21 stycznia 2013

"BLUE MONDAY" nas nie dotyczy!

Wszystkie media w dniu dzisiejszym donoszą, że obchodzimy NAJBARDZIEJ DEPRESYJNY DZIEŃ ROKU czyli "BLUE MONDAY". Muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę o takim dniu, a pojęcie to zostało wprowadzone w 2004 roku! 
google.pl

Cliff Arnall wprowadził to określenie na poniedziałek, który przypada w ostatnim, pełnym tygodniu stycznia, a zatem ten dzień faktycznie powinien mieć miejsce dziś. Termin ten oznacza dosłownie "smutny, przygnębiający poniedziałek". Twórca tej teorii - brytyjski psycholog z Cardiff University wyznaczył nawet dokładny wzór matematyczny, który uwzględnia takie czynniki jak warunki meteorologiczne (krótki dzień, niskie nasłonecznienie), psychologiczne (świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych) i ekonomiczne (czas, który upłynął od Bożego Narodzenia powoduje, że kończą się terminy płatności kredytów związanych z zakupami świątecznymi).


Stan naszego zdrowia psychicznego przedstawia formuła:
\frac{[W + (D-d)] \times T^Q}{M \times N_a}


google.pl
w czym:
  • W - pogoda (ang. weather)
  • D - dług, debet (ang. debt)
  • d - miesięczne wynagrodzenie
  • T - czas od Bożego Narodzenia (ang. time)
  • Q - niedotrzymanie postanowień noworocznych
  • M - niski poziom motywacji (ang. motivational)
  • Na - poczucie konieczności podjęcia działań (ang. a need to take action)

Blue Monday na podstawie wzoru wyznaczono na:
  • 24 stycznia 2005
  • 23 stycznia 2006
  • 22 stycznia 2007
  • 21 stycznia 2008
  • 19 stycznia 2009
  • 25 stycznia 2010
  • 24 stycznia 2011
  • 16 stycznia 2012
  • 21 stycznia 2013

W 2011 roku Arnall zmienił sposób wyznaczania Blue Monday, wskazując 17 stycznia jako najgorszy dzień roku. Szybsze nadejście tego dnia (trzeci, a nie czwarty poniedziałek stycznia) umotywował kryzysem finansowym. (źródło: wikipedia.pl)

A co Wy myślicie o tym zjawisku? Czy ono faktycznie może przekładać się jakoś na nasz stan psychiczny? Nie wiem jak Wy, ale ja dziś czuję się bardzo źle, ale jest to raczej spowodowane spadkiem odporności mojego organizmu. Zaczyna pobolewać mnie gardło, a do tego na ustach zrobiła mi się koszmarna opryszczka, która wyskakuje mi zawsze gdy tylko zaczynam chorować. W sumie to jedyne powody dlaczego dziś bardzo źle spałam i czuję się fatalnie. Nie jest to zdecydowanie wpływ żadnego zjawiska jak BLUE MONDAY. Kredytu na Święta nie brałam, pogoda już na mnie nie działa, a postanowień staram się dotrzymywać i póki co idzie mi świetnie!

google.pl
Wydaje mi się, że to siłą sugestii dziś tyle osób czuje się faktycznie kiepsko, a nie z powodu tego wyżej podanego przeze mnie wzoru matematycznego, który rzekomo ma przedstawiać nasz stan psychiczny na dzień dzisiejszy.

Ja czuję się całkiem dobrze jak na osobę, którą bierze choróbsko, ale ja się nie dam! Za chwilkę zjem przepyszny obiadek, a potem przystąpię do ćwiczeń. Nie pozwolę by coś zepsuło mi dziś humor! Myślałam również o pójściu na basen, ale zdecydowanie ten pomysł odpada przez to "zimno" na ustach. Mam przynajmniej dodatkową chwilę dla siebie... 
A Wy? Przyłączycie się dziś do mnie podczas kolejnego dnia ćwiczeń? 
Do tego wszystkie będę się dziś wspierać gorzką czekoladą 90% i zieloną herbatą, która ma działanie poprawiające humor! Podobno do takich "poprawiaczy nastroju" należą także banany, których nie zawaham się spożyć! :D
Nie dajmy się pogodzie, ani innym czynnikom, które mogą faktycznie powodować depresję! Już wkrótce będziemy wszystkie ZDROWE I PIĘKNE, bo nie poddajemy się! Walka o siebie czyni nas potężnymi wojowniczkami... Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych nawet w taki dzień! Mam nadzieję, że i Ty uśmiechniesz się dzisiaj i powiesz z radością, żeby BLUE MONDAY znikał gdzie pieprz rośnie ;)

Ściskam cieplutko i przekazuje Wam telepatycznie odrobinę mojej motywacji! <3





28 komentarzy:

  1. A tam ja w to nie wierzę. Nic się nie stało złego dzisiaj i juz się nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zróbmy coś by zdarzyło się coś dobrego! Wówczas inny psycholog czyli JA wprowadzę nową teorię - PINK MONDAY :)

      Usuń
  2. Hej, spróbuj sobie opryszczkę smarować olejem kokosowym :) mi bardzo pomaga, kupiłam wielki słój, bo używam tego oleju także do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takiej metodzie jeszcze nie słyszałam; a myślałam że próbowałam już wszystkiego :) Muszę spróbować!

      Usuń
  3. ja miałam dziś taki dzien... grr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz go sobie poprawić, bo dziś się jeszcze nie skończyło :)

      Usuń
  4. Blue Monday dla mnie nie istnieje,mam sie dzisiaj wyjątkowo dobrze i tryskam energia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożycz trochę tej energii, bo nie mogę się zebrać żeby iść na pocztę :) Oddam tuż po ćwiczeniach! :D

      Usuń
  5. a ja mam dzisiaj nastrój tak dobry jak nigdy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Od rana czułam się odrobinę przybita i bardzo się zdziwiłam, gdy usłyszałam w telewizji o tym, że dziś to całkiem normalne :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też jestem przybita, ale to normalka. głupi faceci -.-
    I.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz co ci powiem? :D OD kilku tygodni robiłam sobie wolne w poniedziałki od treningu, bo nie cierpię niedzielnych wieczorów i poniedziałków bo na samą myśl o powrocie do pracy robiło mi się słabo...także ostatnie poniedziałki nie były ćwiczone. A dziś...wróciłam, przebrałam się, odpaliłam szok z pnś z Karoliną P. x 10... :DD Na koniec już nie miałam sił. Chciałabym dziś pobiegać na zewnątrz ale jest -20 na termometrze, a ja w piątek jadę do lekarza, który musi mi wyczesać pozytywną opinię i się boję przeziębić...;/ kurcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! -20 żartujesz? U mnie jest -2 i pada paskudny, zmrożony deszcz, przez który raczej nawet na pocztę bym nie dotarła. Dziś szpitale mają co robić, bo złamań i stłuczek samochodowych nie brakuje.

      Gratuluję, że się przemogłaś i pokazałaś wrednemu poniedziałkowi kto tu rządzi :D Tak trzymać! Ja już przygotowuje się do dzisiejszego treningu :)

      Usuń
  9. Także zmierzam do tego, że żaden tam blue monday mnie nie bierze:D

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej ja też mam zawsze przy spadku odporności opryszczki... :/ znam ten ból... mi trochę pomagają te plastry na opryszczkę (chyba compeed się nazywają), tylko ja kupuję te na noc, wtedy niestety nie są już przezroczyste, ale mam wrażenie że działają o wiele lepiej, szybciej.
    Pozdrawiam :)

    PS. Blue Monday brzmi trochę jak przykład zjawiska samospełniającego się proroctwa/przepowiedni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie plastry nigdy nie działały, a do tego są strasznie drogie. Wolę już stosować maści :) Mam nadzieję, że mi przejdzie...

      Usuń
  11. Nie słyszałam o tym. Co prawda, jestem trochę śpiąca, ale dostałam dzisiaj 4,5 oraz 5 z egzaminów. No i byłam w Rossmannie- OBNIŻKA 40% na wszystkie podkłady. Oczywiście, wybrałam coś dla siebie :) W takim dniu nie można mieć depresji!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja dziś czuję się wyjątkowo dobrze, więc mnie ten dzień całe szczęście nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w pecha 13stego nie wierze, takze w blue monday też!
    choć miałam dziś tak ciężki dzień w pracy, ze może powinnam zacząć wierzyć :P
    a opryszczki nie zazdroszcze, ja też z nią borykam pare razy w roku :(

    Zapraszam do mnie: dzis miejski look w czerni i szarościach :)

    http://ladyindefinite.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja cały dzień dzisiaj prawie spałam i się uczyłam :) coś w tym jest że dzisiaj depresyjny dzień,Jak zawsze z miła chęcią powracam na twojego bloga i jak zawsze Zaapraszam na mojego bloga , gdzie znajdują się efekty mojej diety , walką z dietą i nie tylko :)
    oczywiscie blog między innymi o podróżach , mam nadzieje że wpadniesz na mojego bloga i będziesz mnie wspierać w mojej diecie .http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. cos w tym musi byc;D mnie dzis wprawiaja w stan rozpaczy warunki pogodowe i sesja oraz moj stan niewiedzy;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również przeraża mnie mój stan niewiedzy, ale tak jest praktycznie co pół roku ;)

      Usuń
  16. Na opryszczkę stosuje tabletki heviran, sa na receptę ale moze wystawić Ci np dentysta. Ja zaczęłam stosować kiedy przed ślubem, w stresie, diecie, wybielaniu zebów zaczęłam mieć opryszczkę jedna po drugiej na ustach, w nosie :( teraz kiedy tylko co cos zaswędzi biorę tabletkę i po kłopocie, opryszczka sie nie ujawnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam też biore, internista mi kiedyś przepisał jak przyszłam do niego z przeziębieniem a on do tego pytał czy na opryszczke coś biore. Najlepszy i najskuteczniejszy środek! Od tej pory zawsze mamy zapasik w domu w razie czego i w ogóle nie stosuje maści, które i tak nigdy nie pomagały! Rewelacyjny lek;)

      Usuń
    2. Ja za każdym razem pamiętam o tym żeby wspomnieć to mojemu lekarzowi podczas wizyty, a potem, jak przyjdzie co do czego to zapominam... i tak w kółko, ale teraz zapamiętam. Mnie wystarczy lekkie osłabienie organizmu i już...

      Usuń
  17. Fakt wytypowania czegoś takiego, jak Blue Monday może powodować, że czujemy się wtedy najgorzej w roku (czyli odwrotny kierunek przyczynowy). Zatem to "święto" na pewno demaskuje naszą podatność na sugestię i psychologiczną zależność od pola...
    A swoją drogą to oczywiste, że w krótkie, zimowe, ciemne dni nastrój bywa gorszy. Niemniej bardziej ponury wydaje mi się listopad i połowa grudnia. Styczeń już powoli idzie ku wiośnie...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3