22 marca 2013

Kuchenne Czary-Mary czyli PRZEPIS NA HUMMUS

Witajcie kochani!

Dziś zarówno na moim blogu jak i w kuchni zapanował Hummus, który na chwilę obecną przebił wiele spożywanych do tej pory zdrowych smakołyków. Nie zdziwię się jeśli spora większość z Was o tej potrawie nie słyszała nigdy w swoim życiu. Przyznam się Wam do czegoś... ja do niedawna nie miałam pojęcia co to jest! Moim rodzicom nazwa kojarzyła się z ziemią, a mnie... z niczym! Pustka totalna :) 

Hummus to potrawa pochodząca z Libanu, a nazwa ta oznacza nic innego jak ciecierzycę. Hummusem zawsze zajadali się mieszkańcy Bliskiego Wschodu, gościł on głównie w kuchni arabskiej, żydowskiej, ale także kaukaskiej.

Czym właściwie jest ten Hummus? Pastą z ciecierzycy lub jak kto woli "cieciorki"! 
W mojej kuchennej szafce ciecierzyca przeleżała całe wieki, bo nie bardzo wiedziałam co mogę z niej zrobić, a tu taka niespodzianka... Może przygotowanie jest trochę czasochłonne, ale walory smakowe okazują się być silniejsze :) Z resztą przygotowanie Hummusu można sobie znacznie przyśpieszyć...

Hummus można jeść na różne sposoby, z chlebem, jako pure do obiadu, można w nim maczać warzywa, jakieś placuszki, może też posłużyć jako dip. Ja najbardziej lubię jeść go z macą pełnoziarnistą. Chrupkość macy + aksamitny smak Hummusu... Palce lizać!

Będąc u rodziców i mając do dyspozycji rewelacyjnego robota kuchennego postanowiłam zrobić swój własny, domowy Hummus i choć nie jadłam go wcześniej to mam wrażenie, że wyszedł mi całkiem przyzwoicie :) może to kwestia tego, że nie mam porównania, ale to co otrzymałam bardzo mi smakuje!

A dlaczego warto jeść Hummus? 
Pamiętacie co było moim największym problemem w jadłospisie? Za mała ilość białka! Hummus okazuje się być świetnym rozwiązaniem na te kłopoty. Teraz dostarczam organizmowi tyle białka ile powinnam, choć jeszcze nie panuję nad tłuszczami, ale to się jeszcze poprawi...


Pasta jest bardzo niepozorna, ale zawiera wiele cennych dla zdrowia składników odżywczych takich jak:
Źródło: ehummus.pl
- żelazo
- witamina C
- kwas foliowy
- witamina B6
- mangan
- błonnik pokarmowy
- białko
- kwasy tłuszczowe jednonasycone
- metionina


Eksplozja smaku, a do tego BOMBA ZDROWOTNA!
A ta informacja zapewne przyda się wszystkim , którzy ograniczają kaloryczność swoich potraw... Hummus jest także niskokaloryczny ponieważ 100 g pasty przyrządzonej w domu to około 177 kcal.
Możecie wierzyć mi na słowo! Można się tym naprawdę nasycić.


MÓJ PRZEPIS NA HUMMUS
Swój Hummus jest delikatną kuchenną wariacją, ale usiłowałam trzymać się TEGO przepisu.

Składniki:
  • 5 łyżek ziaren sezamu (można też zastosować gotową pastę sezamową tahina)
  • 2 łyżki oliwy extra vergine
  • mały ząbek czosnku
  • sok z połówki cytryny
  • 250 g wystudzonej gotowanej ciecierzycy
  • 70 - 80 ml chłodnej wody
  • odrobinę sody oczyszczonej

Przygotowanie:

Jeśli korzystasz z gotowej pasty sezamowej Tahina to możesz przeskoczyć o jeden krok dalej. Ja swoją pastę przygotowywałam sama. Ziarenka sezamu uprażyłam na suchej patelni i małym ogniu. Gdy nabrały brązowego koloru ostudziłam je i korzystając z blendera zmieliłam je na gładką pastę. Dodałam też odrobinę oliwy z oliwek by łatwiej było mi mielić. 

Ciecierzycę należy odpowiednio wcześnie przygotować do gotowania, a konkretnie namoczyć. Moja ciecierzyca moczyła się przez cały dzień w wodzie z dodatkiem małej łyżeczki sody oczyszczonej. Soda sprawia, że ciecierzyca robi się mięciutka i dzięki temu możemy ją trochę krócej gotować.

Następnego dnia ugotowałam ciecierzycę w lekko osolonej wodzie, aż do momentu gdy ziarenko stało się miękkie i dało się rozgnieść widelcem (ok. 40 minut). Ciecierzycę odsączyłam z wody i odstawiłam do wystygnięcia. 

Gdy ciecierzyca już wystygła wrzuciłam ją do robota kuchennego wraz z pastą sezamową, oliwą z oliwek i rozgniecionym czosnkiem. Gdy uzyskałam już jednolitą masę dodałam sok z cytryny i sól do smaku, a następnie miksując na małych obrotach powoli dodałam lodowatą wodę. Miksowałam tak długo, aż pasta stała się aksamitnie gładka. 

Tak przygotowany Hummus najlepiej odstawić na kilka minut, a już chwilę później można się nim zajadać ze smakiem! 


Źródło: ehummus.pl
Tak jak pisałam wcześniej ja najbardziej lubię jeść go na chlebie lub macach pełnoziarnistych jako przekąskę. Nałożony na kanapeczkę Hummus skrapiam oliwą i dodaję odrobinę mielonej, pikantnej papryczki, bo lubię ostre smaki - MNIAM! Palce lizać! 


Jestem w wielkim szoku, bo nawet moja Mama spróbowała odrobiny pasty i stwierdziła, że dodałaby do niej np. rzodkieweczkę, albo odrobinę szczypiorku czy zielonej cebulki dla smaku. Nie sądziłam, że mogłoby jej to zasmakować, a jednak! Pozory mylą ;) Wiadomo, że wszystko jest kwestią smaku, ale możliwości związane ze spożywaniem Hummusu są nieograniczone! Wystarczy tak naprawdę dodać co się lubi i zjeść ze smakiem, ponieważ sama pasta może okazać się troszkę zbyt mdła w smaku. 



Co najważniejsze... taki Hummus przygotowany w domu możemy spokojnie przechowywać kilka dni w lodówce. U mnie leży on w szczelnie zamkniętym pojemniczku, ale powoli zaczyna już go ubywać... 


SMACZNEGO! 

Jestem bardzo ciekawa czy jednliście lub robiliście kiedyś Hummus, a jeśli tak to z czym go zjadacie? Macie jakieś ulubione dodatki do niego?


17 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że nigdy nie próbowałam tej potrawy... Choć zawsze miałam ochotę, szczególnie po entym obejrzeniu "Nie zadzieraj z fryzjerem" haha ;) postaram się wykorzystać Twój przepis i zrobić go w najbliższym czasie!

    pozdrawiam i dziękuję za inspirujący blog ;)
    SundayMorning

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Teraz mi przypomniałaś gdzie słyszałam nazwę "Hummus" wcześniej :D

      Usuń
    2. jadłam b. dawno temu, koleżanka z akademika robiła, pychotka, mnie na razie nie wolno, ale jak zejdę ostatecznie z mojej diety i dojdę do odpowiedniej wagi to do kuchni i robi się :D

      Usuń
  2. Już od długiego czasu zabieram się za zrobienie go, obym jutro na zakupach nie zapomniała o ciecierzycy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie bomba. Uwielbiam kuchnię Bliskiego Wschodu, więc zapewne skorzystam z przepisu:)

    http://theblondeposh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię bardziej klasycznie. A zajadam z selerem naciowym, surową papryką, rzodkiewką i marchewką. Na blogu w przekąskach znajdziesz przepis. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po co dodajesz sodę oczyszczoną?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mi narobiłaś smaka na noc! Jadłam kilka razy hummus w swoim życiu i to jest tak pyszne...! Muszę w końcu zrobić sama. Trochę pracochłonne, ale efekt chyba jest tego wart :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam a szcegolnie z surowa marchewka, pyyycha, zdrowe i niskokaloryczne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio już planowałam i nie wyszło, ale teraz już zrobię na pewno-dzięki za mobilizację:-) Muszę się wreszcie na własnej skórze(podniebieniu?) przekonać, jak to cudo smakuje:-)Skoro uwielbiam cieciorkę, to na pewno będzie w moim guście;)

    OdpowiedzUsuń
  9. musze sprobowac, bo kupilam blender i trzeba poprobowac nowych przepisow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rodzina mojego chłopaka pochodzi z Bliskiego Wschodu, hummus to ich rodzima potrawa
    nie dodają do niego sody oczyszczonej - wszystkie inne składniki bez zmian
    trudno opisać smak - pasta z sezamową nutą - ale przecież czuć i cytrynę i czosnek..

    u niego w domu je się go rękami z talerza - musi on być głęboki, koniecznie przyozdobiony kroplami oliwy z oliwek i szczyptą sproszkowanej papryki


    właśnie wróciłam z Budapesztu - wszystkim polecam tamtejszą sieć barów - Hummus Bar
    tam można zjeść hummus w kanapce - pita
    wkładają do niej co tylko im do głowy przyjdzie - sałatkę, mus z suszonych pomidorów, kurczaki, a nawet wątróbkę z cebulą - wszystko razem z hummusem i kiszonym ogórkiem albo kapustą
    efekt niesamowity
    na pewno spróbuję zrobić coś takiego w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny przepis! Lecę namoczyć soczewicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja zastanawiam sie, skąd taka mała kaloryczność? 250 g ciecierzycy to 317 kcal, 2 łyżki oliwy to 160 kcal, 5 łyżek ziaren sezamu to 315 kcal. Razem wychodzi nam 790 kcal dla całej pasty z podanych składników. Ciecierzyca i sezam razem daje nam 300 gramów. (Łyżka sezamu ma 10 gr, podpierałam się serwisem ilewazy.pl) Podzieliłam 790 kcal na 3, żeby uzyskać kaloryczność w 100 gramach i wyszło mi ok 260 kcal. I tak mało, bo ja zawsze hummus liczyłam 100 gramów= 350 kcal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem po co zadawać sobie tyle trudu, żeby policzyć każdą kalorię. Tak w zasadzie można byłoby sobie liczyć każdy składnik wchodzący w skład każdej potrawy... przyprawy też posiadają kalorie :)

      Z tego przepisu można uzyskać około 400-500g hummusu, więc jeśli mój kalkulator nie kłamie to kaloryczność na 100g (zakładając, że składniki to około 800 kcal) waha się w granicach 150-180 kcal.

      Hummus jest zdrowym źródłem białka, którym naprawdę można się najeść. Nawet gdyby kaloryczność była o wiele większa to to nie ma znaczenia, bo zdrowie jest ważniejsze niż obcinanie energii.

      Usuń

Każdy komentarz dodaje mi skrzydeł i motywuje mnie do dalszego pisania... Napisz, zmotywuj mnie oraz innych! Dziękuję <3