widziałam rozpiętość od 100 do 400 zł...co dla mnie osobiście jest dość dużym wydatkiem, dlatego pytam :) żeby wiedzieć ile odłożyć. Słyszałam, że często w sklepach usługa brafitterki jest wliczona w cenę biustonosza, czy tak jest wszędzie czy np. za dopasowanie trzeba dopłacać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to zależy tylko od Ciebie... Nie ma się w każdym razie czego wstydzić, bo każda z nas nosi ten sam balast, a brafitterki widziały już w życiu tyle biustów, że jeden więcej nie zrobi różnicy :)

      Bez problemu jednak ubrać biustonosz możesz sama, a dopiero dopasowanie go do ciała i wyregulowanie ramiączek będzie należeć już do brafitterki. Zawsze możesz zastrzec, że chciałabyś przebierać się sama :)

      Co do rozsądnego przedziału cen to hmmm... Dla mnie w zasadzie liczą się na chwilę obecną dwie bardzo konkurencyjne ceny: Panache i Freya (100-200zł w zależności od modelu) np. moje Panache CLEO Lucy - kosztuje około 119 zł. Wybór jest naprawdę bardzo duży, a zakres cenowy również.
      Zawsze możesz przejrzeć sklepy internetowe, które oferują bieliznę tych lepszych firm i sprawdzić co Ci się podoba i w jakiej cenie, a potem to już kwestia mierzenia.

      Jeżeli wybierasz dobry salon z bielizną to pomoc brafitterki jest wliczona w cenę, nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby gdzieś taka usługa była płatna choć ja od lat dopasowuje sobie bieliznę sama :)

      Usuń
  4. Świetny post ! Chyba popełniam pare podstawowych błedów przy wyborze stanika no ale teraz już wiem co robić !

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, zawsze chciałam znaleźć poradnik jak prawidłowo powinien leżeć biustonosz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za post. Zawiera wszystkie informacje w pigułce i można polecać go dalej ;-)
    Chciałam się podzielić czymś osobistym. Udało mi się wyciągnąć moją mamę na wspólne przymierzanie biustonoszy w ramach prezentu gwiazdkowego.
    Niestety nie ma u nas za dużego wyboru sklepów i wylądowaliśmy w Triumphie.
    Ale i tak udało się!!!
    Namówiłam ją by porzuciła gąbczastego push-up z rozmiaru 85B na korzyść 75D. Przez lata pierś wylewała jej się spod pachy, a ona wmawiała sobie, że to tak ma być. Wiecie jaka dla niej to mentalna zmiana? Ona wcale nie ma dużego biustu, a teraz wygląda lepiej, o niebo lepiej.
    Osobiście sądzę, że właściwym rozmiarem byłoby w jej przypadku nawet 75E - 70F, ale do tego musi jeszcze dojrzeć. I trzeba poszukać sklepu z takimi rozmiarami.;-P
    I to był najlepszy prezent gwiazdkowy w życiu, jaki moja mama ode mnie otrzymała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUPER! :) Świetny pomysł na prezent... Ja wielokrotnie tłumaczyłam mojej mamie, że obwód musi być ciaśniejszy, ale akurat w jej przypadku o wybór biustonoszy z konkretnymi rozmiarami jest trudno...

      Usuń
  7. Dzięki za ten post, bardzo przydatne rady.

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie ! Właśnie uświadomiłaś mnie, że pod każdym aspektem noszę złe biustonosze, bo i zapięcie "podbiega" do góry, i ramiączka mam ściśnięte na maksa, i wszystko mi się wylewa i powstają te nieszczęsne odparzenia :(.. najgorzej tylko, że jak szukam prawidłowych staników, to zawsze coś jest nie tak albo kosztują majątek :( ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog :) Chociaż ja i tak pewnie mam niedospasowany stanik :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaraz sprawdzę czy mam pod spodem szparę, bo to że miseczka B jest dla mnie za duża to wiem. Chociaż znów A jest dla mnie za mala, więc nie wiem co lepsze.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3