4 stycznia 2013

Zakupowe zdobycze & Powrót do rzeczywistości

Dziś wreszcie udało mi się wrócić po Świętach i błogim lenistwie do normalności bowiem wreszcie wyruszyłam do Krakowa, ale nie wykluczone, że tylko na uczelnie i w celu załatwienia kilku spraw, a już za kilka dni powrócę do moich rodzinnych stron. Nie wiem czemu, ale jakoś zawsze w zimie lubiłam przebywać w swoich okolicach. No i wreszcie liczę na porządne szusowanie na snowboardzie, bo warunki na stokach nie koniecznie zachęcają szczególnie takich "starych wyjadaczy" jak ja, których jakoś jazda w złych warunkach przestała bawić już dawno temu. Z kolei wolałabym jednak siedzieć w Krakowie, bo tam są moi znajomi, mój ukochany basen i siłownia, na które karnet właśnie mi się kończy, a do tego w moim mieszkaniu jakoś łatwiej jest mi się skupić i zająć ćwiczeniami, a do tego stosować swoją własną dietę. Nie twierdzę, że jedzenie, które przygotowuje mój tata jest złe... jest po prostu... specyficzne? Tak, to chyba dobre słowo! Specyficzne!

Wczoraj nie mogłam powstrzymać swojej radości po kolejnym (zupełnie przypadkowym i nie do końca planowanym) "polowaniu" na ciuchy! Zdobyłam kolejną perełkę (o której od dawna marzyłam) i coraz bardziej zaczynam się obawiać, że moje mieszkanie niedługo zostanie całkowicie zasypane ubraniami, które w mojej szafie nie zmieszczą się na 100%. Chyba pora wyzbycia się wszystkiego czego nie noszę czyli głównie rzeczy w tej chwili na mnie za dużych, choć to też trochę bezsensu, bo ja całkiem dobrze czuje się w większych ciuchach.

A oto moja NOWA zdobycz!

Wymarzona, karmelowa kurtka pilotka firmy NEW LOOK z lini Tall (dla wysokich kobiet)! Jak na moje oko NOWA, bo ściągacze są w stanie idealnym, a sama kurtka nigdzie nie jest wytarta jak to przy skórze bywa. 
Przez większość czasu byłam przekonana, że kurtka jest z eko-skórki, ale po przyjściu do domu okazało się, że jest to REAL LEATHER! Moją ostatnią skórzaną kurtkę szlag trafił więc ta jest jak znalazł! Teraz pora dokupić do niej buty... 

Kurtka co dziwne ma rozmiar UK 16 czyli 44, ale nie jest nawet na mnie za szeroka w ramionach. Pomijam, że kupiłam też kilka ciuchów w rozmiarze 38, a nawet 36 :) 

Muszę przyznać, że to jeden z moich droższych zakupów, bo kurtka kosztowała 38 zł, ale absolutnie nie żałowałam na nią ani grosza, tym bardziej, że okazało się, że moja kurteczka jest ze skóry naturalnej. Jestem dosłownie wniebowzięta i z całego serca wdzięczna mojej mamie, która odnalazła ją na wieszakach. Oczywiście to nie była moja jedyna zdobycz tego dnia, ale tylko ona zachwyciła mnie totalnie! Kupiłam także (jak się okazało potem) spódniczkę na dziewczynkę 11 lat i 142 cm wzrostu, a ja się w nią zmieściłam :D na lekkim wdechu, ale zawsze... ;) Nie mogłam się oprzeć, bo spódniczka była w truskawki lub poziomki, które uwielbiam <3 Chyba wspominałam już, że sporo we mnie ostatnio wewnętrznego dziecka się obudziło? 

Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ale zakupy jak najbardziej co w tym przypadku się zgadza! Mimo, że wczorajszy dzień wcale nie był taki wesoły to poprawiłam sobie humor dzięki moim zdobyczom, ale nie tylko... 

Humor poprawił mi się najbardziej gdy po powrocie do domu usiadłam do komputera i mogłam przeczytać kilka wiadomości od Was - moich "wiernych" lub "mniej wiernych "czytelniczek :) 

Dziękuje wam serdecznie, że piszecie i komentujecie! Mam nadzieję, że nie przegapiłam żadnej wiadomości, a gdy to zrobiłam to najmocniej przepraszam, ale czasem nie wiem co robię (takie O! Moje małe dysfunkcje^^). Oprócz tego, że staram się rzeczowo odpowiadać wam osobiście pomyślałam, że wprowadzę także cykl postów, które będą ukazywać się np. raz w tygodniu i będą odpowiedziami na wasze pytania. Do tej pory chyba najczęściej pytałyście mnie o mój jadłospis oraz częstotliwość ćwiczeń z Ewą Chodakowską, które zawiodły mnie do takich, a nie innych efektów. Akurat odpowiedzi na te pytania już znajdują się na blogu, ale już wkrótce pojawią się tutaj kolejne wpisy, które mam nadzieje pomogą się i wam zmotywować do odchudzania! 

Piszcie więc do mnie na adres: 
 lub na FB: 
i zadawajcie swoje pytania! Postaram się zebrać je w całość i odpowiedzieć. Myślę, że dzięki temu będziecie jeszcze częściej i chętniej zaglądać do mojego, "małego świata", a jednocześnie staniecie się wówczas jego nieodzowną częścią! 
Czekam z niecierpliwością na wasze pytania :)


Ja już swoje postanowiłam i od 7.01.2013 rozpoczynam mój II ETAP METAMORFOZY Z EWĄ CHODAKOWSKĄ czyli kolejne 3 miesiące, ale tym razem liczę na większą intensywność ćwiczeń oraz większą częstotliwość. Dodam tak bardzo, bardzo cichutko, że tym razem liczę na OLŚNIEWAJĄCE EFEKTY METAMORFOZY, bo przecież nie mogę was zawieźć... Przyłączycie się do mnie? Będzie mi raźniej wiedząc, że nie jestem sama :) 

Rozpoczynam odliczanie... 
3... 2.... 1.... 
Do usłyszenia Kochane! <3







12 komentarzy:

  1. Ja jestem z tobą :) Ćwiczę z Ewą 3-4 razy w tygodniu a pozostałe dni sama sobie organizuje trening np jakieś ćwiczenia w domu albo łyżwy basen itp :)

    Świetna kurtka !

    Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się przyłączam, nie jesteś sama. Z Ewą zaczęłam ćwiczyć pod koniec grudnia. Trzymam za nas kciuki ; DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia;) ja juz zaczęłam od wczoraj:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja startuję z Chodakowską jak tylko wyzdrowieję :) więc pewnie w poniedziałek. Jednak na razie będzie etap wdrażania ->tj. skalpel :) Powodzenia! Jak kilka miesięcy temu ćwiczyłam z Ewką byłam super zadowolona i cieszyłam się jak dziecko, kiedy zaczęłam widzieć jak zarysowują sie mięśnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. NO!!!! BO juz myslałam, że blog bedzie tylko o zakupach...;-)))
    czekałam aż zaczniesz ćwiczyć, ja zaczełam 01go stycznia, od skalpela i zdrowego odżywiania,bez soli itp o o dziwo już "schudłam" z 78,2 kg na 76kg;-))) to sie nazywa wyczyn w kilka dni, ale tu nie o odchudzanie chodzi, to wiem. Swoją drogą nieźle musiałam być spuchnięta skoro ponad 2 kg zleciało w ciągu 3 dni...

    Dopiero 2 razy zrobiłam skalpel i jestem beznadziejna, bo robiłam przerwy, najgorzej mi idzie w przysiadach i unoszeniu bioder z podłogi, najłatwiej brzuch choć tu jest dopiero OPONA;-)))

    analizowałam Twoją metamorfozę i zauważyłam że w pierwszym miesiącu cm poleciały najbardziej???

    Ania

    ps. napisz mi , że kiedyś zrobię całego skalpelka bez obsuwy;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kurtka :) i z prawdziwej skóry. Powodzenia w treningach ja się zaraz biorę za swój poranny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczynam razem z Tobą! :)
    odpisałaś na moje maile, wiem już to co chciałam. wcześniej nie miałam jak przez full roboty na uczelnie i święta :D
    A że 8 z przodu po świętach przeraziło, to od poniedziałku ćwiczę z Tobą! dziękuję za niesamowitą motywacje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po mailu, który otrzymałam od Ciebie Magdo postanowiłam, że również spróbuję podjąć się wyzwania z Ewą :) z uwagi na to, że ważę 52 kg nie będą widoczne jakieś niesamowite efekty jak w przypadku innych Pań. Ale chcę coś dla siebie zrobić, dla własnej kondycji i większej samooceny :)
    Od jutra zaczynam SKALPEL 3 razy w tygodniu i zobaczę po kilku seriach czy muszę coś jeszcze dołożyć do tych ćwiczeń.
    Zawsze przejmowałam się tym, żeby podobać się facetowi, a od pewnego czasu wiem, że najważniejsze jest to czy ja się dobrze czuję ze sobą.


    Uwielbiam, podobnie jak Ty, wyszukiwanie fajnych ciuszków po lumpkach. Dziś od 8 rano biegałam i wyszukiwałam. I po raz kolejny z dwoma pełnymi torbami powróciłam i na pewien czas będę mieć uśmiech na twarzy na samo wspomnienie :D


    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za maila :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam jeszcze dorzucić link do gazetki Biedronki, od poniedziałku dostępne

    http://gazetka.biedronka.pl/g49,zadbaj_o_forme.html

    Asortyment związany z ćwiczeniem, ja w poniedziałek rano biegnę po skakankę z licznikiem :D po świętach miałam zamówić, ale jak zawsze nie było czasu. I teraz będę mieć fajniejszą, bo z licznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. 7.01 już jutro! ;)
    zaczynam razem z Tobą, tyle że ja od początku, od skalpela. :)
    już się nie mogę doczekać. a dzisiaj na rozgrzewkę zrobiłam:
    http://www.youtube.com/watch?v=GHNmlszz7kg
    Uwielbiam tą kobietę za jej entuzjazm i to jak bardzo motywuje do działania, przypomina mi właśnie naszą Ewkę! :)

    Powodzenia jutro Madziu. Trzymaj za mnie kciuki! ;**

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3