5 grudnia 2012

Motywacja

Dziś nie jest mój dzień i chyba cały ostatni tydzień nim nie był. Jednak dłuższy pobyt w domu rodzinnym mi nie służy, szczególnie gdy problemy nagle zaczynają zwalać się na głowę jeden po drugim, a pomocy znikąd... Dziś zjadłam tak mało, że nawet nie wiem czy miałabym siły na ćwiczenia, ale nie będę ryzykować, bo padam najzwyczajniej na twarz. Muszę przetrawić na spokojnie kilka istotnych aspektów mojego życia i poddać je dogłębnej analizie.

Coś jednak poprawiło mi dzisiaj humor, a mianowicie waga... tak ta zwykła łazienkowa, paskudna, złowieszcza maszyna, która zerkała na mnie podczas kąpieli ;) Poddałam się jej hipnotyzującemu wyglądowi i muszę wam powiedzieć, że absolutnie nie żałowałam i chyba nigdy nie pożałuję...

Stanęłam i początkowo cyferki wzrosły, a potem zaczęły spadać, spadać, spadać aż... stanęły na 73,0 kg! To o -0,8 mniej niż w piątek. Nie zdziwiłoby mnie to gdyby nie mój pomiar tłuszczu, który wskazał 29,9% a ja tak bardzo chciałam by zszedł poniżej 30! No i udało się... Motywacja nadal stoi pod znakiem zapytania, ale wierzę w siebie. Zaszłam już tak daleko i nie mogę się poddać. Przebyłam około 2/3 drogi, a teraz czeka mnie ostatnia prosta... a tuż za zakrętem czaić się będzie idealna sylwetka! Przynajmniej na chwilę obecną, cóż... kobieta zmienną jest. Jestem pozytywnie zaskoczona i cieszę się, że już wkrótce porzucę rozmiar 40 na rzecz 38. Wam też się uda tylko uwierzcie, że możecie i działajcie, bo na tym polega sukces... Małymi kroczkami zbudujemy poczucie własnej wartości i wreszcie poczujemy się dobrze! Koniec obiecanek!

Pamiętaj... nawet gdy nie widzisz efektów, gdy Twoja waga wzrasta, a wymiary stoją w miejscu PAMIĘTAJ, że robisz to także dla swojego zdrowia. W tym wszystkim nie chodzi tylko o ciało i piękno... Najważniejsze jest nasze zdrowie i samopoczucie, a reszta jest już tylko efektem ubocznym działania endorfin. W razie czego ja tu jestem i będę wspierać...

3 komentarze:

  1. Niektorych ciezko przekonac :) panuje jakis taki mit, niby kazdy mowi, ze woli sprawdzac cm, ale i tak wiekszosc opiera sie na wadze.. Ja waze wiecej niz kiedys, a jednoczesnie jestem szczuplejsza i mam ladniejsze cialo. Grunt to nie tracic samozaparcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co waga idzie w dół, bo pozbywam się tłuszczu, ale wiem, że w pewnym momencie stanie... Wszystko jest dla ludzi, nawet waga :)

      Usuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3