16 marca 2013

NOWE WYZWANIE - ChaLEAN EXTREME

Witajcie!
Dziś postanowiłam wreszcie przyznać się do mojego nowego wyzwania, które staram się skrupulatnie wypełniać w każdy możliwy sposób! Po treningach z Turbo Jam zakochałam się w sposobie prowadzenia treningów Chalene Johnson więc postanowiłam wypróbować jej kolejne treningi. Tym razem padło na ChaLEAN EXTREME. 



To bardzo różnorodny program treningowy, który rozłożony jest na 3 etapy i 3 miesiące.
ETAP I - BURN
ETAP II - PUSH
ETAP III - LEAN

Podstawową zasadą jest zbudowanie mięśni, które mają zapewnić wzrost metabolizmu. Celem treningu jest także pokonywanie swoich słabości i zahamowań. Jak sama nazwa wskazuje trening do najłatwiejszych nie należy, ale przyjęłam wyzwanie, bo zbudowanie odrobiny mięśni mi nie zaszkodzi. Póki co ćwiczyłam tylko z elastyczną taśmą ponieważ przebywam u rodziców i nie mam dostępu do moich ulubionych hantli, które jeszcze do niedawna leżały zapomniane, a teraz są chyba najczęściej używanym przeze mnie wyposażeniem mojej małej, domowej siłowni. Do ćwiczeń z ciężarem przejdę już wkrótce i mam nadzieję, że nie obciążę za mocno moich kolan.

Krótko mówiąc? Łatwo nie jest... zmuszam swój organizm do walki, stękam, krzyczę i pocę się niesamowicie, ale walczę! Nie robiłam jeszcze "Fit Testu", ale podejrzewam, że wynik by mnie całkowicie załamał, ale w końcu po to ten program jest by wzmocnić te sflaczałe mięśnie.

Ten program treningowy nada się również dla mężczyzn dlatego drogie Panie zacznijcie "suszyć" Panom głowę, żeby zabrali się do ćwiczeń, bo lato już tuż tuż! Przecież chcemy, żeby prezentowali się równie dobrze na plaży, na ręczniku obok, prawda?

Trening ChaLEAN EXTREME wymaga 100% zaangażowania swojego umysłu i ciała w nieustanną walkę o lepsze ciało i zdrowie. Ćwiczymy według rozpiski z obciążeniem jakie sami sobie wybieramy do własnych możliwości, 5 dni w tygodniu (wtorek i niedziela - Rest Day). Oczywiście jak w każdym programie Chalene na sali są dwie osoby, które pokazują nam jak wykonać dane ćwiczenie z mniejszą intensywnością. Więc jeżeli potrzebujemy oszczędzać nasze kolana itd. to także możemy osiągać oczekiwane przez nas efekty. Każdy w końcu od czegoś zaczyna.

Może ten program treningowy do najciekawszych nie należy, ale świetnie buduje mięśnie. Mam nadzieję, że przekonam się o tym już po pierwszy miesiącu. Ja gdy nie czuję się na siłach robię jeden z treningów TURBO JAM, żeby cokolwiek robić. W tym miesiącu skupiam się głównie na spalaniu więc podwyższam do granic możliwości mój puls, który momentami skacze do 180! W takim momencie moje spalanie to aż 800kcal/h. Oj, można się zmęczyć...

A oto przykładowe metamorfozy po pełnym treningu ChaLEAN EXTREME:
Ciekawe jakie efekty pojawią się u mnie? :)
Mam nadzieję, że wreszcie pozbędę się tej przeklętej oponki na moim brzuchu i moje mięśnie brzucha wyjdą z pod tłuszczowej pierzynki! Obiecuję w związku z tym dać z siebie całkowite 100% w dniu dzisiejszym. Świeci słońce, które dodało mi niesamowitej energii, to miła odmiana po wczorajszej śnieżycy przez, którą dziś zamiast być na uczelni jestem nadal u rodziców.


Więcej informacji o ChaLEAN EXTREME znajdziecie na YT:


Czy ten trening jest dla Ciebie?
Jeśli nie boisz się zmęczyć i masz już wyrobioną pewną wytrzymałość to myślę, że poradzisz sobie z tym treningiem. Jeśli Twoim celem jest zbudowanie mięśni i przyśpieszenie metabolizmu to ten program będzie dla Ciebie idealny!
Ja przyjęłam wyzwanie i zobaczymy co z tego będzie :)
"It's time to get EXTREME BABY!"


Aktywnej, słonecznej soboty kochani!
Nie dajcie się! Już wkrótce nadejdzie wyczekiwana wiosna...



P.S Na deser wrzucam Wam zdjęcie, które zrobiłam sobie przed środowym treningiem :)
Godzinę później już ledwo stałam...
Mam nadzieję, że bałagan w tle mi wybaczycie!
Buziaki!


22 komentarze:

  1. a gdzie mozna znalezc te vwiczenia? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia, uwielbiam programy beachbody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drugi program, który mam okazję przetestować, ale zobaczę co będzie dalej :) Treningi są świetne, dynamiczne i profesjonalne...

      Usuń
    2. Hej. Zaczęlam tydzień temu ten program i już widzę pierwsze efekty, brzuch się wciąga i wszędzie rysyją się mięsnie, super. Mam kilka kilogramów do wagi i wyglądu sprzed ciązy. Ja jeszcze dorzuciłam w dni burn curcuit interwały z programu turbo fire( około20 minut) żeby efekty były lepsze, a niech tylko te śniegi stopnieją to w końcu będzie można pobiegać w plenerze.
      a tak ogólnie to super metamorfoza, jestem przekonana że za 3 miesiące będziesz miała się czym chwalić:-)

      Usuń
  3. Magda skad Ty znajdujesz na to wszystko czas, ja wracajac po pracy do domu mam dosyc,
    fajnie juz wygladasz, patrzac na to co było przedtem (za przeproszeniem oczywiscie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie staram się zapełnić swój wolny czas, którego mam nadmiar przez co momentami trafia mnie szlag... Pewnie gdy znajdę pracę to trochę się zmieni, ale aktywności sobie chyba nie odmówię :)

      Usuń
  4. wow, ale laska!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie slyszalam o tym treningu wczesniej;) wydaje sie ciekawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z nowszych treningów Chalene. Warto się mu przyjrzeć z bliska, bo faktycznie chyba działa :)

      Usuń
  6. muszę trochę się temu przyjrzeć, bo wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem efektów, 3mam kciuki!

    Pozdrawiam,
    Fit
    _______________________
    www.fashionbyfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się tylko jakieś efekty pojawią to na pewno będę się nimi chwalić :)

      Usuń
  8. Jestem oczarowana Twoimi wynikami co daje mi jeszcze większą motywację.! Oby tak dalej. ;*

    smallcalories.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogę komuś przekazać trochę motywacji.
      Ja już chyba nigdy nie przestanę :)

      Usuń
  9. Żeby mięśnie wyszły spod pierzynki jeszcze długa droga, ale będę trzymać kciuki za wytrwałość :) I sobie też tego życzę hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka kilkuwarstwowa ta pierzynka, ale za to jakie ciepełko w zimie dawała ;)

      Usuń
  10. ciekawe to wyzwanie! musze więcej jeszcze o nim poczytać.

    ja na razie robię 30 day shred z Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio też dopadłam ten trening z Jillian, ale jeszcze nie miałam okazji go zrobić :) Aż wstyd się przyznać, bo oglądałam go leżąc w łóżku :D

      Usuń
  11. Próbujesz nieudolnie kopiwoac Ewe Chodakowska i ci nie wychodzi."Udostepnijcie gdzie sie da moze ktos sie zmotywuje" hahaha 17 udostepnien hahahahahhahahahahahahahahahahahahahah:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3