9 marca 2013

MOTYWACJA - Jak osiągnąć sukces?

Kochani!
Dziś rozpiera mnie niesamowita radość, która wynika z bardzo wysokiego poczucia własnej wartości. Mam wrażenie, że pewne rzeczy osiągam właśnie za sprawą tego, że daję z siebie wszystko i nie boję się żadnej porażki. Wierzę, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny. Każdy z nas rodzi się z poczuciem tego, że ma do wypełnienia pewne zadanie, ale nie jesteśmy w stanie osiągać celu jeśli nie uznamy go za osiągalny. 

Co się wydarzyło, że mam tak pozytywne nastawienie do świata mimo tego szaro-burego, paskudnego, mglistego dnia? Otóż zdałam dziś poprawkę, której tak panicznie się obawiałam i to na 5,0! Strach mnie paraliżował do tego stopnia, że myślałam, że za chwilę zejdę na zawał. W zasadzie byłam pewna tego, że nic nie umiem i to podejście przysłaniało mi całkowicie cel jaki chce osiągnąć czyli zdanie tego cholernego egzaminu. Udało się, bo uwierzyłam, że MOGĘ! Udało się, bo włączyłam tryb "pewności siebie" i gadałam jak najęta i jakbym wiedziała co mówię. W moim przypadku wpływ adrenaliny zmienia mnie w osobę, która zna swoją wartość i nie ma od tego odstępstw. Gdy wchodziłam na egzamin powiedziałam sobie w duchu... UDA SIĘ! ZROBIĘ TO!

Podobnie było gdy zaczynałam swoją metamorfozę... Powiedziałam sobie, że ZROBIĘ TO i zaczyna mi się to udawać. Oczywiście bywają chwile zwątpienia gdy przestaje wierzyć w swoje możliwości, ale bardzo szybko potrafię odnaleźć dalszy sens moich działań, bo MAM OKREŚLONY CEL! Uznacie mnie za nienormalną? Trudno! Posiadanie owego celu sprawia, że chcę go spełnić za wszelką cenę. W zasadzie ta walka o "lepszą siebie" umacnia mnie i sprawia, że z każdym dniem jestem jeszcze silniejsza. Dzięki temu moje pragnienia stają się coraz bardziej realne i możliwe do wykonania. Jeśli zdałam egzamin, bo uwierzyłam w siebie to mogę zrobić wszystko. Grunt to przestawienie swojego myślenia... Jeżeli z góry zakładasz, że się nie uda, to uwierz mi, że tak właśnie będzie. To jest niczym samospełniająca się przepowiednia, bo podświadomie będziemy chcieli wypełnić nasze oczekiwania, a gdy te będą negatywne to sami wiecie jak to się skończy...

Chcesz osiągnąć sukces na polu zawodowym, uczuciowym, a może zależy Ci na własnym rozwoju? 
Nie zakładaj więc, że coś się nie uda! Uwierz, że możesz osiągnąć to czego pragniesz i spraw by to pragnienie prowadziło Cię przez dalszą drogę. Dojście do określonego celu o własnych siłach, ciężką pracą i potem na pewno zaowocuje, a satysfakcja będzie o wiele większa! 

Przestań więc użalać się nad sobą! 
Stań przed lustrem i spraw by to co jest pozornie niemożliwe stało się możliwe! Zmień swoje pojmowanie rzeczywistości, a zaczniesz zmieniać siebie.. nie od zewnątrz, ale od wewnątrz!

Czujesz się źle, prawda? Nie jesteś zadowolona ze swojego wyglądu, ciała... chciałabyś co innego! Uwierz, że możesz to zmienić, ale przestań jednocześnie zadręczać się tym jaki stan jest teraz. Uwierz w siebie! Jedynym narzędzie jakie potrzebujesz tylko jest na wyciągnięcie ręki... jesteś nim TY!

Już małe zmiany potrafią działać cuda! 
Zmiana nastawienia wpływa też na to jak odbierają nas inni. Jeśli czujemy się szczęśliwi to zarażamy każdego kto znajdzie się "w polu naszego rażenia!" Podobnie jest gdy czujemy się atrakcyjni, bo wtedy inni podświadomie zaczynają postrzegać nas w taki sposób. Koniec użalania się nad sobą, koniec krzywego obrazu samego siebie. Musimy wierzyć, że jesteśmy lepsze :) 
PRAWDA, ŻE JESTEŚMY!?

Nie ma znaczenia czy ważysz 40 czy 140 kg! Odnajdź w sobie piękno... odnajdź w sobie to czego nie widzą inni i przekonaj ich, że nie mają racji. Gdy zaakceptujesz siebie łatwiej będzie Ci dążyć do celu... 

NIE WIESZ JAK ZACZĄĆ WALKĘ O SIEBIE?
Zacznij od samoakceptacji! 
Wyznacz cel w kierunku, którego chcesz się realizować, a uwierz... 
To te najmniejsze zmiany, zmieniają najwięcej!
WSZYSTKO SIĘ UDA! 

Gdy uwierzyłam w siebie i rozpierała mnie radość zwróciłam zupełnie przypadkiem uwagę innego człowieka. Ściśle chodzi mi o sytuację, która wydarzyła się pod moją uczelnią gdy moje auto zostało zastawiona "na amen", a pewien student zaproponował mi pomoc przy wyjeździe. Taka sytuacja nie spotkała mnie już bardzo długo... ludzie postrzegali mnie w taki sposób jak ja sama się widziałam. Byłam zgorzkniałą, nieszczęśliwą babą i takie fluidy wysyłałam innym ludziom. Teraz nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, a ludzie zaczynają traktować mnie lepiej. Zaczynają mnie zauważać! Czego chcieć więcej? 


Dostałam skrzydeł, bo nawet to co wydawało mi się niemożliwe zaczyna się układać... 
MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ! 
Buziaki! 

17 komentarzy:

  1. OMG! ale masz huśtawki nastrojów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie zauważyłam, bo nastrój mam świetny od dłuższego czasu. Nie licząc wyrzutów sumienia :)

      Usuń
  2. wiara w siebie to podstawa !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakiś czas temu odkryłam magię powiedzenia 'wiara w siebie czyni cuda!'. naprawdę coś w tym jest :) co z tego,że inni wierzą w Twoje zdolności, jeśli ty nie uwierzysz, to nic nie osiągniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I naprawdę coś w tym jest! :)

      Usuń
    2. szczera prawda. nie wierzysz w siebie to niby dlaczego ktos mialby uwierzyc w Ciebie? :)

      Usuń
  4. Gratuluję poprawki :) Odpowiednie nastawienie to podstawa osiągania celów :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama prawda, do tego pięknie napisana :). Masz talent do pisania. Z przyjemnością się czyta, a i zachęca do zrobienia czegoś w swoim życiu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wiara w siebie, pewność siebie i niewyczerpalny optymizm to 3 magiczne składniki sukcesu:) gratulacje zdania egzaminnu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest mi to obce. Moje życie też bardzo się zmieniło, gdy zmieniłam swoje myślenie :). Ostatnio brałam udział w pewnym konkursiee, bardzo się bałam, stresowałam. Ale szłam i pomyślałam sobie: uda się! To mi pomogło. Jak weszłam na konkurs, zapomniałam o stresie i cały czas mówiłam,a jak wyszłam, czułam się naprawdę dobrze. Nie przeszłam do kolejnego etapu. Ale nie byłam zła (jak się później okazało, byli naprawdę lepsi ode mnie). Chodzi o to,że to moje nastawienie zmieniło mnie w tej stresującej sytuacji. Sprawiło, że po prostu czułam się pewniej :). To pomaga!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie pracuję nad wiarą w siebie. Uwierz mi strasznie to zmienić ale wierzę , że mi się uda. Idealny post dla mnie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje, uwielbiam takie motywujace wpisy! :)
    Wlasnie zaczynam walke o siebie, tak naprawde, z dobrym nastawieniem, wiara i gotowoscia na obalanie murow w mojej glowie.

    Gratuluje zdanego egzaminu i tak niesamowitej metamorfozy!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nastawienie najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super post! Podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami. Czytałam to trochę jak o sobie. Dla mnie barierą nie do przejścia było zrobienia prawa jazdy. Ale zawzięłam, się poszłam na kurs . Przełamałam strach i lęki. Podchodziłam 7 razy i zdałam! I teraz mam wrażenie że już wszystko mogę :) Dziękuję ci za ten wpis. I przypomnienie, że wszystko zależy od nas.

    OdpowiedzUsuń
  12. jestes studentka psychologii wiec doskonale znane Ci jest pojęcie afirmacji :) sztuka sama w sobie a ile potrafi ! sama staram się ją stosować i uczyć tego innych :)

    ostatnio zresztą takze o tym pisałam, zapraszam czasem do siebie :*

    http://design-yourlife13.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3