14 marca 2013

Jak dobrać odpowiednie jeansy?

Witajcie! 

W związku z tym, że ostatnio znów ogarnął mnie szał zakupów i akurat natknęłam się na kilka świetnych jeansów w moim rozmiarze, postanowiłam opisać Wam w jaki sposób dopasować idealne jeansy do swojej figury. Powszechnie wiadomo, że każda z nas ma inną figurę i nawet mimo tego samego rozmiaru jeansy mogą leżeć na nas źle. Zawsze miałam bardzo dużo kłopoty z dopasowaniem idealnych jeansów, ale dopiero niedawno znalazłam model idealny dla siebie. Teraz figura zaczyna się zmieniać, ale w dalszym ciągu najlepiej sprawiają się  jeansy właśnie w takim fasonie.



Dlaczego dobranie idealnych jeansów powinno być dla nas ważne? Głównie dlatego, że to właśnie w jeansach spędzamy większość czasu. Źle dopasowane spodnie jeansowe mogą trwale zniekształcić naszą sylwetkę, sprawdzić, że będziemy wyglądać nieproporcjonalnie, a także odjąć nam sporo pewności siebie. Wszak nie zawsze musimy mieć idealną, wymarzoną sylwetkę by czuć się dobrze we własnej skórze, a raczej jeansach...

Było już o biustonoszach, teraz przyszedł czas na jeansy!
A oto kilka wstępnych wskazówek...

Jak dobrać idealne jeansy w kilku krokach?

Zawsze zaczynamy od znalezienia interesującego nas materiału i koloru oraz dobrania odpowiedniego rozmiaru. Jeansy musimy mierzyć i jeśli pojawiają się pewne problemy, musimy wybrać inne jeansy i tak aż do momentu gdy znajdziemy to co pasuje na nas idealnie.

Rozmiar pasuje, ale...

PROBLEM 1. "Efekt Muffina"W zasadzie wystarczy tylko dobrać spodnie o trochę niższym lub wyższym stanie. W tym przypadku polecałabym jednak wyższy stan, w którym nasze boczki byłyby w pełni przykryte. Jeansy z wyższym stanem kiedyś kojarzyły mi się fatalnie, ale od dłuższego czasu wybieram tylko takie i jestem zachwycona! Wreszcie nie muszę korzystać z bielizny korygującej żeby przykryć niechciane fałdki. 


PROBLEM 2. "Efekt wiszącej torby" (zbyt luźne spodnie)
Tego problemu wbrew pozorom nie wyeliminuje wybór mniejszego rozmiaru! Należy tutaj całkowicie zmienić fason jeansów, bo ich niedopasowanie nie jest zależne od rozmiaru. Bardzo ładnie na pupie układają się jeansy, które mają w swoim składzie trochę więcej elastanu. Nie stworzą one efektu "wiszącej torby".


PROBLEM 3. Jeansy zbyt obcisłe.
Bardzo często dobierając jeansy w odpowiednim rozmiarze może się okazać, że są na nas zbyt obcisłe i uniemożliwiają swobodne ruchy, a także spłaszczają pupę i zaburzają proporcję naszej sylwetki. Jeśli wyraźnie widzimy pod materiałem zarys przedniej kieszeni lub pod pupą nie tworzą się minimalne marszczenia to zdecydowanie oznacza, że jeansy są zbyt obcisłe. Można spróbować przymierzyć większy rozmiar, lub po prostu zmienić fason na inny!



Jeansy dobrane prawidłowo:

Po ubraniu dobrze dopasowanych jeansów sylwetka nabiera odpowiedniego kształtu. Na powyższych zdjęciach gołym okiem można zauważyć, że pośladki są podniesione i zaokrąglone. Szersze nogawki wyrównują proporcję w stosunku do szerszych ramion. Jeansy są wygodne, można śmiało robić w nich wszystko, a to właśnie do tego zostały stworzone!

W doborze odpowiednich spodni pomógł mi TEN filmik z YT.
Ta sama kobieta, 3 pary jeansów...



Nie próbujcie wcisnąć się na siłę w zbyt małe jeansy... poczekajcie gdy te będą na Was leżeć idealnie lub wymieńcie je na "nowszy model". Tylko spójrzcie jak można zmienić kształt sylwetki tylko za pomocą dobrze dobranych jeansów:

Na chwilę obecną na rynku dostępne są jeansy w najróżniejszych fasonach... skinny, bootcut, boyfriend, baggy... Czasem aż można się pogubić! W kolejnych postach z tej serii spróbuję Wam pokazać na przykładzie swoim oraz moich jeansów jak znaleźć fason, który będzie na nas dobrze leżał i uwydatniał zalety naszej sylwetki, ukrywając jednocześnie jej wady. Uwierzcie, że naturę też można oszukać :)

Ja też zawsze miałam problem z dobraniem odpowiednich jeansów, ale teraz przynajmniej wiem, że niezależnie od tego czy nosimy rozmiar 36 czy 48 możemy znaleźć idealne jeansy! Wystarczy tylko poszukać... 

W tym poście skupiłam się głównie na doborze wygodnych jeansów, a co zrobić by dobrać jeansy pasujące do figury dowiecie się już z kolejnych postów!
TO JESZCZE NIE WSZYSTKO W TYM TEMACIE!
C.D.N  

A jak u Was z dopasowywaniem jeansów do swojej sylwetki? 
Macie z tym trudności czy udało Wam się opanować tą sztukę?
A może wolicie nosić spódnice? 
Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na ten temat w komentarzach! 

22 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za ten wpis i z niecierpliwością czekam na kolejne w tym temacie :)
    Spodnie to jedyna część garderoby której nienawidzę kupować :/ Uwielbiam ciemnogranatowe, klasyczne jeansy bez przetarć, cekinów, miliarda kieszeni i tym podobnych. Dla mojej sylwetki kluczowy jest oczywiście fason (wysoki stan + delikatnie zwężana nogawka) i materiał - koniecznie z elastanem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci szczerze, że na takiej wielkiej giełdzie w moim mieście jest ogromne stoisko ze spodniami, różnego rodzaju, jednak jeansów tam najwięcej. I sprzedaje tam taki pan, który idealnie potrafi człowiekowi spodnie dobrać, patrzy na Ciebie i daje Ci odpowiedni rozmiar i fason, wystarczy ze sie określisz (ciemne, jasne, przecierane, gładkie itp.). Geniusz. Kupuję u niego zawsze i jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby mi złe spodnie dobrał, ba! nawet mi się nie zdarzyło żeby się pomylił z rozmiarem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gddzie ta giełda :D Może zajrze jak niedaleko mnie :D

      Usuń
    2. I to jeszcze facet? Niewiarygodne! :) A podobno mężczyźni na niczym się nie znają :D Ja mam tak z biustonoszami, patrze i już widzę czyjś rozmiar.

      Usuń
    3. Koszalin- zachodniopomorskie :)

      Usuń
  3. Jakoś nigdy nie miałam problemu z dopasowaniem spodni. Może poza czasami, gdy miałam 12-14 lat, bo byłam za chuda. Wtedy jeszcze nie produkowali modelu skinny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! Ja miałam zawsze... Płaski tyłek, strasznie długie i nieproporcjonalne do wzrostu nogi, odstający brzuch... Przynajmniej teraz jest z czego wybierać, bo w moim miasteczku te powiedzmy 15 lat temu to w ogóle nie było co kupować, no chyba, że na jarmarku :)

      Usuń
  4. smieszna jestes nagle z ciebie ekspertka od wszystkiego?hahahaha !A tak na marginesie przeczytałam twoj jeden komentarz na fejsie do jednej metamorfozy ze laska schudla bez cwiczen hmm wiesz co?zazdrosnico?Zazdrosc cie zzera ze ty co chwile lapiesz zadyszke i co chwi;e poddjadasz a inni bez cwiczen chudna.Zamiast mowic komus co ma robic wez sie za siebie bo jak wkleilas fotki to od lutego roznicy nie widac.i odczep sie od innych ktorym cos wyszlo,bo czepiasz sie bezpodstawnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh, a może Ty się odczepisz? bo po komentarzu wnioskuję, że to Ty się czepiasz. a określenie 'zazdrośnica' idealnie pasuje, ale do Ciebie :) pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tyle w temacie ;)
      http://4.bp.blogspot.com/-eIQMc6_1G_Q/T4968ofnEpI/AAAAAAAABXY/aDGw_bkYAkw/s1600/3butts.jpg

      Usuń
  5. ja pókij co mam biedę w szafie z jeansów , są za luzne na mnie prawie wszystkie :) narazie maskuje sie dluga kurtka ale na wiosnę czekaja mnie przyjemne zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boje zajrzeć do szafy... :)

      Usuń
  6. Mogłabys podpowiedziec gdzie kupujesz jeansy z wysokim stanem? juz od dawna takich poszukuje i nic nie moge znalezc same biodrówki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie z wyższym staniem ostatnio upolowałam w C&A. Mają kobiecą linię ubrań i rozmiarówke.

      Usuń
  7. u mnie przeważnie się sprawdza metoda - kupować dżinsy rozmiar mniejsze.
    materiał się rozchodzi, w zależności od rodzaju dżinsu mniej lub bardziej - i raptem to co było w przymierzalni idealne, po kilku dniach zjeżdża z bioder i wisi na tyłku. od lat kupuję tylko jeden model spodni, ewentualnie zmieniam szerokość nogawek, więc już mam wyczajone, który dżins rozchodzi się bardziej, który mniej - i gdzie trzeba celować w mniejszy rozmiar niż to wynika w przymierzalni. także na naturalne rozchodzenie się matariełu w trakcie użytkowania też trzeba uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo powszechne zjawisko że po praniu spodnie najlepiej ubiera się na leżąco, a po kilku dniach noszenia można je ściągać nie rozpinając ;)

      Usuń
    2. akurat z moim modelem jest tak, że jak wzięłam dobre w przymierzalni - po kilku dniach zjeżdżały, po praniu były jak w przymierzalni.
      biorę rozmiar mniejsze - po praniu ledwo wchodzą, ale w ciągu użytkowania są takie jak mają być.
      ale to też zależy od grubości dżinsu, dodatku stretchu itd. jod dobrych kilku lat chodzę zawsze w jednym modelu, tylko kolorki, czy nogawki zmieniam i w szafie mam dwa różne rozmiary - właśnie zależne od rodzaju materiału.

      Usuń
  8. ja tam uwielbiam legginsy i tylko kiedy moge sobie pozwolic na ich noszenie - nosze. jeansy od brzydkiej pogody - mocny wiatr, sniezyca, deszcz, itp. obecnie tez chodze w legginsach. mam takie z polarkiem w srodku :) uwielbiam je

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze na legginsy nie mogę sobie pozwolić, ale mam nadzieję, że już wkrótce :)

      Usuń
  9. ale masz problemy, he he

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się zdjęcie przed i po :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ju z od dłuższego czasu kupuję spodnie z wysokim stanem, chodzi się w nich rewelacyjnie. Jakiś czas temu odkryłam super sklep www.mercerie.pl , mają super wybór i bardzo dobrą wysyłkę, jak mam kupić jeansy to tylko w mercerie.pl

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3