1 grudnia 2012

Zmotywuj faceta, a zmotywujesz siebie!

Ze względu na to, że chyba w większości jednak czytają mnie kobiety to apeluję do was o motywowanie facetów! Nic tak nie łączy i nie zbliża w związku jak wspólne pasje, więc czemu nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? Wspólna siłownia, bieganie, basen? Może inne ćwiczenia? Każda aktywność w towarzystwie jest o wiele przyjemniejsza i sprawia, że czas biegnie szybciej, a my efektywnie spalamy kalorie jednocześnie podnosząc poczucie własnej wartości. Nie zapominając oczywiście o tym, że zarówno My - kobiety zwracamy uwagę na wygląd płci przeciwnej jak i robią to Oni - mężczyźni. Wspólne ćwiczenia to świetna forma spędzania razem czasu, a do tego stajemy się przecież bardziej atrakcyjni dla partnera.


Ja zaczęłam ćwiczyć z Ewą Chodakowską po powrocie z wakacji czyli we wrześniu, a dosłownie 2 miesiące później mój chłopak postanowił ćwiczyć treningi INSANITY, które w najbliższym czasie postaram się przybliżyć dla tych, którzy ich nie znają. Na dzień dzisiejszy jego treningi trwają już miesiąc i póki co nie widzę u niego spadku motywacji. Pomijam fakt, że mój drugi w życiu SKALPEL robiłam w towarzystwie faceta, ale szło mu to baaaardzo kiepsko. Ostatnio szło mu już całkiem nieźle, ale mimo wszystko z pewnymi ćwiczeniami sobie nie radził. Uważajcie tylko, żeby facet nie okazał się w typowo "babskich" ćwiczeniach lepszy od was, bo nie możemy być przecież zawstydzane przez facetów ^^. Mój początkowo lepiej kręcił hula hopem niż ja, ale trudno mi się dziwić gdy był to mój pierwszy raz w życiu. Oj, ja mu jeszcze pokażę! Ostatnio na łyżwach też nie odbyło się bez marudzenia i narzekania, bo faceci tak już czasem mają. Ich przecież boli wszystko to czemu my - kobiety byśmy nie poczuły :) Za to też ich kochamy, bo dostajemy to w pakiecie...

Często słyszałam od swoich znajomych, że np. nie mają czasu na sport, bo... i tutaj podane tysiąc powodów, a jednym z nich bardzo często było właśnie posiadanie pary. No tak, wiadomo, że trzeba spędzać razem czas, ale czemu nie być jednocześnie przy tym aktywnym? Myślę, że to zbliża bardziej niż wszystko inne, a chyba najbardziej efekty!!! Nie chodzi tutaj o to, że my - kobiety wolimy mięśniaków, a faceci - modelki... Przecież ćwiczenia i zmiany wyglądu poprawiają nam nastrój i poczucie własnej wartości, a za sprawą tego czujemy się bardziej atrakcyjni i otwarci także w stosunku do partnera.

Same plusy! Czego chcieć więcej? Zacznijcie więc zarażać swoje "połówki", bo myślę, że warto... Będą oni dodatkową motywacją dla nas samych! My już wypracowaliśmy wspólną pasję do jazdy na rowerze. Nie wyobrażam sobie bez niego pedałować przez pół miasta, bo to nudne! Jednocześnie mogę okazać, że jestem słabiutką, kobiecą istotką jak np. spadnie mi łańcuch i podbudować faceta, że sama nie umiem tego naprawić :) Takie rzeczy również poprawiają stosunki...

No to drodzy Panowie, nie ma już "zlituj się"! Zaczynacie pomagać swoim kobietom mobilizując je i wyciągając do udziału we wspólnej aktywności fizycznej. Wam też to nie zaszkodzi :) 



7 komentarzy:

  1. ja ostatnio próbowałam mojego namówić to stwierdził, że sobie z niego kpię...
    pokazałam mu nawet ten słynny demotywator z brzuchem mówiący, że ciało zacznie mu przeszkadzać, ale nie bardzo się mu to podobało :/ może kiedyś się nakręci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne kiedyś tego pożałuje ;) Mnie poszło wybitnie łatwo, aż byłam mile zaskoczona.

      Usuń
  2. Moj marudzi, ze ma ciężka prace i nie ma na to siły, bo ja pracuje tylko pare godz dziennie i mam na to czas. Obiad jednak ugotuje i w domu czysto wiec nie rozumiem takiej argumentacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda wymówka jest dobra! Czego to się czasem nie wymyśli, żeby nic nie robić :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmotywowałam mojego do ćwiczeń, ćwiczy jednak mniej ode mnie a efekty ma dużo lepsze (schudł prawie 8 kg), tyle że miał więcej do zrzucenia niż ja. Jednak ja mam lepszą kondycję, Killera robię całego a on jeszcze ani razu nie wytrzymał do końca tego treningu. Ale ogólnie to fajna jest taka motywacja, wzajemna mała pozytywna rywalizacja.

      Usuń
  4. Trenując z partnerem jest super. Bardzo to zbliża. Moja żona jest w ciąży i na razie odpuściła sobie treningi :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3