20 grudnia 2012

ŚWIĄTECZNA GORĄCZKA TRWA - ZAKUPY

Dzisiejszego dnia niestety do udanych nie mogę zaliczyć. Chociaż miałam wszystko perfekcyjnie zaplanowane to nie udało się zmieścić w czasie, ale po co, przecież już za niewiele ponad godzinę nastąpi koniec świata :) On chyba faktycznie nadchodzi, bo chodząc dziś po sklepach zapragnęłam mieć własną, małą choinkę ze ślicznymi różowymi lub fioletowymi bombkami! Tak, to zdecydowanie oznacza KONIEC ŚWIATA! Nie będę mieć jednak czasu, żeby ją kupić, ale pomarzyć zawsze mogę. Ładnie by się komponowała z porządkiem, który mam w planach zrobić ^^

W dzisiejszym planie dnia miałam iść na prezentowo-świąteczne zakupy, ale nie dość, że wyszłam z domu bardzo późno to jeszcze jak zobaczyłam ilość ludzi w Centrum Handlowym to padłam! Cały parking, który normalnie świeci pustkami był pełny, a ja zajmując chyba ostatnie miejsce parkingowe po 40 minutach jeżdżenia po parkingu usłyszałam od pewnego Pana kierowcy, którego w tym miejscu chciałabym serdecznie pozdrowić, kilka bardzo "miłych" epitetów od których zrobiło mi się tak ciepło na serduszku, że miałam ochotę potraktować go obcasem albo torebką! Wrrrr... Ten Świąteczny nastrój jest tak odczuwalny, że można zwariować. Ludzie biegający z obłędem w oczach, robiący zakupy po 4 wózki sklepowe, tratujący się w kolejkach po karpia... To właśnie ten nastrój, który mi się udziela, a nie ten który pamiętam z dzieciństwa. Jestem jednak z siebie dumna, bo wytrzymałam chodząc po sklepach 4 godziny, a to dla mnie, osoby, która nienawidzi zakupów wielki sukces!

Miałam kupić prezenty dla bliskich, ale póki co prezent kupiłam tylko mojemu kotu, a mianowicie nową zabawkę na którą się "wypięła" :) Resztę dokończę jutro, bo dziś się tylko rozglądałam i planowałam zakupy. Nienawidzę dać się ponieść chwili! Kupiłam też nową farbę do włosów i już za chwilę będę ratować włosy po wczorajszym kolorystycznym koszmarze. Mam nadzieję, że tym razem efekt będzie taki jak tego oczekuję. Zastanawiam się czy tylko ja tak mam, że wracam z zakupów z pełną torbą i debetem na karcie, a nic nie przynoszę ze sobą do domu? W każdym razie cieszę się, że mam już chociaż pomysły na prezenty i jutro pójdę wszystko kupić, a do tego na basen żeby się zrelaksować. Dziś już niestety nie miałam siły, a do tego jest trochę za zimno.


Muszę poprawić sobie humor więc idę poćwiczyć! Wreszcie nie czuję bólu kolan, a mój naciągnięty mięsień też przestał boleć więc nie mam żadnej wymówki! Idę chyba zrobić DUETY, a może SKALPEL Ewki Chodakowskiej? Jedno jest pewne... Dziś nie pójdę wcześnie spać! Może jeszcze trochę skakanki? To się zapewne okaże! 



4 komentarze:

  1. To co się dzieje teraz w sklepach to naprawdę jakaś paranoja dzisiaj też byłem w centrum handlowym i miałem w głowie tylko jedno pytanie "skąd się wzięli Ci wszyscy ludzie???" swoją drogą wyścig po wózek i potem zręczne manewrowanie nim to bardzo dobry 40 minutowy trening ramion :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej kategorii o tym nie myślałam :) Każda okazja do treningu jest dobra!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czasem się zastanawiam skąd Ci ludzie się biorą :) Tyle marketów i sklepów, a wszyscy chyba przychodzą do tego samego co ja :D

      Usuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3