25 kwietnia 2013

Zakupy i powrót do treningów z wielkim hukiem!

Dzień dobry :)
Mam nadzieję, że u Was równie dobry jak u mnie... Wreszcie się dzisiaj wyspałam i mam bardzo ambitne plany pojeżdżenia trochę na rowerze po terenie. We wtorek też trochę pojeździłam, bo wreszcie mój znajomy pomógł mi z hamulcami i od razu widać różnicę. Niestety niemal pod samym domem złapała mnie wielka ulewa, która trwała może 5 minut. Nie mogła poczekać kilku minut aż dojadę do domu? :) Mam nadzieję, że dziś deszcz poczeka...

W poniedziałek znów z obłędem w oczach pobiegałam sobie po sklepach chociaż wcale nie miałam takiego zamiaru. Najgorsze jest to, że NIE LUBIĘ ZAKUPÓW! Ale w sumie raz na jakiś czas mogę sobie pozwolić na "małe" zakupowe szaleństwo.

Kupiłam kolejną parę butów... Powoli zaczynam zauważać, że faktycznie mam z tym problem, ale póki jeszcze mam gdzie je trzymać, to będę kupować nadal. Tym razem padło na lordsy, bo już dawno planowałam ich zakup, a te bardzo mi się spodobały.
Deichman 89 zł


Oprócz kolejnej pary butów kupiłam sobie również kolejną torebkę, a dla ścisłości dwie, bo nie mogłam zdecydować się na jedną... Dzięki Waszej pomocy na Facebooku zdecydowałam się wybrać tą karmelową. A Wy którą byście wybrały?

torebki Camaieu

To jeszcze nie wszystko!
Najważniejszy zakup zostawiłam na koniec... Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że mam totalną obsesję na punkcie konwalii? Właśnie od jakiegoś czasu w Yves Rocher można dostać wodę perfumowaną, żel pod prysznic i balsam o zapachu tych cudownych, wiosennych kwiatów! Nie mogłam się powstrzymać więc kupiłam cały zestaw i jestem z niego niesamowicie zadowolona. W każdej chwili gdy tylko czuję się źle i poczuję ten zapach to od razu poprawia mi się humor.



Co najważniejsze to wczoraj wreszcie powróciłam do treningów!
Pewna sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi i sprawiła, że poczułam się bardzo źle więc musiałam się wyładować z tej negatywnej energii. Jeszcze tak wiele mi brakuje do tego jakbym chciała wyglądać, ale już doceniam to co udało mi się osiągnąć. W końcu moja waga nadal wskazuje "6" z przodu co niesamowicie mnie cieszy. Wczoraj był pot i były łzy... a dziś są moje ukochane zakwasy! Jestem chyba szalona, bo należę do tego elitarnego grona osób, które wolą poczuć zakwasy niż mieć kaca następnego dnia!

Wczoraj był jeden trening z Turbo Jam, a konkretnie Turbo Sculp z ciężarkami 2x2kg, a potem kontynuacja mojego pośladkowego wyzwania z Mel B i ćwiczenia na brzuch z Mel B. Łącznie godzina ćwiczeń! Trochę się również poruszałam przy sprzątaniu, ale jeszcze wiele mi zostało. Muszę powyciągać wszystko z szafek i ogarnąć, żeby w późniejszym czasie mieć już spokój. W końcu ostatnio cierpię na syndrom "za krótkiej doby" i na wszystko brakuje mi czasu. Spędzam trochę więcej czasu z przyjaciółmi, bo bardzo tego na tą chwilę potrzebuję, a do tego dochodzi do tego rower, sprzątanie, internet... Na książki to już nawet nie mam czasu. Sporządzanie kilku posiłków w ciągu dnia też jest niestety czasochłonne. Powoli przestawiam się na wcześniejsze wstawanie i jednocześnie wcześniejsze chodzenie spać. Mimo wszystko i tak brakuje mi wolnej chwili. Chcę się wreszcie zapisać na siłownie, ale cały czas się zastanawiam czy to ma sens, bo będę z niej korzystać pewnie tylko wtedy kiedy pogoda nie pozwoli na inne zajęcia jak rower, rolki czy bieganie, które planuję wkrótce rozpocząć.

Niewykluczone, że za nieco ponad tydzień wyjadę do Włoch, a tam będę mieć wiele okazji na realizowanie swoich sportowych, ambitnych planów. Nie zapowiada się by były upały więc jak dla mnie idealnie, bo szykuje się świetna pogoda na rower, albo choćby rolki.

Daje z siebie wszystko, bo wiem, że warto!
Nie ma co czekać na cud, bo te się nie zdarzają... Ja postanowiłam stworzyć swój własny cud!!!
Utrę nosa wszystkim niedowiarkom i wrócę do starej sylwetki, do której jest mi coraz bliżej :)

Wczoraj na Facebooku zostałam poproszona o dodanie zdjęcia nóg, a chwilę później o zrobienie małego porównania. Tak właśnie wyglądały moje nogi w listopadzie i w dniu wczorajszym. Wiem, że nie widać wielkiej różnicy, bo to tylko 4 cm mniej w udach, ale różnica jest! Wchodzę w spodnie, w które nie wchodziłam, a do tego zauważyłam zdecydowaną redukcję cellulitu być może dzięki stosowaniu kremów.
Nie ważne co mówią inni! Ważne, że ja lubię swoje nogi i to chyba jedyna część mojego ciała, której bym nie zmieniła.

Listopad/Kwiecień


Zbliżam się do upragnionych celów, bo już wkrótce pełną parą ruszy sezon na moją obsesję czyli szorty :) Mam nadzieję, że Wy również nie odpuszczacie i dajecie z siebie wszystko! 
Ten wysiłek na pewno się Wam odpłaci, tylko w to uwierzcie! <3

23 komentarze:

  1. Nóżki super :) widać różnicę :) tak trzymaj i nie odpuszczaj :) ja dziś mam w planie turbo tak dla odmiany :D wczoraj był szok mel b brzuch i boczki z tifany :D i 20 km rowerem i jestem z siebie dumna bo wjechałam pod taaaaaaaaaaaaaaaką górę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wjeżdżanie pod górę to codzienność, bo na górce mieszkam :)

      Usuń
  2. też robię Mel B pośladki :)
    dupka piecze, że aż miło :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Ty masz nogi *_* Cudowne! Ja miałam taką samą sytuację :) Wróciłam dziś do domu bardzo sfrustrowana i już po drodze miałam wielką ochotę na ćwiczenia. Normalnie to bym rzuciła się na łóżko i przeleżała cały dzień, więc jestem z siebie bardzo dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nóżki masz piękniusie ;) ja właśnie chciałabym swoje zmienić, bo jest masakra . tak ciężko je zmienić :(( doradzisz cośś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps ; brakuje mi motywacji chyba, i chęci do ćwiczeń, czuję się taka zmęczona :( chciałabym chudnąć a nie mam siły na ćwiczenia ... :(( a Tobie gratuluję i podziwiam :)

      Usuń
  5. Ale nóżki,piękne:)

    A co do torebki zdecydowanie beżowa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam te buty:) ale nie zdecydowałam się na nie, są sztuczne w środku przez co noga by się bardziej pociła;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne nożki masz^^
    ogólnie Cie podziwiam..extra metamorfoza:)
    jestes dla mnie motywacja:)
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne, zgrabne nóżki :)

    Aaa, właśnie szukam odpowiedniej torebki! Ta czarna bardzo mi się podoba :)

    www.relishmeals.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Utrę nosa wszystkim niedowiarkom i wrócę do starej sylwetki, do której jest mi coraz bliżej :)-hahahahahahahahahahahahahahahha :)słyszymy to od stycznia i jakos nie wracasz a nogi nic ci sie nie zmienily,nie wiem jak cwiczylas z chodakowska skoro tylko 4cm spadly:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dnia na dzień nie da się schudnąć, wiem po sobie to wymaga ciężkiej pracy, a też nie zawsze jest na to czas, ochota , siła !! ludzie nie bądźcie chamscy ! zobacz metamorfozę Magdy - to mało ?? ludzka zazdrość nie zna granic.

      Usuń
    2. za przeproszeniem, Anonimowy oczy ma w d*pie :P a i taki cwaniak ;c pokaż się a nie :P z ukrycia każdy jest mądry x)

      Usuń
  10. oczywiście, że wybrałabym karmelową! ;D
    a nogi masz świetne i zazdroszczę Ci, że nie masz co w nich poprawiać. niestety moje są ogromne i odporne na ćwiczenia.. są moją zmorą. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam te Twoje nogi *.* też bym chciała tak schudnąć ;c I ćwicze mniej więcej tyle co Ty i co?! Efekty malusieńkie ;c Nogi, brzuch i boczki to moja zmora! ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. Non stop piszesz o tym, jak to nie mogłaś się powstrzymać i coś sobie kupiłaś :P normalnie zazdroszczę hehe :P marzenie każdej kobiety tak częste zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. widać zmiane na udach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. super, zycze wytrwania :)
    pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie kupowałaś te Reeboki realflex, jeśli można wiedzieć? Poszukuję takich w kolorze fioletowym i nigdzie ich nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Excеllent article. I am exρеrіencing a few of these issues as well.
    .

    Here iѕ my wеblog ... payday loans no credit check

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3