4 sierpnia 2013

MOJA METAMORFOZA & TRENINGI - Podsumowanie miesięcy 10/11

Witajcie! 
Mimo, że miałam tego nie robić to postanowiłam jednak napisać podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy. Jest dokładnie tak jak pisałam wcześniej, bo nie ma żadnych efektów, którymi warto by się było chwalić, ale ze względu na to, że nadal nie jestem bierna chciałabym się z Wami podzielić tym co, ile i kiedy ćwiczyłam.








Aktualne pomiary:


Treningi CZERWIEC/LIPIEC:



TYDZIEŃ 38
07.06 - BIEGANIE 9 km (60 min) (-724 kcal)
08.06 - CHODZENIE 3,2 km (40 min) (-188 kcal)


TYDZIEŃ 39
10.06 - BIEGANIE - 4 km (30 min) + CHODZENIE 1,2 km (15 min) (-338 kcal)
14.06 - CHODZENIE 1,6 km (20 min)  + ROWER 40 km (3h 10 min) (-1326 kcal)
16.06 - ROWER (-662 kcal)

TYDZIEŃ 40
17.06 - ROWER 28 km  (2h 40 min) (-895 kcal)

TYDZIEŃ 42
03.07 - ROWER 18 km (1h 20 min) (-548 kcal)
05.07 - BIEGANIE 5km (40 min) (-407 kcal)
06.07 - ROWER 25 km (1h 5 min) + BIEGANIE 6 km (40 min) (-1317 kcal)

TYDZIEŃ 43
14.07 - CHODZENIE 11 km (1h 45 min) (-824 kcal)

TYDZIEŃ 44
15.07 - BIEGANIE 3,5 km (25 min) (-284 kcal)
16.07 - ROWER 60 km (3h 40 min) (-1835 kcal)
17.07 - ROWER 13 km (1h 5 min) (-395 kcal)
18.07 - CHODZENIE 3,5 km (50 min)  (-217 kcal)
20.07 - CHODZENIE 2 km (25 min) (-124 kcal)

TYDZIEŃ 45
24.07 - CHODZENIE 6 km (1h 10 min) (-431 kcal)
25.07 - BIEGANIE 5,5 km (40 min) (-462 kcal)
27.07 - BIEGANIE 8,5 km (1 h) (-692 kcal)
28.07 - BIEGANIE 5,5 km (40 min) (-450 kcal)

TYDZIEŃ 46
31.07 - CHODZENIE 7 km (2h 20 min) + BIEGANIE 6,4 km (45 min) (-1046 kcal)
01.08 - CHODZENIE 5,2 km (1h 10 min) + BIEGANIE 6km (45 min) (-817 kcal)
02.08 - AB JAM (20 min) + MEL B - brzuch (10 min) + 60 brzuszków (-296 kcal)
03.08 - BIEGANIE 9 km (1h 10 min) + ChaLEAN EXTREME Recharge (20 min) (-852 kcal) 
04.08 - BIEGANIE - 6, 2 KM (50 min) (-510 kcal)



SPALIŁAM W SUMIE: ok 15 700 kcal, a treningi zajęły mi ponad 36 godzin.
To nie wiele, ale zawsze lepsze niż nic!  
Biorąc pod uwagę fakt, że były to najbardziej zapracowane miesiące w całej mojej metamorfozie (praca + sesja) to i tak jestem z wyniku zadowolona! 

Na dniach postaram się dodać posta z kolejnymi zdjęciami porównawczymi. Niestety na chwilę obecną nie mam dostępu do aparatu, a chcę żeby zdjęcia były zawsze robione z tej samej perspektywy, tym samym obiektywem i co najważniejsze... z takim samym światłem! Spodziewajcie się zdjęć jeszcze przed moim wyjazdem na długie wakacje (ok 4-5 tygodni). 

Zauważalne zmiany na chwilę obecną to:
- uwydatniające się mięśnie brzucha
- podniesione, "napompowane" pośladki
- mocne mięśnie nóg (szczególnie łydki)
- całkowita redukcja cellulitu
- szczuplejsze ramiona


Zaplanowałam już kolejne tygodnie treningów i mam nadzieję, że nic na stanie mi na drodze do zrealizowania tego planu. A już po moim powrocie podsumowanie miesiąca 12, który zamknie cały rok mojej metamorfozy. Mam nadzieję, że wreszcie zauważę jakieś większe zmiany, bo zaczynam się robić niecierpliwa ;)


48 komentarzy:

  1. Imponujące ,naprawdę:) Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow :) jesteś niesamowita, motywujesz !

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie wpisy podsumowujące ;-) A zmiana fantastyczna, no i ciało stało się bogatsze o tatuaż, nice ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak niewiele.... bardzo wiele :) każdy trening nawet najkrótszy jest lepszy od żadnego !! pozwolę sobie na obserwowanie Twego bloga częściej :)

    ______________________________
    www.zgubicsiebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie to nawet nie spodziewałam się tego, że było tego aż tak dużo ;)

      Usuń
  5. ale ty jestes dziwna ktos ci cos napsize a ty zaraz obrazona duma.Komentarz na fejsie "Hmmm, a mi się wydawało, że już efekty mam, ale widocznie się pomyliłam..."-dorosnij dzieciaku !skoro nic ostatnio nie shudlas i nie zmienily sie wymiary a ktos to zauwazyl i psize grzecznie to przyjmij krytyke bo nie ty masz racje a z wlasnej winy nie chudniesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz nr. 1: Internetia - Jastrzebie (85.202.220.183) 2 returning visits
      Poland Pszczyna, Slaskie, Poland

      Usuń
  6. sama w poscie piszesz ze w 2 ostatnich miesiacach nie ma zadnych efektow a jak ktos przytakuje to probojesz ripostowac,zenada!NIE SLUCDLAS NIC OSTATNIO TO SIE Z TYM POGODZ ZAMIAST UDAWAC OBRAZONA CO BOLI?TO SIE ZA SIEBIE WEZ A NIE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz nr. 2: Internetia - Jastrzebie (85.202.220.183) 2 returning visits
      Poland Pszczyna, Slaskie, Poland

      Usuń
  7. CZYZBY EFEKT JOJO?WSZYSTKIE WYMIARY SIE ZWIEKSZYLY HAHAHAHA sama napisalas je w tabeli,no nic tylko pogratulwoac przytycia :):):):):):):):):))::):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz nr 3: Internetia - Jastrzebie (85.202.220.183) 2 returning visits
      Poland Pszczyna, Slaskie, Poland

      Od prawie roku piszesz o efekcie jojo i nadal nie masz pojęcia czym on jest :) Śmieszna jesteś kobieto... weź się lepiej za siebie, ale do tego trzeba by było odkleić przysłowiowe cztery litery od kanapy!

      Usuń
    2. i P.S Swoją drogą wystarczy jeden komentarz plujący jadem anonimku ;)

      Usuń
    3. Madzia, nie przejmuj się, anonimek ma eweidentnie problem ze sobą :)

      Usuń
    4. Gdzie ten efekt jojo skoro z tego co widzę to ubyło 0,8% tkanki tłuszczowej i przybyło 0,3% mięśni, a waga mimo wszystko spadła? Magda pisała, że jest w ostatnich dniach cyklu, a to też ma duży wpływ! Co za zazdrośnica to pisała!
      Czekamy z niecierpliwością na porównawcze zdjęcia!

      Usuń
  8. gratulacje!
    wyglądasz super!

    Pozdrawiam,
    Fit
    _______________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekty masz imponujące! Nic tylko pozazdrościć! Ciekawe kiedy ja będę tak wyglądać... ;-) Pozdrawiam

    PS. Uwielbiam anonimowych krzykaczy, którzy mają najwięcej do powiedzenia (skrytykowania), a nawet się nie podpiszą. Bezcenne:D

    OdpowiedzUsuń
  10. no no no Magda super, zaglądam tu co dzień, lubię czytać Twojego bloga, bardzo motywuje, ale się zmartwiłam ze wybierasz się na takie długie wakacje bo to znaczy ze na blogu będzie cisza. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluje wytrwałości mimo powrotu tych kilku cm idzie Ci świetnie :)
    Używasz endomodo do pomiaru kcal ?

    Pozdrawiam
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądasz, bardzo widoczne efekty!!

    OdpowiedzUsuń
  13. 36 godzin treningów to NIC!? chyba w porównaniu z tym co ćwiczyłaś wczesniej, bo wg mnie to cholernie dużo ;-)
    ta redukcja cellulitu o której juz wspominałas bardzo mnie motywuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. niesamowita metamorfoza! z całego serca Ci gratuluję :) to wspaniale, że mimo zapracowanego okresu spowodowanego pracą i sesją nie poddałaś się i nadal ćwiczyłaś, niestety wiele osób poddaje się w takich sytuacjach, zatem podziwiam Cię, że Ty tego nie zrobiłaś :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne rezultaty, a brzuch jest boski !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Boże kobieto! gratuluję Ci z całego serca!
    niesamowicie motywujesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! świetne efekty. nieźle się napracowałaś! gratuluję i życzę dalszych sukcesów :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dajesz niesamowitą motywację,zazdroszczę i gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Magda powinnaś się zastanowić nad siłowymi treningami- ja wiem, że już wielokrotnie to pisałam, ale obserwując Twoją metamorfozę właśnie to by Ci się przydało, widziałabyś kolejne efekty i znacznie poprawiła swój metabolizm, nie tylko sylwetkę :) Tym bardziej, że jak mówisz od jakiegoś czasu te efekty Cię nie zadowalają.
    Fajnie, że utrzymujesz swoją i innych motywację już rok, oby tak dalej ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o siłowni, ale szkoda mi na nią pieniędzy i czasu... Karnet na siłownie to minimum 150 zł miesięcznie więc trochę czarno to widzę, przynajmniej na razie. Być może jesienią się zdecyduje gdy już będzie ciężej o dobrą pogodę np. na bieganie.

      Swoją drogą metabolizm taki już rozchwierutany mam od zawsze... Głównie dieta tutaj zawodzi, bo nie potrafię jeść regularnie i tutaj myślę, że nawet siłownia nic by nie zdziałała. Mój organizm zgłupiał po tym wszystkim przez co przechodził przez ostatnie lata...

      Usuń
    2. mam podobnie

      Usuń
    3. To powiem Ci tak: grubo się mylisz ;)

      Zainwestuj w hantle, które będziesz miała w domu. 150zł jednorazowo wystarczy do pierwszych miesięcy regularnych treningów :)

      Nie mam teraz czasu, żeby się rozpisywać, ale regularne posiłki to mała część metabolizmu o ile w ogóle mają z nim coś wspólnego ;)

      Usuń
    4. Hantle mam... kiedyś często je wykorzystywałam, ale teraz niestety już nie mogę. Muszę odstawić całkowicie trening siłowy... (zalecenie lekarskie).

      Usuń
  20. łaaał jaka zmiana! nie ta osoba! brzuch świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super,jesteś moją motywacją:)

    OdpowiedzUsuń
  23. W jaki sposob planujesz treningi? Robisz rozpiske na kazdy dzien, co, kiedy i np. ile km kazdego dnia i sie tego trzymasz, masz na to jakis sposob?
    Ogolnie podziwiam Cię bardzo, jestes bardzo silna kobitką! Muszę brać z Ciebie przykład!
    Pozdrawiam Cię
    stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O moim planowaniu treningów postaram się napisać w jednym z kolejnych postów, ale w zasadzie nigdy nie narzucam sobie nic z góry, bo każdy dzień jest różny. Jak pisałam ostatnio... jednego dnia bez trudności przebiegam 9 km, a innego męczę się przy 4 :)

      Usuń
  24. genialna metamorfoza! Brawo:) Jesteś moją motywacją:)

    OdpowiedzUsuń
  25. wow, metamorfoza niesamowita :O gratuluję :*


    http://razem-podbijemy-kosmos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. wow! Duża przemiana. Co jesz po treningu?

    OdpowiedzUsuń
  27. super efekty! serdecznie Ci gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow - bardzo dużo osiągnęłaś ! Zacznij się teraz wzmacniać bo idziesz w kierunku skinny fat - po siłówkach będziesz "jędrniejsza". Ale super przemiana, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kawał dobrej roboty koleżanko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Laska! Wymiatasz! Serio, podziw za takie wytrwałe ćwiczeia, wyglądasz na prawdę super :)
    A jak wspominałaś, że już nie chudniesz, to nie myślałaś może o jakiś wspomagaczach? Czytałam, że właśnie są dobre na "ostatnie kilogramy" i jak ktoś ma zastój to pomagają go ruszyć :) Wiadomo, że same tłuszczu nie spalą, ale Ty jesteś mega aktywną laską to u Ciebie efekty powinny być świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Madzia jesteś fantastyczna!Z przyjemnością czytam twojego bloga.Ja zaczęłam swoją przygodę z EWKĄ 4.11.2013.Efekty są imponujące, czuję się znakomicie i ustąpiły diabelne bóle kręgosłupa.Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3