14 stycznia 2013

"GRUBE HEJTERSTWO" - czyli jak walczyć z głupotą

Dziś postanowiłam zamieścić posta, który choć tematyką nie do końca pasuje do mojego bloga to i tak musiałam go napisać. Tak więc wybaczcie mi to odstępstwo, ale mam nadzieję, że zrozumiecie moją frustrację związaną z tym tematem.

Kilka godzin temu przeglądałam na Facebooku zdjęcia z wielkiej gali rozdania Złotych Globów i natknęłam się na coś, co nie może mi dać spokoju aż do teraz. Musiałam zrobić aż "zrzut ekranu", bo nie wierzyłam własnym oczom, ale widocznie nie jestem "dzisiejsza" i nie potrafię zrozumieć pewnych form wyładowania ludzkich frustracji na innych.


Usunęłam zdjęcia profilowe osób komentujących oraz ich dane osobowe, bo nie o to tu przecież chodzi. Pozostawiłam jedynie swoje, żeby więc nie było wątpliwości, który post jest mój.

Normalnie nie mam zwyczaju fascynować się gwiazdami, tym co robią, czy tym co mają na sobie, ale wyjątkowo i z nudów postanowiłam przejrzeć zdjęcia z tego wielkiego wydarzenia, bo akurat post ten pojawił się w moich aktualnościach na FB. Muszę wam powiedzieć, że zdębiałam gdy zobaczyłam w jaki sposób ludzie potrafią komentować: "Komentarz zjedzony przez Adele" (o to konkretnie mi chodzi). Z czystej ciekawości weszłam na tą facebookową stronę i dopiero wtedy przeżyłam prawdziwy szok. Często obserwuję dziwne zachowania w internecie, komentarze, powiedzonka, ale to przebiło chyba wszystko. Strona, w opisie której znajduje się tekst: "OMNOMNOMNOM /FANPAGE HEJTERSKI, FANOM ADELKI DZIĘKUJEMY I PROSIMY O NIELAJKOWANIE" (moim zdaniem pisane przez nastolatkę) ma ponad 10 tysięcy fanów! Generalnie to nie o to chodzi, że jestem jakąś wielką fanką Adele, ale ze względu na sam fakt, że takie strony w ogóle istnieją na FB, i że ludzie mają takie podejście wobec osób, które nie mają "idealnej" figury (znalazłam kilkanaście podobnych stron o Grycankach itd.)


Zastanawiam się na jakim świecie MY w ogóle żyjemy? Co ludzi popycha do szerzenia treści tak przepełnionych jadem nienawiści? Jeszcze kilka lat temu strony społecznościowe służyły innym celom niż propagowanie treści o takim charakterze, a teraz wszystko się zmieniło. Oprócz tego te obraźliwe komentarze na plotkarskich czy informacyjnych portalach... w głowie się nie mieści! Nie można wyładować swojej frustracji w inny sposób, choćby tak by nie ranić przy tym innych ludzi? 

Pamiętam gdy na portalu Wirtualna Polska pojawił się artykuł o "NAS" - modelkach Plus Size z Agencji Nobody's Perfect, ale nie chcę pamiętać komentarzy. Oczywiście nie dotknęły mnie one osobiście, ale nie ukrywam, że pomimo tego, że jestem niesamowicie "twardą" osobą z dystansem do siebie to niektórych słów nie mogłam przełknąć. Niektórzy nawet komentowali, że "osoby z nadwagą powinno się topić jak zwierzęta"! Co komuś daje takie "hejtowanie", anonimowe komentarze i publiczne wylewanie swojej nienawiści? Mogę zrozumieć treści rasistowskie, homofobiczne, bo to wszystko jest kwestią wychowania oraz pewnych ideologii, z którymi notabene też się nie zgadzam, ale nie próbuję ich nawet zrozumieć. One były i będą i niestety nic na to nie możemy poradzić, oprócz wychowywania naszych dzieci. Ale skąd bierze się nienawiść do osób, które odbiegają od tego "ideału", który usilnie próbują nam wpoić media? Do czego to jeszcze dojdzie? Do dyskryminacji związanej z kolorem włosów czy wzrostem? Może niedługo będziemy spotykać się z atakami z powodu koloru naszych paznokci czy butów? Coś się zmieniło i mam wrażenie, że już nigdy nic nie będzie takie samo jak dawniej. Najgorsze jest to, że usilne próby zwalczenia problemu przez niektórych użytkowników FB nie przyniosły żadnego skutku, a wręcz okazały się walką z wiatrakami. Czasem chyba nie warto dawać komuś satysfakcji, że udaje mu się kogoś "zgnoić". Ciekawa jestem jak wyglądają, dbają o zdrowie i sylwetkę te osoby, które tak żarliwie potrafią obrażać innych. 

Akurat jeżeli chodzi o wspomnianą przeze mnie tutaj Adele to uważam, że jest ona namacalnym przykładem na to, że nie trzeba być "idealnym" by mieć kawał pięknego głosu i osiągnąć OGROMNY SUKCES! Nie trzeba się głodzić by móc istnieć w showbiznesie! Pomijam, że mimo wszystko Adele nie wytrzymała tych wszystkich komentarzy i zaczęła chudnąć, ale podczas ciąży jak widać znów przytyła co moim zdaniem wcale nie odbiera jej uroku ani tym bardziej TALENTU! 




Czy właśnie takie traktowanie ludzi z nadwagą nie spowodowało wzrostu zainteresowania odchudzaniem? Dla osób, które mają słabą psychikę to "gwóźdź do trumny", bo w efekcie mogą doprowadzić się do stanu wyczerpania nerwowego, a co gorsza zachorować na zaburzenia odżywiania. Nie chciałam nic mówić, ale moim blogiem chcę także zwiększyć świadomość u Was - moich czytelniczek, że w tym wszystkim nie chodzi o ASPEKT ESTETYCZNY, ale ZDROWOTNY! Co kieruje nami podczas chęci schudnięcia? Czy chcemy schudnąć po to by być atrakcyjnymi dla siebie czy dla innych? Czym jest IDEAŁ i dlaczego do niego dążymy? Ile odchudzających się chce zrzucić kilogramy nie myśląc o zdrowiu? Kilka miesięcy temu, chcąc napisać pracę na uczelnie na temat anoreksji natknęłam się na forum ruchu "PRO ANA" i również przeraziło mnie to co zobaczyłam! Przeczytałam od tego czasu kilkanaście blogów dziewczyn, które same "zabijają się od środka" i od razu zauważyłam w czym leży problem. Wielu chorym mogłoby pomóc wsparcie bliskich oraz terapia u psychologa, ale nie mają takiej możliwości przez co chorują w samotności uważając, że to im właśnie pomaga. Związane jest to z całkowitym brakiem poczucia własnej wartości, ale oczywiście nie tylko. Akurat ten problem ma bardzo głębokie korzenie...

W każdym razie... Moje drogie! Nie przejmujcie się komentarzami innych, spojrzeniami i złośliwymi uwagami! Popracujcie nad samoakceptacją, a wtedy znajdziecie siłę by schudnąć! Nic przecież nie da się zrobić na siłę! Do każdej sylwetki, bez problemu można dobrać ubranie tak byśmy wszystkie niezależnie od wagi poczuły się KOBIECO I SEKSOWNIE! Uwierzcie mi na słowo... gdy zaakceptujecie siebie i przestaniecie rozpaczliwie szukać metody na zrzucenie zbędnych kilogramów same znajdziecie motywację! 

Cały czas powtarzam... 
ZADBAJMY O SWOJE ZDROWIE! NIE OCZEKUJMY PRZEPISU NA DIETĘ CUD, dzięki której zrzucimy zbędne kilogramy w okamgnieniu! 
TO MY JESTEŚMY TYM PRZEPISEM! 
Gdy zmienimy nasze podejście to zmienimy nasze życie, a efekt wizualny i ubytek centymetrów będzie skutkiem ubocznym NOWEGO ŻYCIA! 
NIE DOŁUJCIE SIĘ Z POWODU NIEPOWODZENIA! 
Zróbcie to dla siebie, a nie z powodu jakichś (przepraszam za określenie, ale nie mogłam się powstrzymać) imbecyli! 


Będzie dobrze! OBIECUJĘ! <3 


P.S Przepraszam... miał być krótki post, ale się rozpisałam :) Mam nadzieję, że mi to wybaczycie!

10 komentarzy:

  1. Oj tak ... z głupota trzeba walczyć ale co my możemy zrobić ? wszystkich takich osób nie wyplewimy, bo z nimi jest jak z chwastami, jednego wyrwiesz .. rośnie następy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam... nie reagować... to chyba jedyna możliwość.

      Usuń
  2. Też nie potrafię zrozumieć ludzi hejtujących innych zupełnie bez powodów (to, że ktoś jest grubszy nie jest dobrym powodem). Przykre ale jest jak jest i jak zauważyłaś poza wychowywaniem dzieci wiele nie możemy zrobić. Pozostaje mieć nadzieje, że tacy hejterzy też kiedyś zgrubną i poczują jak to być w skórze hejtowanej osoby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie wie jak te "hejtujące" osoby wyglądają w rzeczywistości :) Może po prostu zazdroszczą tym, których "hejtują" :)

      Usuń
  3. Jak dla mnie Adel jest fantastyczną piosenkarką:) Mimo swojej nadwagi jest bardzo piękna;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama miałam podobny przypadek kiedy na jakiejś stronce plotkarskiej pojawił się wpis o Ewie Chodakowskiej.. napisałam pozytywnie o ćwiczeniach, a zaraz pełno wyzwisk, że jestem tłustym grubasem (chociaż z nadwagą problemów nigdy nie miałam), Ewa jest koniem, ma okropną twarz i nie da się z nią ćwiczyć - ja nie jestem 'twarda' i nie powiem, że nie zrobiło mi się przykro. Nie mogę zrozumieć po co ludzie tak piszą? Chyba nie mają własnego życia. Nie rozumiem też jaki jest cel w tym całym 'hejtowaniu'. Już nie wspomnę o fanpagach hejtujących właśnie jakieś gwiazdy i wklejaniu zdjęć bez makijażu z opisem "fuuj zobaczcie jaka jest brzydka i jakie ma pryszcze". Ja już postanowiłam, że takie stronki będę unikać szerokim łukiem, szkoda mojego czasu i nerwów. pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :)
    zostałaś nominowana:
    http://anymore19.blogspot.com/2013/01/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Hejterstwo było jest i będzie. Hejtują osoby, które po przez to że w życiu nic nie osiągnęły, chcą się wywyższyć swoim wpisem pod czyimś zdjęciem czy nagranie video.

    Na to nie ma lekarstwa.

    Gdyby osoba hejtująca robiła coś co spowoduje ze zostanie poddana opinii innych ludzi, poczuła by wtedy jak to jest zostać obrzuconym błotem dla rozrywki.

    Ale skoro samemu się nic nie tworzy to trzeba hejtować innych bo to radość przynosi.

    Takich to tylko na pal i do pieca.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Hejterzy dowartościowują się w ten sposób pewnie 90% z tych osób też jest otyłych i w ten sposób próbują stać się lepsi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę,że może to wypływać z tego,że hejterzy chcą się utwierdzić,że nie muszą być ideałami. Tzn. że jeśli Katy Perry ma pryszcze to oni nie są beznadziejni. Tylko, że często takie myślenie jest spowodowane też lenistwem,bo w ten sposób takie osoby usprawiedliwiają się,że nie muszą nic z tymi pryszczami robić,albo nie szukają profesjonalnej rady u lekarza czy alternatywnej u zielarza. Mam nadzieję, że zrozumiale się wyraziłam:)
    Uważam,że ważny jest też aspekt hejtowania osób szczupłych. Pisanie, że facet na taką szczapę nie poleci,bo woli KOBIECE KRĄGŁOŚCI jest też nie w porządku to mówienie dziewczynie w rozmiarze 36,że nie jest kobieca. Osobiście doświadczyłam takich komentarzy za plecami, mimo że mam bardzo zarysowane wcięcie w talii, szerokie biodra, tylko biust niewielki. Teraz sporo ćwiczę,aby mieć siłę wstać z łóżka i dodać sobie ciałka w postaci mięśni i żeby nie wyglądać jak więzień Oświęcimia.Więc ćwiczmy,żeby być zdrowymi i sprawnymi na starość,żeby w wieku 76 lat móc na stojąco zawiązać sobie buty i jeździć z wnukami na rowerze:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3