23 lutego 2013

10 najczęściej popełnianych błędów podczas diety - cz. 3

Witajcie! Zgodnie z Waszymi prośbami postanowiłam kontynuować wątek o 10 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDACH PODCZAS DIETY. Bardzo Was przepraszam, że posta podzieliłam na kilka części, ale nie jestem w stanie napisać całego za jednym zamachem. Jest to tak ważny temat, że nie mogę dopuścić byście nie przeczytały go dokładnie i w całości.

Zanim przystąpisz do czytania zapoznaj się z poprzednimi częściami:

10 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW PODCZAS DIETY - cz. 1
10 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW PODCZAS DIETY - cz. 2


Dziś postanowiłam opisać Wam kolejne 3 błędy, które moim zdaniem są najczęściej popełniane przez osoby będące na diecie i usiłujące schudnąć za wszelką cenę...


4. Spożywanie 1-3 posiłków dziennie.



Nie sposób nie zgodzić się z zasadą, że powinniśmy spożywać w ciągu dnia jak najwięcej niezależnych, pełnowartościowych posiłków o ile oczywiście mamy taką możliwość. Kiedy jednak jemy 1-3 razy dziennie nasz organizm zaczyna się bronić tak jak podczas głodówki i zatrzymuje metabolizm. Wówczas w krótkim momencie czasu opychamy się jedzeniem przez co czujemy się ociężali, a to na pewno nam nie pomoże.

Kiedyś jadłam 1-2 razy dziennie co było największą głupotą jaką mogłam sobie sprezentować. Najczęściej rzucałam się wtedy na wszystko co tylko wpadło mi w ręce. Najadałam się do takiego stopnia, że mój brzuch wyglądał jak w 7 miesiącu ciąży, a do tego robiło mi się niedobrze, a potem miałam problemy z żołądkiem ze względu na to, że mój organizm nie był w stanie strawić takiego wielkiego posiłku. 

Czasem zdarza mi się jeść główne 3 zbilansowane posiłki w ciągu dnia, ale staram się jednak zwiększać ich ilość, a zmniejszać trochę porcje tak by nie czuć głodu. Na chwilę obecną po około 3 godzinach od np. śniadania czuję głód, który muszę niemal natychmiast zaspokoić, bo niezaspokojony zamieniłby się w wielką "głodomorrę"!

Oczywiście ilość spożywanych posiłków jest również kwestią indywidualną, bo są osoby, które nie czują się dobrze jedząc 4-5 razy dziennie, a wręcz przeciwnie... Wówczas wystarczą 3 posiłki i dodatkowo niewielkie przekąski jako II śniadanie i podwieczorek. W końcu każdy z nas jest inny. Ważne jest by nie doprowadzić do "zagłodzenia" organizmu!




5. Eliminowanie tłuszczy w diecie.

womenshealthmag.com

Z czym kojarzy Ci się bycie na diecie? Z produktami "light" i ograniczaniem cukrów i tłuszczy... Nic bardziej mylnego! Nasz organizm nie bez powodu jest tak skonstruowany, że potrzebuje by dostarczać mu wszystkiego, ale w konkretnych ilościach. Powinniśmy także dostarczać naszemu organizmowi tłuszcze, ale tylko TE DOBRE! Chodzi oczywiście o "tłuszcze nienasycone"

Przede wszystkim już dawno powinnaś odpuścić sobie kupowanie produktów "light", które są dietetyczne tylko pozornie. Chude mleko, jogurt czy twaróg też nie koniecznie wyjdzie nam na zdrowie. Ostatnio spotkałam się z opinią, że jedna z moich czytelniczek nie rozumie dlaczego jem tłuste ryby i używam oliwy z oliwek, oleju rzepakowego, a dodatkowo stosuję suplementację kwasów Omega-3. Dobre tłuszcze mogą okazać się przydatne i pomóc nam nawet zniwelować otyłość brzuszną! 

Miałam w swoim życiu krótki moment gdy praktycznie całkowicie wyeliminowałam tłuszcze unikając nawet orzechów, migdałów, siemienia lnianego, avocado itd. Chwilę później zaczęły się moje problemy ze stawami do czego częściowo doprowadziła moja dieta. Teraz pozwalam sobie na tłuste ryby, siemię lniane, orzechy, avocado, mango, migdały, oliwki, oliwę, olej rzepakowy, masło itd. Wybieram również mleko 2%, a nie jak kiedyś odtłuszczone! Podobnie jest z jogurtami. Jaki jest tego efekt? Zaczęłam chudnąć! Moja skóra stała się jędrniejsza i mniej sucha. Tłuszcz można ograniczyć, ale nie próbować go eliminować, bo możemy sobie tylko zaszkodzić. 

Trochę więcej o tłuszczach pisałam <<TUTAJ>>



6. Spożywanie zbyt małych posiłków.

gawker.com


I oto kolejny powód, który jest również popełniany notorycznie przez odchudzających się. Oczywiste jest, że w momencie gdy staramy się schudnąć próbujemy ograniczyć porcje spożywanych posiłków. U mnie nasuwa się to samo ze względu na zwiększenie ilości posiłków, bo gdybym zjadała takie porcje jak kiedyś to chyba bym pękła.

Kiedy dostarczamy organizmowi zbyt małe posiłki i zbyt ubogie w wartości odżywcze faktem będzie to, że będziemy czuć się lżej i lepiej, ale tylko z pozoru. Organizm może nie zareaguje jak w innych przypadkach, ale istnieje ryzyko spowolnienia metabolizmu. Oprócz tego skąd będziemy czerpać energię na kolejne treningi? Jedząc zbyt mało możemy doprowadzić swój organizm na skraj wytrzymałości i to w bardzo krótkim czasie.

Ostatnio cierpiałam na spory brak apetytu, nie mogłam w ogóle patrzeć na jedzenie i od zjedzenia niewielkiej ilości czułam się źle! Musiałam się zmuszać by mieć siłę, choć łatwo nie było. Jadłam częściej, ale mniej dzięki czemu nie byłam głodna ani przez chwilę. Nie czułam ssania w żołądku, a do tego miałam energię na cały dzień, także na trening. Zawsze istnieje jakieś rozwiązanie!

tumblr.com


Niektóre nawyki żywieniowe są jak pułapki... ciężko się z nich wydostać, ale z odrobiną chęci wszystko się może udać! Ja jestem jedną z tych osób, która kiedyś traktowała swój brzuch jak śmietnik, a teraz? Teraz pomagam innym! Mam nadzieję, że choć trochę swoimi postami rozjaśniam Wam w głowach i naprostowuje :) Część nawyków wydaje nam si,ę całkowicie naturalna i normalna, ale to wcale nie oznacza, że tak jest! 

W sumie pisząc ten kolejny już wpis o błędach związanych z żywieniem przyszły mi do głowy kolejne... Ten temat jest jak wielka, głęboka rzeka! Trudno byłoby opisać go w całości, ale postaram się. 

C.D.N <3

11 komentarzy:

  1. Tłuszcze są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu hormonalnego. Ileż to razy można spotkać delikwentkę, która ma zanik okresu bo je "zdrowo" i "dietetycznie". Trudno się później dziwić, że bezpłodność stała się plagą.
    Ja szamię teraz smalec gęsi - smażenie nabrało zupełnie innego znaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak byś się odniosła do ostatniego wpisu lafigi2? ten o podobno złej metodzie Ewy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda Ewy nie jest zła, ani dobra. Zły u Ewy jest brak techniki. Nie umie wykonywać swoich ćwiczeń poprawnie technicznie, co jest bardzo maskowane podkręconym tempem ćwiczeń. I to jest problem z jej ćwiczeniami, bo ludzie w większości tego nie widzą, nie wiedzą, bo nie muszą. To instruktor ma być wzorem. A Ewa nie jest. Dlaczego technika jest ważna? Bo gwarantuje bezpieczeństwo, brak kontuzji i efektywność ćwiczeń. Ile razy ktoś na fejsie pisał, że ma kontuzję i musi przerwać? Kontuzje nie biorą się z wcześniejszego braku ruchu, tylko z rzucenia się na wykonywanie kontuzjogennych ruchów. To, że jesteśmy zlani potem - nie znaczy, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty.
      Na krótką metę - nikt nie powinien zbytnio ucierpieć na powtarzaniu złych ruchów Ewy. Skuteczność będzie mniejsza, ale bezpieczeństwo względnie spore, bo nie używa się dodatkowych obciążeń. Ale gdyby ktoś wziął ciężar w ręce i kopiował np. przysiady czy wykroki z filmów - kontuzja gwarantowana, może nie po jednym, ale po kilku treningach na pewno.

      Usuń
  3. No i bardzo dobrze napisane ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, że utożsamiasz dietę z odchudzaniem. Nie każda dieta musi być dietą odchudzającą. Mogłabyś to uściślić :)

    Co do eliminowania tłuszczu, podpisuję się wszystkimi łapkami :) Z 10 lat temu jak nie miałam pojęcia o dietetyce i zaczęłam się odchudzać, wyeliminowałam tłuszcz niemal całkowicie... Efektem były m.in. uciążliwe zaparcia, suchość skóry. Dopiero kiedy zaczęłam wcinać tłuste ryby i orzechy, awokado itp., zaczęłam czuć się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość tych zasad zarówno obejmuje tych, którzy chcą zdrowo schudnąć jak i tych, którzy chcą się zdrowo odżywiać. Fakt, faktem... błędy najczęściej popełniane są przez osoby, które się odchudzają...

      Usuń
  5. Nie do końca zgadzam się z ideą 5 posiłków dziennie. Czytałam gdzieś kiedyś, że nie do końca dobrze działa to na układ pokarmowy, który musi wtedy praktycznie nieustannie pracować. Ja sama jadałam kiedyś 2 posiłki: sniadanie rano i obiad koło 16, a potem już nic i wtedy czułam się najlepiej i najlepiej wyglądałam. Głodowanie na wieczór świetnie mi służyło i uważam, że jak raz na jakiś czas possie nas w żołądku to nic się nie stanie. Teraz jem 3-4 razy dziennie, ale zawsze staram się jeść tak , żeby na wieczór kiedy kłade się spac czuć się lekko głodna.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sporzywam za mało posiłków w takim razie;/

    OdpowiedzUsuń
  7. "Kiedy jednak jemy 1-3 razy dziennie nasz organizm zaczyna się bronić tak jak podczas głodówki i zatrzymuje metabolizm. Wówczas w krótkim momencie czasu opychamy się jedzeniem przez co czujemy się ociężali, a to na pewno nam nie pomoże."

    metabolizm nie zwalnia od ilości posiłków. metabolizm zwalnia, gdy organizm dostaję zbyt niską ilość składników odżywczych (celowo nie piszę kalorii, bo ważna jest nie tylko ich ilość, ale przede wszystkim jakość).
    ilość posiłków jest zaś istotna, jeżeli źle reagujemy na skoki insuliny. w przypadku diet wiecznie kręcą się hasła kalorie, metabolizm. a to kręcenie się w kółko. dieta wpływa na hormony, hormony na ciało. metabolizm zachodzi na poziomie komórkowym, czego nie czujemy, ani nie widzimy.
    i jeszcze jedno - metabolizm siadł, gdy jemy tyle samo, ćwiczymy tyle samo, a nie chudniemy. dokładamy ćwiczeń, tniemy kalorie, jeszcze bardziej zabijamy metabolizm. potem każde zwiększenie kalorii, zmniejszenie ćwiczeń - będzie tycie. że już nie wspomnę o tym, że przy słabym metabolizmie, organizm oszczędza tłuszcz, a czerpie energię z mięśni. dochodzimy do sylwetki skinny fat z wygłodzonym organizmem pozbawionym mięśni, składników odżywczych, z zajechanymi hormonami, za to pokładami tłuszczu, ale w rozmiarze xs.

    procesy zachodzące w organizmie ludzkim są bardzo skomplikowane, nie dające się uogólnić do kilku haseł, które to często powtarzane, gdzieś gubią swoje prawdziwe, fizjologiczne znaczenie. najlepszą instrukcją do odchudzania/zdrowego żywienia jest po prostu konkretna książka o fizjologii człowieka, ale czasami żeby ją zrozumieć, trzeba się cofnąć do podręczników biologii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Idea 5 posiłków dziennie jakoś nigdy do mnei nie trafiala. Jeśli jem wiecej niz 3 czuję się jakbym sie po prostu obżerała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Święta prawda z tymi tłuszczami - wiele osób zapomina, że są one niezwykle potrzebne, by organizm mógł przyswoić witaminy rozpuszczalne w tłuszczach A,D,E i K. W mojej kuchni króluje olej rzepakowy, bo ma lepszy skład tłuszczowy od oliw z oliwek - więcej witamin i kwasów omega-3 i znacznie lepiej nadaje się do smażenia (że nie wspomnę o tym, że przy tym wszystkim jest po prostu tańszy)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3