15 stycznia 2013

MOTYWACJA - Jak schudnąć po 30-stce!

google.pl
Dzisiejszego dnia niestety już nie mam tyle energii co wczoraj... Właśnie byłam biegać, ale dziś zdecydowanie nie jest mój dzień. Niby ta sama odległość, ale w 25 minut z czego prawie połowę przemaszerowałam. Po bieganiu poszłam do sklepu i poczułam jak w pewnym momencie uginają mi się kolana i zaczęło mi ciemnieć przed oczami, ale teraz już jest dobrze. Planuje jeszcze zrobić któryś trening Ewy Chodakowskiej... w końcu efekty nie zrobią się same :)

Mój tygodniowy jadłospis "się piszę" - mam nadzieję, że już jutro będę mogła się nim z wami podzielić, bo o to chyba najczęściej prosicie. Póki co jednak postanowiłam Wam przedstawić, dla odmiany metamorfozę kogoś innego!!!



Przedstawiam wam moją znajomą - Anię! 

A oto jej historia i WIELKA METAMORFOZA, która jest jeszcze w trakcie!
Ania jest mega pozytywną i energiczną kobietką, która zaraża swoim pozytywnym nastawieniem do życia. Ma 34 lata, pracuje, jest pełnoetatową mamusią, a do tego jest także modelką PLUS SIZE w Agencji Nobody's Perfect. W pewnym momencie postanowiła zmienić swój tryb życia i zawalczyć o NOWĄ, ZDROWSZĄ SIEBIE! 

Zobaczcie jak jej się to udało!



Oto historia Ani (pisana jeszcze w 2012):
"Mam na imię Ania, do dnia dzisiejszego schudłam 20 kg. 12 sierpnia 2012 roku ważyłam 107 kg, dziś ważę 87 kg, a do marca przyszłego roku 2013 zrzucę jeszcze max 10 kg.


Chcę Ci powiedzieć jak to zrobiłam, może skorzystasz i zrobisz to dla siebie i swojego zdrowia oraz lepszego samopoczucia.



Zróbmy to razem i nastaw się na walkę ze sobą i swoimi słabościami – będzie ciężko a każda wygrana bitwa niech da Ci więcej siły i wiary, że uda Ci się poskromić tą grubą babę jaka Cie zasłania 



Po pierwszym szybkim spadku wagi nastąpi przestój – nie upadaj na duchu, nie poddawaj się, to norma – walcz dalej, a efekty samą Cie zaskoczą ! 

Stawiaj sobie małe kroki, nie od razu schudniesz 20 kg, jeśli ważysz 95 kg obierz cel na 90, później na 88 kg następnie 85 i tak dalej – metoda małych kroków. 

^^^Przede wszystkim pomyśl, że robisz to tylko dla siebie!

*By być zdrowszą
*By lepiej się czuć fizycznie i psychicznie
*By móc ubrać na siebie coś mniejszego, fajniejszego, by móc sobie kupić fajny ciuch i wyglądać bosko 
*By pokonać swoje słabości i udowodnić że się da !

Opowiem Ci o moim patencie. Nie będą to zasady których nie znasz, ale zbiór wszystkiego zebrany do przysłowiowej kupy:

*Pilnuj co, ile i jak często jesz !
*Zastanów się co jesz na co dzień, przeanalizuj swój jadłospis, pomyśl ile z tych codziennych rzeczy które spożywasz jest zdrowych, ile nie, ile tuczących ile nie, przeanalizuj to dobrze.
*Potem pomyśl co lubisz, co Ci smakuje i na tym buduj swoja dietę.

^^^Kilka zasad:

*Jedz 5 razy dziennie małe porcje i dużo pij wody !

*Nie smaż (chyba że decydujesz się na wersje tygodniowego oczyszczenia z toksyn – tzn. kup 2 kg karczku – to starczy Ci na tydzień – krój plaster i smaż go na smalcu ! do tego pomidor świeży – i takie porcje od 3 nawet do 4 razy dziennie – nic więcej !!! NIC, pij dużo wody przy tym – po tygodniu organizm oczyści się z toksyn – ja wytrzymałam na tym 4 dni bo nie lubię mięsa znaczy karczku, zamiast karczku można użyć piersi indyka, kurczaka lub innego mięsa)

*Pij dużo wody (niegazowana !) WAŻNE – pij wodę rano na czczo zaraz po przebudzeniu oraz na wieczór zanim pójdziesz spać. W ciągu dnia pij dużo, zwłaszcza przed posiłkami, staraj się nie pic po posiłkach (picie po posiłku powoduje że pożywienie zamiast się trawić wpada od razu do brzucha)

*Pij nawet do 5 litrów wody dziennie ! 

*Nie pij gazowanych napoi czy słodzonych soków!

*Wyeliminuj pieczywo, ew. jedz tylko na śniadania (ale nie zawsze !) urozmaicaj sobie śniadania ! Śniadanie to bardzo ważny posiłek !

*Jedz warzywa świeże lub gotuj je na parze ew. w wodzie z niewielka ilością soli najlepiej morskiej, możesz je tez zapiekać czy dusić w folii w piekarniku, - pomidory i świeży ogórek (możesz do woli) - jedz tez kapustę kiszoną.

*Jedz owoce (oprócz bananów) polecam grapefruity – oczyszcza i odchudza !

*Nie jedz kolacji !!!!

*Jedz ryby (możesz zamiast smażyć na patelni, obsypać ja ziołami cytryna owinąć w folie i wrzucić do piekarnika) jedz ryby marynowane, wędzone jakie lubisz.

*Jedz nabiał – ser biały chudy kostka lub wiejskie takie z granulkami, mleko z Musil koniecznie zdrowe Musil – z płatkami owsianymi, otrębami rodzynkami itp. 

*Jedz mięso gotowane w wodzie, pieczone ew. gotowane na parze, Ostatnio wypróbowany sposób smażenia – pierś kurczaka obsypana ziołami z niewielka ilością soli morskiej zawinięta w papier do pieczenia smażona na suchej patelni – 5 min z każdej strony – soczysta i bez tłuszczu ! 

*Sól ogranicz do minimum - używaj ziół (wyeliminuj "Vegety", "Kucharki" itp. – sól zatrzymuje wodę w organizmie)

*Jesteś głodna – wypij szklankę wody – wówczas zastanów się czy nadal jesteś głodna 

*Nie używamy cukru ! (prędzej miód)

*Nie podjadamy !

*Wywalamy z diety słodycze !

*Masz ochotę na coś słodkiego – kup sobie rodzynki, suszone owoce. śliwki, morele, żurawinę, pestki dyni, słonecznika itp. ew. orzechy ale niesolone !

^^^Ruszaj się !

*Zumba 2 razy w tygodniu po 1 h – dawaj z siebie wszystko, piernicz że ktoś może się śmiać, krzywo patrzeć, nie umiesz powtórzyć jakiegoś kroku - skacz tak by się po prostu ruszać i spalać.

*Maszeruj – nie idź na łatwiznę i nie woź dupy – ruszaj się, jeśli masz daleko do pracy i jeździsz autem zastanów się czy dasz rade pokonać te odległość pieszo. Pomyśl ile oszczędzasz kasy ! Jeśli jeździsz autobusem – Może możesz z niego zrezygnować ? Jeśli nie wysiadaj chociaż jeden przystanek przed właściwym i maszeruj szybkim krokiem (możesz sobie kupić krokomierz to kosztuje ok. 30 zł)

*Twoje prace domowe; odkurzanie czy ścielenie łóżka to też ćwiczenia, staraj się do każdej takiej czynności uruchamiać każda partie swojego ciała.

*Jazda na rowerze albo na rolkach – jeśli nie masz, może masz od kogo pożyczyć ?

Fot. Joanna Marciszuk
^^^Wspomaganie

Od środka - suplementy diety

*Preparat na bazie octu jabłkowego, który pomoże spalić tłuszcz nagromadzony w organizmie. 3 tabletki dziennie popijane szklanką wody, przyjmowane na 30 minut przed posiłkiem

*Preparat, który usuwa zbędna wodę i toksyny z organizmu. Otyli ludzie maja tendencję do zatrzymywania wody w organizmie (sól zatrzymuje, słone przekąski itp.) zbędna woda i toksyny potrafią ważyć nawet do 20 kg - żeby się ich pozbyć możesz pic tez herbatę zielona (oczywiście nie słodzimy!) albo żurawinową. 

Z zewnątrz – masaż ciała

*Masaż limfatyczny – zwany drenażem limfatycznym lub masaż bańka chińską. Najlepiej seria od 5 do 10 zabiegów pobudza skórę do spalania tkanki tłuszczowej i uelastycznia ją. 

*Peeling – rób go sama w domu najlepiej 2 do 3 razy w tygodniu – kup dobry produkt który nada gładkości skórze i nawilży ją. Zwilż ciało wodą, zakręć wodę, nabierz porcję peelingu na dłonie i wcieraj w skórę mocno, umyj min całe ciało, nabieraj tyle byś czuła ‘piasek pod dłońmi’ masuj najmocniej i najdłużej te partie ciała które najbardziej wg. Ciebie są najobszerniejsze. Na koniec spłucz ciało – nie używaj już żadnego mydła czy żelu! Doskonale działa masaż w trakcie peelingu a substancje w tym specyfiku nawilżają skórę, dodatkowo cudowny zapach 

*Kąpiel – szorstką gąbka masuj ciało to ujędrnia i uelastycznia je. Biust polewaj raz ciepła raz zimna woda, stosuj na biust balsam ujędrniający z kolagenem. 2 razy dziennie, na wieczór po nałożeniu balsamu na biust ubieraj miękki biustonosz – śpij w miękkim biustonoszu!

*Serum Modelujące – termo aktywne serum na talię, brzuch pośladki uda. Codziennie wieczorem smaruj nim brzuch uda pośladki ramiona – co chcesz. Możesz to robić przed wysiłkiem, przed Zumbą – wówczas pobudzasz limfę do spalania, ew. przed pójściem spać.

*Twarz i dekolt - w trakcie odchudzania gubimy tkankę tłuszczowa z piersi – uelastyczniaj je używając serum ale nie zapominaj o ramionach i dekolcie i szyi !!! Twarz – rób maseczki nawilżające z kolagenem.

*Pas neoprenowy – jak planujesz wysiłek fizyczny smaruj brzuch, biodra i pośladki serum i ubierz pas – pocisz się jak mysz ale przez to uprawianie ćwiczeń gimnastycznych z założonym pasem wzmacnia efekt redukcji tkanki tłuszczowej do 30%"



google.pl



Mnie pozostaje tylko bić Ani brawo, bo "odwaliła" już kawał dobrej roboty! 
Podpisuję się pod większością rad, ale z małymi wyjątkami... 


"*Nie jedz kolacji !!!!" - ABSOLUTNIE się do tego nie stosujemy! :) 
Kolacja jest potrzebna dla naszego organizmu żeby GO NIE ZAGŁODZIĆ! Szczególnie jeżeli ćwiczymy to musimy po treningu uzupełniać spalone kalorie, bo w innym przypadku zatrzymamy nasz metabolizm i osłabimy organizm. 
Pisałam już o tym w poście poświęconym w całości moim kolacjom: <<MOJE KOLACJE>>
Kolację jemy lekką, najpóźniej 2 godziny przed snem!

Nie mogę się również z wyeliminowaniem ze swojej diety bananów, bo te dostarczają nam sporo energii! Świetnie nadają się dla osób aktywnych, które trenują kilka razy w tygodniu. Faktycznie możemy sobie je podarować w momencie gdy jesteśmy bierni i stosujemy samą dietę. 


NAJWAŻNIEJSZA JEST WIARA W TO CO SIĘ ROBI! 
Ania jest już blisko osiągnięcia upragnionego efektu. Dała sobie czas do marca na pozbycie się kolejnych 7 kg, ja jednak wierzę... baaa, ja WIEM że wszystko jej się uda! 

Jak widzicie DLA CHCĄCEGO NIC TRUDNEGO co cały czas powtarzam!
Najzwyczajniej w świecie zacznij! Nie czekaj do jutra czy do poniedziałku, a efekty pojawią się szybciej niż myślisz!

Powodzenia <3


25 komentarzy:

  1. hej :) nominowałam Cię do Liebster Award, będzie mi miło jesli odpowiesz na moje pytania:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG!!! ja własnie jestem po 30, świeżo, mam 31 lat i TEGO własnie mi b yło trzeba... jeśli Ania miała siły tyle żeby spać z ponad 100kg, to jaki ja mam problem ze zbiciem wagi z 75 na 60????? Ale ze mnie żenada, ale powiem Ci Magda, że coraz częściej zaczynam się zastanawiać nad racjonalnym żywieniem a nie odchudzaniem, chcę żeby mi te nawyki weszły NA ZAWSZE a nie na okres diety. Ostatnio miałam ochotę na czekoladę, myslałam nad tym chodziłam, myslałam aż w końcu.... ZJADŁAM i jestem z tego zadowolona, bo zjadłam 3 kostki gorzkiej i robiłam z tego rabanu, tylko poszłam z córką na długi spacer, tego potrzebuje-rozsądku i to Ty mnie na niego naprowadzasz.... DZIEKUJĘ!!!!

    ps. czekam na ten Twój jadłospis i prośba, masz tak super dopasowane biustonosze, napisz jak to zrobić u mnie nie ma brafiterki a Panie sprzedają to z czego mają większą prowizję;-((

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsądne żywienie jest najważniejsze! Diety są skuteczne tylko chwilowo, a co potem? Efekt jo-jo? Lepiej nie...

      O dobieraniu biustonoszy miałam zamiar napisać, bo zauważyłam, że wieeeele kobiet ma z tym problem :) Tak więc post pojawi się na dniach!

      Uwierz w siebie, że dasz radę i do roboty :) Ania jest przykładem na to, że się da!

      Usuń
  3. Niesamowita ta kobieta na prawdę :)Podziwiam ją i jej podejście do życia :)

    Jeśli chodzi o bieganie to czasem są gorsze dni i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to kwestia gorszego dnia... Pogoda mi nie powinna przeszkadzać, bo nie w takich warunkach przychodziło mi trenować jeszcze za dawnych lat :)

      Usuń
  4. tak, kolacja to też ważny posiłek!

    OdpowiedzUsuń
  5. Złote zasady:)) Ja zawsze jem kolacje i śniadania!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zgadzam się z tym aby białego pieczyea nie jeść i bananów,bzdura !Każdy dietetyk to powie i kazdy kto się zdrowo odchudza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe pieczywo warto zastąpić zdrowszym, pełnoziarnistym...

      Usuń
  7. Świetny post :) Twoja koleżanka odwaliła kawał dobrej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mogłabym zrezygnować z bananów. i tak samo podpisuję sie pod kwestią kolacji
    dla mnie może istnieć nawet 6 posiłków dziennie byleby były rozłożone równomiernie i w odpowiednich ilosciach kalorycznych, np ja, wstaje przed 8, czyli juz jem sniadanie a dopiero po 20 zaczynam trening po ktorym zawsze dostarczam organizmowi cokolwiek, chocby mial byc to tylko koktajl bialkowy, ale zaliczam to do posilku pod nazwą przekąski :)
    gratuluje takich rezultatów, gratuluje zmiany sposobu żywienia i patrzenia na świat. tacy ludzie są nam potrzebni :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam banany i nie potrafiłabym z nich zrezygnować. Z resztą to również forma bardzo fajniej, szybkiej przekąski :) Muszę zastanowić się również nad takimi koktajlami, bo czasem po treningu nie wiem co sobie zjeść :)

      Usuń
  9. Nie zgadzam się z kwestią wyeliminowania chleba . Ciemne, pełnoziarniste pieczywo jest potrzebne !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemne pieczywo faktycznie jest bardzo ważne dla zdrowia! O ile pieczywo jest w ogóle prawdziwym pieczywem ;)

      Usuń
  10. Ograniczenie soli do minimum, eliminowanie białego chleba,zabawne bo ja w rok schudłam 22 kg a jadłam białe pieczywo i banany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że każda z nas jest inna! Wyeliminowanie soli do całkowitego minimum jest istotne i ważne dla zdrowia, bo nasz organizm wcale dużo nie potrzebuje. Ja również unikam soli i zastępuje ją choćby sosem sojowym. Natomiast białe pieczywo do zdrowych również nie należy... Lepiej zastąpić je pełnoziarnistą bułką lub np. grahamką.

      Usuń
    2. nie zgadzam się,wlasnie dlatego wiekszosc ludzi ma tzw wpadki,bo mysli ze nie wolno tego,tamtego i jeszcze mi napisz ze mam ejsc do 18 to walne ze smiechu! Skoro ja jadlam tylko biale pieczywo to czemu schudlam skoro takie niezdrowe?wiekszosc ludzi odstawia chleb,sol, zimniaki i makarony a ja je jadlam i co schudlam a inni sie rzucaja potem na te produkty.

      Usuń
    3. Gratuluję Ci schudnięcia, ale tak jak napisałam... Każdy organizm jest inny! Chodzi o to, że białe pieczywo w porównaniu z pieczywem ciemnym ma w sobie niewiele wartości odżywczych, a do tego bardzo dużą ilość węglowodanów. Ja również nie stronie od normalnych produktów i od ziemniaków czy makaronów, ale zachowuje umiar. Generalnie widać, że nie czytasz ze zrozumieniem mojego bloga lub w ogóle go nie czytałaś. Nigdzie również nie pisałam, że nie można jeść po 18!!! Wręcz wyraźnie naciskam na to by JEŚĆ KOLACJE!!! Bardzo proszę na przyszłość żebyś przeczytała bloga jeżeli chcesz się do niego ustosunkować.

      Podsumowując: Można jeść wszystko o czym cały czas piszę, ale Z UMIAREM, a jeśli dieta łączy się jednocześnie z aktywnością fizyczną to tym bardziej!

      W moim blogu jednak w głównej mierze nie chodzi o ODCHUDZANIE, o to by schudnąć 50kg, ale o to BY ŻYĆ ZDROWO!

      Usuń
  11. Jak się chce to się wszystko da;)

    OdpowiedzUsuń
  12. gratulacje dla Ani! konsekwencja i wszystko przyjdzie z czasem.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez jestem po 30 tce i dla mnie najbardziewj sprawdzona dieta jest kopenhaska a;e moze dlatego ze lubie trudne wyzwania. Ja schudlam 9 kg w 13 dni... Jak ktos chce to tu wiecej szczegolow http://www.kopenhaska.info.pl/index.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABSOLUTNIE 9 kg w 13 dni nie jest zdrowe!!!
      Zdrowy spadek wagi to maksymalnie 4/5 kg na miesiąc!

      Dieta Kopenhaska nie wiele różni się od zwykłej głodówki i jedyne co zapewnia to efekt jojo!
      Zdecydowanie odradzam wszystkim, którzy dbają o swoje zdrowie stosowania tej katorżniczej diety... Jedzenie ma być przyjemnością, a nie smutnym obowiązkiem!

      Usuń
  14. Uwielbiam blogi o odchudzaniu, Są motywujące i dodają energii do walki z nadwagą!
    Moja koleżanka także prowadzi ciekawy blog srodkiodchudzajace.com.pl - Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie stosuję teraz żadnej wyszukanej diety, po prostu udało mi się zwalczyć złe nawyki żywieniowe, więcej się ruszam, wspomagam suplementami diety 2 be slim (zmniejszają łaknienie i ochotę na słodycze, serio!) i powoli, ale systematycznie chudnę. Czasami nie jest łatwo, ale jak wciskam się w stare rzeczy, to czuję niekłamaną satysfakcję :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepsze na odchudzanie sa jabłka i szparagi, dlatego szukałam suplementu który zawiera ekstrakt chociaz jednego z tych warzyw. i znalazłam acetomale, składa się zarówno z jabłek jak i szparagów. Dzieki temu suplementowi chudne szybciej, 7 kg w 5 tygodni. czuje sie lekka, nie mam wzdęć i poprawila sie moja przemiana materii ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3