14 lutego 2013

FIT WALENTYNKI na talerzu!

Witajcie Kochani!

Wreszcie wróciłam do swojego krakowskiego życia po ostatnich dwóch dniach przerwy. We wtorek trochę się wyjeździłam na snowboardzie i stwierdzam, że właśnie tego mi brakowało. Niestety pofolgowałam sobie również z dietą, ale po tym weekendzie biorę się ostro za siebie. Dlaczego po weekendzie? Okazało się, że w ten weekend mam 3 egzaminy, a do tego muszę poprawić swoją ostatnią pracę i napisać trzy kolejne. Nie wiem czy będę mieć w ogóle czas na sen, a co dopiero ćwiczenia... Po weekendzie będzie już trochę luźniej.

Dziś w każdym razie spędziłam pół dnia w kuchni i to ze względu na określony cel, ale okazało się jednak, że nie miało to najmniejszego sensu. Miało być wyjątkowo, pysznie i co najważniejsze... Walentynkowo...


A oto moje dzieło czyli pierwsze w życiu DIETETYCZNE ciasteczka owsiane! :)

Do upieczenia ciasteczek wykorzystałam musli, które otrzymałam od sklepu "Musli - Tak Jak Chcesz".
Pomyślałam, że najlepsza do nich będzie mieszanka, którą nazwałam "Smakuska" czyli płatki 6 zbóż, pestki dyni, żurawina, truskawki liofilizowane krusz, maliny liofilizowane, rodzynki królewskie, migdały, kulki ciastkowe w czekoladzie, ciemna czekolada z Belgii.

SKŁADNIKI:
2 szklanki mojej mieszanki "Musli - Tak Jak Chcesz". 
2 dojrzałe banany

PRZYGOTOWANIE:
Banany rozgniotłam na gładko widelcem, a następnie dodałam do nich 2 szklanki mojego ulubionego musli. Mogą to być również płatki owsiane np. z rodzynkami lub żurawiną. Można stworzyć najróżniejsze smaki, a jedynym ograniczeniem jest wasza wyobraźnia. Płatki dokładnie wymieszałam z bananami i odstawiłam na 15 minut. 

Silikonową foremkę wypełniłam dosyć grubą warstwą powstałej masy. Ponieważ moje ciasteczka są dosyć grube piekłam je w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza przez 20 minut. Dla cieńszych ciasteczek wystarczy 10-15 minut. 


Palce lizać! <3
Kto wie... jak tak dalej pójdzie może polubię Walentynki? :) 

Oprócz ciasteczek owsianych chciałam również upiec ciasto marchewkowe jednak pierwsza wersja się nie udała... W tym momencie w piekarniku jest wersja druga z lekko zmodyfikowanego przepisu i jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie. Ciasto to jest trochę mniej dietetyczne niż ciastka, ale w dni takie jak ten nawet i ja potrzebuję osłodzić sobie życie!

Zarówno ciastka jak i ciasto miały być prezentem, ale chyba nic z tego nie wyjdzie :(
Nie ma jednak tego złego co na dobre by nie wyszło... Sama wszystko spałaszuje ze smakiem! 
To na pewno nie będą moje ostatnie wypieki!!!

A Wy?
Jak spędziliście lub spędzacie Walentynki (lub jak kto woli WalęDrinki czy też WalęTynki z Dynki)? :)
Mam nadzieję, że chociaż Wy miałyście udany dzień...

Ja w tym dniu z całego, mojego, zdrowego serducha życzę Wam dużo, dużo i jeszcze więcej miłości... szczególnie tej do samych siebie! 
Kochajcie siebie, swoje ciało i dopieszczajcie je sporą dawką zdrowia! 
Dlaczego? BO NA TO ZASŁUGUJECIE <3




15 komentarzy:

  1. Ciasteczka świetne! I w dodatku przepis tak prosty że chce się zrobić od razu;)

    A na życzenia mogę tylko napisać nawzajem, miłość przyda się każdemu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze te ciasteczka- zwłaszcza dzięki tej foremce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! :D
    A można to zastąpić czymś innym zamiast bananem? :)
    + NAWZAJEM KOCHANA! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne ciasteczka :) Ja zamiast banana łączyłam zawsze ziarenka białkiem jaja, dodawałam tylko przypraw korzennych do smaku - też są smaczne, ale przypuszczam, że szybciej wysychają.

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne te ciasteczka :) uwilbiam wszystkie owsiane rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio robiłam owsiane batoniki bez pieczenia :) Smakują trochę jak krówki z ziarenkami :) A przepis na ciasteczka przypomina mój przepis na śniadanie - płatki z orzechami, rozgnieciony banan, do tego 3 jajka i hyc na patelnie albo do piekarnika. Czasami dodaje mleko kokosowe - wtedy wszystko pachnie jeszcze bardziej obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. zapewne nieziemsko smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Madzia miałaś dodać link jak ćwiczyłaś z Ewką w Pytanie na Śniadanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do postu o moim udziale w PnŚ :)

      Usuń
  9. Wyglądają smakowicie. Aż mi ślinka cieknie i chyba sama zaszaleję z Twoim przepisem. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Magda, byłaś na spotkaniu z Ewą CH. w Krakowie wczoraj???Ciekawe jak tam było?Podobno zadeklarowało się ok 400 osób a przyszło 70! Aj te kobiety, słomiany zapał ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogłam być, bo o 18 miałam egzamin :(

      Usuń
    2. Słomiany zapał albo chłodna kalkulacja.
      Warsztaty 1-2 instruktorów i 70 os. na sali - 150zł.
      Miesięczny karnet open na siłownię i fitness - ok. 150zł.
      Średnio 1,5h treningu personalnego, gdzie instruktor poświęca czas tylko 1 osobie - 150zł.
      Średnio 3h personalnego, instruktor poświęca czas 2 osobom - 150zł.

      Także myślę, że poszły tylko te, którym bardzo zależało na tym, żeby po prostu osobiście poznać Ewę ;)

      Usuń
  11. Ciasteczka wyglądają bosko, mega apetycznie i zdrowo :) Bardzo mi się podoba Twój blog :* Będę odwiedzać :) I bardzo dziękuję za komenatrz, mega mi miło :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3