19 stycznia 2013

PRZEPIS na Spaghetti al tonno

academiabarilla.it
Dziś coś mnie naszło na moje ulubione spaghetti z tuńczykiem więc prawdopodobnie je sobie upichcę, a w związku z tym, że często pytacie mnie o przepisy to postanowiłam podzielić się tym z Wami! Dodam jeszcze, że to bardzo prosta potrawa, którą uwielbiam jeść od dziecka! Przepis mam od mojej cioci-babci (siostry dziadka), która od kilkudziesięciu lat mieszka we Włoszech. Nie wiem czy kiedyś wspominałam, ale jestem maniaczką wszystkiego co WŁOSKIE! Zarówno jedzenie, jak i tryb życia, piłka nożna, samochody... WSZYSTKO I JESZCZE WIĘCEJ! Moja fascynacja wzięła się chyba z faktu, że spędziłam tam bardzo wiele czasu :) 

A oto MÓJ przepis na SPAGHETTI AL TONNO(2 porcje)
Może nie jest to najbardziej dietetyczna potrawa jaką znam, ale nie potrafię jej sobie odmówić :) Z resztą jak wiecie nie staram się odchudzać na siłę, a zmienić styl życia na ZDROWY! Co jest bardzo ważne... potrawę przygotowuje się bardzo szybko! (ok 15 min).

123rf.com

SKŁADNIKI:
- puszka dobrego tuńczyka (ja lubię RIO MARE) w oleju (może być również w sosie własnym, ale wtedy smak jest trochę mniej bogatszy)
- 1 mała cebula 
- przecier lub sos pomidorowy
- pieprz i sól do smaku
- oliwa z oliwek (extra virgin)
- makaron Spaghetti

PRZYGOTOWANIE:

Mam obsesję na punkcie makaronu więc kupuję go tylko we Włoszech. Moim zdaniem te kupowane w Polsce nie mają takiego smaku, a do tego są lepkie i ciężko jest je ugotować al dente. Najbardziej lubię gruby makaron BARILLA rodzaju Bucatini nr. 9. Makaron spaghetti gotuję w osolonej, filtrowanej wodzie zgodne z czasem podanym na opakowaniu (lubię makaron al dente). Jeżeli oczywiście dbacie o linię proponuję wykorzystać makaron pełnoziarnisty, który jest zdecydowanie zdrowszy!

SOS:
Posiekaną cebulkę wrzucam do rondelka i szklę przez kilka minut na łyżce oliwy z oliwek żeby zmiękła. Następnie do cebulki wlewam przecier pomidorowy rozrobiony w wodzie (około 2 łyżki w połowie szklanki). Chwileczkę duszę wszystko razem, a po chwili dodaje rozgniecionego widelcem tuńczyka. Dodaje trochę soli i pieprzu do smaku. Dosłownie po kilku minutach nasz sos jest gotowy!
google.pl


Sosik mieszamy z makaronem!
BUON APPETITO!


17 komentarzy:

  1. też często robię taki makaron, polecam też dodać pietruszkę- super się z tym komponuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię i często szamam :) ja dodaję jeszcze zielone pokrojone oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze , że z tuńczykiem jeszcze nie robiłem:) Może czas spróbować ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie czas spróbować! Proste, szybkie danie, a do tego baaaardzo smaczne :) No i rybką!

      Usuń
  4. z ryba jeszcze nie jadłam ;d muszę spróbować ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham spaghetti, ale nie znoszę tuńczyka. może kiedyś się przełamię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj się przełamać, bo moim zdaniem ryby prawie w ogóle się nie czuje :)

      Usuń
  6. musze wypróbować po niedzieli z pełnoziarnistym makaronem , dobry sposób na przemycenie ryby (dla dzieci)w sezonie to fajnie jest zrobić ze świeżych pomidorów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Ja jako dziecko nie przepadałam za rybami, a tym daniem się zajadałam :)

      Usuń
  7. No to pięknie trafiłam :D Akurat skończyłam robić penne z tuńczykiem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmmmmm, ale mi narobiłaś ochoty na spaghetti :) wygląda przepysznie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja czasami lubię zjeść spagethii ale czuje się po nim strasznie źle dla mnie jest zbyt cięzkie , Ale przepis wygląda smakowicie.
    jak zawsze chętnie odwiedzam twoja bloga.
    , zapraszam na mojego bloga , efekty po dwóch tygodniach odchudzania ,porady na temat odchudzania i nie tylko !:) mam nadzieje ze będziesz mnie wspierać w mojej diecie !:)
    http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spaghetti jest lekkostrawnym daniem, nie powinno być po nim ciężko...

      Usuń
  10. super, dzięki za przepis na pewno już nie braknie mi pomysłów co zrobić z tuńczykiem :) makarony i sosy pomidorowe prosto z Włoch sa nieporównywalnie cudowne. Ciocia czasem jak wraca do Polski to przywozi ogromną torbę takich smakołyków, oczwiście do tego anchois i szynka parmeńska - i jestem w niebie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3