9 kwietnia 2013

ĆWICZYĆ CZY NIE ĆWICZYĆ podczas choroby?

Witajcie!
Wczoraj zdążyłam już wrócić do Krakowa, a dziś wreszcie oddałam indeks na uczelni. Do tego zrobiłam wczoraj kolejne spore zakupy spożywcze, ale więcej o nich napiszę Wam już wkrótce. Póki co udaje mi się robić wszystko zgodnie z planem no może z pewnymi wyjątkami...


Rozchorowałam się!
Wczoraj zaczęło się od kaszlu i stanu podgorączkowego, a dziś doszedł do tego jeszcze ból zatok. Jednak nie poddam się i nie ulegnę chorobie, bo wytoczyłam ciężkie działa. Zaczęłam leczenie od razu mimo, że nie jestem entuzjastką stosowania leków, ale co poradzić. Nie chcę by to paskudztwo wpędziło mnie do łóżka, bo mam zbyt wiele planów na najbliższy miesiąc.


Kwiecień miał być moim miesiącem, a tu same utrudnienia... 
Ale nie dam się!
Wytoczyłam ciężkie działa czyli wszelkie maści rozgrzewające, Gripexy, syropek, tran i wiele innych domowych sposobów. Mam dziś zamiar najeść się czosnkiem i przeleżeć dzień w łóżku, a jutro powinnam mieć już zdecydowanie więcej sił.

Źródło: weheartit.com

No właśnie... ćwiczyć czy nie ćwiczyć podczas choroby? 
Jak to właściwie z tym jest?
Treningi na razie sobie odpuszczę, no chyba, że wieczorem poczuję się trochę lepiej niż teraz. Póki co mam zawalone dolne i górne drogi oddechowe i gorączkę więc wolałabym nie ryzykować. Raz próbowałam ćwiczyć podczas lekkiego przeziębienia i prawie straciłam przytomność.

Wszystko jest kwestią indywidualną, chociaż myślę, że lekkie przeziębienie nie jest jakimś przeciwwskazaniem do wykonywania treningu o ile znajdziemy na niego siły. Organizm potrzebuje jednak sporo energii by zwalczać stan zapalny i wirusy, a ćwiczenia mogą Nas jeszcze bardziej osłabić dlatego czasem warto pomyśleć o swoim zdrowiu, bo to ono jest najważniejsze. Zdecydowanie odradzałabym treningi z gorączką, ponieważ to oznacza, że organizm walczy z chorobą i jest już wystarczająco osłabiony. W końcu właśnie dlatego przy chorobie zaleca się leżeć i odpoczywać. Faktycznie podczas treningu można się zdrowo wygrzać i wypocić wszystkie zarazki, ale trzeba mieć na to siły. Mnie niestety sił brakuje, ale mimo wszystko liczę, że do wieczora mi przejdzie i będę mogła trochę poćwiczyć.


Źródło: tumblr.com

A Wy? Ćwiczycie podczas choroby czy raczej wolicie się oszczędzać? 

Póki co zakopałam się pod kołderką z kubkiem gorącej herbatki i stosem tabletek. Zrobię sobie jeszcze okład z mojej Koty, która może mnie troszkę wygrzeje. Nie poddam się bez walki! 
A Wy kochani uważajcie, bo pogoda jest teraz okropnie zdradliwa i ni stąd ni zowąd możecie złapać jakąś infekcję podobnie jak ja, a tego przecież nie chcecie. 

Warto troszkę powzmacniać swoją odporność więc polecam tran, kapsułki z czosnkiem lub zwykły czosnek, dużo imbiru, a do tego witaminki. Postaram się w najbliższym czasie zdradzić Wam kilka moich, domowych i naturalnych sposobów na walkę z chorobą i wzmocnienie organizmu.

Trzymajcie się ciepło! 

14 komentarzy:

  1. Moje cwiczenia podczas chory zależą od tego co mi jest. Jeśli czuje sie w miarę dobrze- cwicze, jeśli leze plackiem w łóżku- dopuszczać sobie :)
    Duzo zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się niestety czuję jak rozjechana przez czołg, ale mam nadzieję, że mi przejdzie.

      Usuń
  2. mam tak samo jak ty... też zdycham:/

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam jak córka była malutka i chodziłam na fitnes 2 razy w tygodniu poszłam do lekarza troche sie przeciągneło w kolejce. mówię do faceta żeby szybciej wypisywał recepte bo lece na fitnes i sie spiesze! ach te kobiety heheheh
    teraz sie smieje ale w tedy miałm mega kaszel

    OdpowiedzUsuń
  4. Tran jest bardzo pomocny - dzięki niemu juz nie choruję w ogole na anginy (a miałam je 3-4 razy w okresie zimowym) i prawie w ogole nie łapie mnie przeziębienie. Jeśli jesteś bardzo słaba i raz już prawie zemdlałaś to może dzisiaj odpuść? Lepiej dzień, dwa poleżeć i nabrać sił aby potem ćwiczyć z mnóstwem energii, a nie przez tydzień się męczyć z niedoleczoną chorobą. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od kilku dni też cierpię na zatoki i lekkie przeziębienie i jeszcze wczoraj ćwiczyłam cardio i całe ciało z Mel B ale jednak po wczorajszym stwierdziłam że sobie odpuszczę dziś i jutro ,bo czułam się jak pijana i miałam lekkie zawroty głowy - jak jest organizm osłabiony to nie ma żartów. Co do "specyfików" to piję herbatę z miodem,cytryną i startym imbirem i myślę że to imbir najbardziej mi w tym wszystkim pomaga, ogrzewam jeszcze zatoki taką ciepłą poduszeczką i dzięki temu trochę mi to schodzi. Co do wygrzewania się to mam bardzo małe na to szanse, bo jestem mamusią 3 dzieciaczków (6,4 lat i 11 mies.) więc to jest mało realne ;) pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to zdjęcie w swetrze :D Też je kiedyś wrzucałam :)

    Ja nie ćwiczę, kiedy źle się czuję. Chyba że pomimo kataru, bólu gardła itp. ogólnie mam dużo energii i czuję się na siłach. Tak czy siak, myślę, że organizm najlepiej skorzysta na regeneracji w tym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że lepiej poleżeć te kilka dni, bo potem choroba może się niepotrzebnie przedłużać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witamin sie nie bierze w czasie choroby- dzieki temu 'dokarmiasz' bakterie i wirusy:-) odstaw witaminy czas rekowalescensji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozwól organizmowi zająć się chorobą i nie trać niepotrzebnie energii na trening - przynajmniej przez pierwsze dwa dni choroby, kiedy odpowiedź immunologiczna dopiero się tworzy.

    Ja sama odkąd jestem na studiach (już drugi rok leci) 2 razy ćwiczyłam na wf-ie chora. Na aerobicu nawet byłam w trakcie antybiotykoterapii. Drugi raz to była siłownia cardio - jak widać, ćwiczenia dość intensywne ;) Ale tak to jest, jak się jest studentem medycyny: innym radźcie, żeby się oszczędzali, natomiast sami już nie macie prawa chorować.

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie życzę dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jestem lekko podziebiona ale ćwicze :) stwierdziłam, że nie dam za wygraną

    OdpowiedzUsuń
  12. zdrowie jest najważniejsze i masz w zupełności rację! musimy pomóc organizmowi zwalczyć to cholerstwo a nie dokładać mu jeszcze więcej wysiłku. życzę zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  13. hej, ja chodze do fintess klubu i tam nam jedna trenerka mowila, ze podczas przeziebienia, choroby nie powinno sie cwiczyc. Powod jest taki, ze nadwyrezamy miesien sercowy, co jest bardzo niekorzystne. JUz nawet nie chodzi o to, ze jestesmy zmeczoine i przeziebione, ale wlasnie o serce, i mozna miec jakies powiklania potem sercowe.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3