2 kwietnia 2013

Treningi - Podsumowanie miesiąca 7

Kochani!
Tak jak obiecywałam, dziś zamieszczam dokładne podsumowanie moich aktywności z poprzedniego miesiąca metamorfozy. Ciało zaczęło nabierać kształtu dzięki temu, że wprowadziłam trening oporowy, ale póki co "walczę" tylko z bardzo małymi obciążeniami. Chcę przyzwyczaić ciało do ciężarów żeby móc trochę intensywniej poćwiczyć na siłowni, na którą planuje się zapisać już w tym miesiącu. 


KWIECIEŃ BĘDZIE MÓJ! 
Zawsze lubiłam ten miesiąc... Może dlatego, że kojarzy mi się z dzieciństwem? Gdy byłam bardzo malutka mówiłam zamiast "kwiecień-plecień" "ecień-ciecień" i to chyba stąd ta sympatia :) Mam zamiar zrobić wszystko co tylko mogę by w te pierwsze, cieplejsze dni móc się zaprezentować z jak najlepszej strony. Dodatkowo chcę mieć świadomość tego, że dałam z siebie 150%, a nie tylko 100%




TYDZIEŃ 25
 05.03 WTOREK - Spacer 6,5 km w 1 godz 15 min + TURBO JAM Fat Blaster + TURBO JAM Ab Jam
06.03 ŚRODA - Jazda na rowerze 15 km w 2 godz 48 min + Spacer 1,3 km w 12 min.
08.03 PIĄTEK - TURBO JAM Fat Blaster

TYDZIEŃ 26
11.03 PONIEDZIAŁEK  ChaLEAN EXTREME Burn Circuit 1 + TURBO JAM Fat Blaster + Spacer 1,3 km w 30 min
13.03 ŚRODA -  Spacer 4,5 km w 1 godz 
14.03 CZWARTEK - ChaLEAN EXTREME Ab Burner + ChaLEAN EXTREME Burn Intervals
16.03 SOBOTA - ChaLEAN EXTREME Recharge + ChaLEAN EXTREME Burn it off + TURBO JAM Fat Blaster

TYDZIEŃ 27
18.03 PONIEDZIAŁEK - ChaLEAN EXTREME Burn Circuit 1 + TURBO JAM Cardio Party vol. 2
20.03 ŚRODA - ChaLEAN EXTREME Burn Circuit 2 
22.03 PIĄTEKChaLEAN EXTREME Ab Burner + ChaLEAN EXTREME Burn Intervals
24.03 NIEDZIELA - ChaLEAN EXTREME Burn Circuit 3 + ChaLEAN EXTREME Burn it Off + ChaLEAN EXTREME Recharge

TYDZIEŃ 28
30.03 SOBOTA  - PŁYWANIE 0,8 km w 45 min


Łącznie SPALIŁAM około 7500 kalorii, a treningi zajęły mi około 15 godzin.
Oczywiście byłoby lepiej gdyby nie ten ostatni pechowy tydzień spędzony w kołnierzu ortopedycznym. Już jednak powracam do gry i co najlepsze? 
NIE MAM ZAMIARU ODPUSZCZAĆ!

Wczoraj odezwało się do mnie kilku znajomych płci męskiej z gratulacjami co było dla mnie sporym, ale też miłym zaskoczeniem. Dla niektórych już osiągnęłam coś wspaniałego, ale mi wciąż mało! Trochę brakuje do tego momentu żebym poczuła się świetnie w swoim ciele, ale zaczynam doceniać to co mam! Muszę zrzucić z brzucha pierzynkę pod którą wygrzewa się mój sześciopak i popracować nad ramionami, barkami i plecami. Planuję również podjąć jakieś wyzwanie, ale jeszcze nie wiem co to będzie... Wiem, że mam straszne ilości niespożytkowanej energii, której wreszcie muszę dać ujście!

Może macie jakieś pomysły na wyzwanie dla mnie? :)



P.S Czasem wystarczy się trochę przeciągnąć by zobaczyć różnice... 

Przyznam, że dopiero teraz zauważyłam, że coraz bardziej widoczne stają się żebra, kości biodrowe, a do tego, że oprócz brzucha zmieniają się także nogi. To chyba one na chwilę obecną pracują najbardziej co widać po aktualnych pomiarach... 

Dla mnie to już coś! 
A w końcu to ja jestem zmuszona żyć w swoim ciele :)

24 komentarze:

  1. Efekty masz świetne, u mnie zupełnie odwrotnie. Podjęłam wyzwanie na ten tydzień i na kolejne 3 miesiące. Jesteś już bliska ideału ;) Mi idzie nieco gorzej, ale się nie poddaję. Trzymam kciuki za nas obie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na prawdę super, jak dla mnie ciało już jest świetne, ładny brzuszek, talia. :) Jeszcze raz gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawdę świetnie wyglądasz. efekty widać gołym okiem. ja pracuję obecnie nad brzuchem, na lato chcę mieć piękny abs. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zmuszona do życia we własnym ciele" tak pasuje do motywacji, jak kwiatek do kożucha. Gratuluję przemiany fizycznej i życzę przemiany duchowej, która w odróżnieniu od wykonanych ćwiczeń, przynosi trwałe rezultaty od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cwiczenia wedlug ciebie sa najlepsze na nogi ?

    OdpowiedzUsuń
  6. :) to taki mały dopisek, który sprawia, że pewne sformułowania należy czytać z przymrużeniem oka:):) gratulacje i trzymam kciuki:) dla mnie jesteś motywacją każdego dnia - pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś prawdziwą motywacją! Też szukam dla siebie jakiegoś wyzwania. Będę tu zaglądać, może jak znajdziesz jakieś wyzwanie dla siebie to się dołączę. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za każdym razem gdy oglądam zdjęcia twojej metamorfozy jestem pod wielkim wrażeniem. Mam nadzieję, że i jak za kilka miesięcy będę mogła się pochwalić swoimi efektami. Tobie oczywiście należą się wielkie GRATULACJE i powodzenia w dalszej walce:)

    OdpowiedzUsuń
  9. HEJ GRATULACJE !!! FAJNE EFEKTY... WAGA TO NIE WSZYSTKO PRZEZ TO, ŻE BUDUJESZ MIĘŚNIE WAGA NIE SPADA ALE ZA TO CIAŁO ŚWIETNIE SIĘ ZMIENIA:) CHCIAŁAM SIĘ ZAPYTAĆ JAKIEGO JESTEŚ WZROSTU ? JA MAM WYMIARY PODOBNE DO TWOICH, ALE WAŻĘ 59 KG PRZY 164 TYLKO PIERSI DUŻOOOO MNIEJSZE, ALE CI ICH ZAZDROSZCZĘ :). ODKĄD ZACZĘŁAM ĆWICZYĆ MOJE PIERSI ZMALAŁY O POŁOWĘ :((( WAGA +2KG A OBWODY MNIEJSZE:) ĆWICZĘ REGULARNIE 5-6 RAZY W TYG. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ DALSZEJ WYTRWAŁOŚCI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ĆWICZĘ REGULARNIE 2,5 MIESIĄCA:)

      Usuń
  10. jestem pod ogromnym wrażeniem !! Chciałabym mieć takie samozaparcie i siłę : ( Ćwiczę i próbuję mam nadzieję, że tym razem się nie poddam ! Powodzenia w dalszej walce !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można się poddawać! Trzeba walczyć, a potem efekty będą jeszcze bardziej cieszyć :)

      Usuń
  11. Witam Cię! Szczena mi opada jak patrzę na Twoją metamorfozę. Efekty po prostu świetne. Zaglądam tu do Ciebie już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowiłam napisać. Nie ukrywam, że kiedy dopada mnie brak wiary w moją metamorfozę, zaczynam wyszukiwać w necie setek tysięcy efektów metamorfoz kobiet (chyba każda z nas tak ma :)) i właśnie Twoja metamorfoza jest jedną z najbardziej mnie motywujących. Patrząc na Twoje zdjęcia przychodzi mi do głowy myśl: niema nic niemożliwego, wystarczy tylko chcieć. :) Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam.
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Każdy ma takie dni kiedy motywacja spada poniżej zera, ale nie ma co się poddawać, bo wszystko jest możliwe :) Trzymam kciuki również za Ciebie!

      Usuń
  12. witam
    od jakiegos czasu zaglądam na Twój blog i jestem w szoku!Twoje efekty są powalające!!!o mnie niestety nie da się tego powiedziec.od marca chodzę na fitness 2xtydz i niestety ale waga ani drgnęla,nawet jest troche więcej.co do pomiarow to chyba i owszem są jakieś nieznaczne ubytki(1-1,5cm uda i 2cm brzuch,albo żle się zmierzylam?)
    może to wina nie do końca prawidlowej diety-lubięęę chlebuś
    już naprawdę nie wiem co robić,a może ja jestem przypadek beznadziejny i nic mi już nie pomoże?
    a co sądzisz o callanetics?
    pozdr.z wielką zazdrością Anna L.

    OdpowiedzUsuń
  13. podziwiam Twoje efekty i w związku z tym mam też jedno pytanie. jak oceniasz teraz swój biust? chodzi mi o to czy jesteś teraz z niego zadowolona czy jak zmienił się rozmiar to trochę zrobiły się obwisłe? odpowiedz na to pytanie jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ sama zaczęłam ćwiczyć, a też mam większy biust. nie wiem czego się spodziewać. z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. gratuluję! kochana a możesz podać swój przykładowy jadłospis? np. co jadłaś przez ostatnie dwa dni, ile razy dziennie?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś wielka gratulacje!!! ile teraz ważysz a ile było wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz cudowne nogi <3
    D.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3