Po zakończeniu moich przygotowań do PÓŁMARATONU wreszcie postanowiłam spełniłnić Wasze życzenia i zamieścić post, o które wiele z Was pytało, a mianowicie PODSUMOWANIE PÓŁTORA ROKU MOJEJ METAMORFOZY!
Póki co nie dodaję wymiarów, ani nie podsumowuje treningów ze względu na to, że mam bardzo niewiele czasu na napisanie tej notki, a także dlatego, że jeśli chodzi o wagę to wiele się nie zmieniło od września 2013 roku. No może z wyjątkiem tego, że dziś moja waga pokazała: 69,1 kg, 27,1% tłuszczu, 50% wody i 36,2% mięśni.
Dodam, że jeszcze miesiąc temu moja waga pokazywała 72 kg i około 29% tłuszczu! Mój organizm potrzebował trochę czasu by przygotować się do nowego sposoby odżywiania i pilnowania rozkładów B/W/T. W zasadzie od września do grudnia ćwiczyłam bardzo niewiele, ale w styczniu mocno wzięłam się za bieganie i wreszcie coś zaczęło się ruszać!
Może wreszcie uda mi się spaść na wadze do 65 kg? Byłoby cudownie, bo od razu biegało by się lepiej :)
Brzuch zdecydowanie mniej odstaje, ramiona zrobiły się o wiele bardziej umięśnione niż wcześniej co jest zasługą ćwiczeń z kettlebellsami i hantlami, a mięśnie na plecach znacznie się wzmocniły. Oprócz tego pupa mocno mi się zaokrągliła i podniosła, a nogi wysmukliły się.
Czuję się świetnie w swojej skórze i wierzę, że mogę wszystko! Kto by pomyślał, że tak niewiele trzeba by uzyskać taki efekt... Dlaczego wcześniej nie zaczęłam ćwiczyć? Nigdy tego nie pojmę...
Niedawno odebrałam także wyniki badań krwi, ale im poświęcę już wkrótce całego posta, ale napiszę Wam w skrócie tyle, że... ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO! Badania są książkowe, podobnie jak EKG, które również zostało mi wykonane podczas mojej ostatniej wizyty u lekarza.
![]() |
| Fot. Pi Razy Oko |
Być może jeszcze nie jestem FIT, ale z pewnością moje życie takie właśnie jest!
Buziaki!!!




wyglądasz bosko. Przeszłaś długą drogę ale osiągnęłaś piękny efekt
OdpowiedzUsuńSuper wyglądasz i jaki biust! (Choć pewnie słyszysz to za każdym razem i masz dość). Gratuluję wyników! :)
OdpowiedzUsuńWyglądasz pięknie! I bardzo Ci kibicowałam w niedzielę :) Też niedawno zaczęłam biegać więc mam nadzieję, że kiedyś nawet uda mi się w Krakowie gdzieś Cię spotkać ;) Aha, prawie z tego wszystkiego zapomniałabym, masz dziewczyno ZAJEBISTE NOGI! :)))) Buziaki i pozdrawiam Cię serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie znów zaczęłam je u siebie lubić :)
UsuńWyglądasz rewelacyjnie :) mogłabyś podać jakie konkretnie wykonujesz ćwiczenia na ręce ?
OdpowiedzUsuńMadziu niesamowita zmiana !!! Podziwiam Cie juz od dawna i podziwiać będę dalej !!! :O :O
OdpowiedzUsuńEfekty widać!! i to jakie ! :o GRATULUJĘ kochana, oby tak dalej! :) Bieganie faktycznie popłaca :) a ile razy w tygodniu biegasz? i jakie odległości pokonujesz?
OdpowiedzUsuńWidać największą zmianę w talii! Pięknie :) Czekam na wymiary.
OdpowiedzUsuńGratuluję konsekwencji i dziękuję za kolejną porcję motywacji :)
OdpowiedzUsuńgratuluję! wyglądasz cudownie! przeszłaś niesamowitą metamorfozę! :) w ogóle jesteś piękną kobietą :)
OdpowiedzUsuńfantastyczne nogi <3
OdpowiedzUsuńNie chcę Cię w jakikolwiek sposób zniechęcać, ani demotywować (choć wiem, że tak by mi się to nie udało :]), ale właśnie takie posty mnie zasmucają. U mnie również półtora roku, ale zmiany brak. Jedynie mogę liczyć -4 cm w talii, reszta łącznie z wagą stoi. Mam głównie problem z jedzeniem, bo bardzo często nie mam czasu przygotowywać go przygotowywać. Oprócz tego nie jestem w stanie rzucić słodyczy. Po dwóch dniach niejedzenia, trzeciego jem ich tyle, ile normalny Kowalski nie pochłonąłby w cały tydzień. Nie wiem jak sobie z tym radzić :( Natomiast Tobie gratuluję :)
OdpowiedzUsuńKochana spróbuj może znaleźć u siebie firmy, które oferują catering dietetyczny? Można go dostosować do siebie i dzięki temu jedzenie przychodzi łatwiej... Ja też czasem podjadam słodycze, bo jestem tylko człowiekiem, ale ostatnio bardzo mocno wzięłam sobie dietę do serca, bo to ona daje 70% efektów. Przed półmaratonem musiałam wszystkiego pilnować... Wszystko jest kwestią indywidualną i każdy problem da się rozwiązać!
UsuńNajchętniej ustawiłabym sobie Twoje zdjęcie na tapecie żeby mieć inspirację na co dzień. Wyglądasz zajebiście <3
OdpowiedzUsuńJedna z moich czytelniczek to właśnie zrobiła :D Motywacją powinno być dla Was zdrowie kochane! Efekty przyjdą szybko...
UsuńRewelacyjna metamorfoza!
OdpowiedzUsuńJedno wielkie WOW. Możesz być z siebie niesamowicie dumna. Jesteś chodzącą inspiracją!:)
OdpowiedzUsuńWiesz, że Cię kocham za tą metamorfozę ? :)
OdpowiedzUsuńZmiany widoczne gołym okiem, chociaż w sesji do SuperLinia, nie wyglądałaś jeszcze tak dobrze, to teraz mega sexi, talia, pupa, piersi.Firmy bieliźniarskie powinny się u ciebie bić.
OdpowiedzUsuńJa mam w talii 70 cm, chciałabym 60 cm, wiadomo, ale jak będzie 65 cm, to też sukces, a miałam więcej, a ta była w ogóle nie widoczna, teraz wiem, że można i nie ma że się nie da, nawet 20 minut dziennie, treningu z Mel czy Tiffany. Dodatkowo ulubione endorfiny :)
Świetnie wyglądasz! Gratuluję wytrwałości:)
OdpowiedzUsuńMadziu, wyglądasz cudownie!
OdpowiedzUsuńPamiętam, jak jakiś rok temu pytałam Cię w komentarzach o hula hop z wypustkami :)) Właśnie wtedy zaczęłam regularnie czytać Twoje posty, a przede wszystkim zmotywowałaś mnie i wciąż motywujesz do tego, by dawać siebie z wszystko :))
Gratuluję Ci sylwetki FIT !! Bo zdecydowanie taka właśnie jesteś :) :*
Tylko pozazdrościć wytrwałości!
OdpowiedzUsuńJesteś moją Idolką! Mówię to całkiem szczerze, podziwiam i zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńPiękna kobieta!!Jedna z największych inspiracji.Dawaj dalej Kochana.Pozdrawiam-Fanka :*
OdpowiedzUsuńWyglądasz przecudownie :) szczerze gratuluję przemiany!
OdpowiedzUsuńGratuluję z całą szczerością serca! Zmiana jest fenomenalna. 3mam kciuki za utrzymanie tak świetnych nawyków i naprawdę świetnej figury!
OdpowiedzUsuńpiękna przemiana ;)!
OdpowiedzUsuńPrzepięknie wyglądasz:) Gratuluję:)
OdpowiedzUsuńWyglądasz fantastycznie! :)
OdpowiedzUsuńogromny szacunek !!!!OGROMNY:)
OdpowiedzUsuńwspaniała metamorfoza!! ;) tak trzymać!
OdpowiedzUsuńps. świetny tatuaż ;)
_______________________
http://zmotywowac.blogspot.com/
No po prostu wspaniale!!!!
OdpowiedzUsuńbosko wyglądasz Madzia !! Oby tak dalej, trzymam kciuki :*
OdpowiedzUsuńNaprawdę niesamowite efekty. Masz przepiękną figurę. Bardzo motywujący wpis (: Szczere gratulacje.
OdpowiedzUsuńJest nieźle! Gdyby więcej osób miało motywację taką jak Ty, nie było by zrzędzących kobiet i wytłumaczeń w stylu: ja to po prostu mam tuszę, ja to nie mogę schudnąć - taki już mam organizm, o nie! ćwiczyć to ja nie lubię, byłam na diecie i co z tego? schudłam a później 20kg "wróciło".
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! Życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam :)
Takie zdjęcia są inspirujące. No i dobry sposób na motywację, cyknąć sobie fotkę przed odchudzaniem i ustawić sobie ją jako tapetę na ekranie komputera.
OdpowiedzUsuńPięknie! Najważniejsze są 2 ostatnie fotki, bo im dalej w las tym coraz ciężej wycisnąć coś z ciała a tobie się udało.
OdpowiedzUsuńPieknie jest :) a tak z ciekawosci to ile masz wzrostu?
OdpowiedzUsuńWiele razy odpowiadałam na to pytanie... 175 cm...
UsuńImponująca metamorfoza, gratuluje redukcji tkanki tłuszczu - wiadomo zdrowie przede wszystkim :) najbardziej ciekawi mnie jaka masz wagę ? :> masz swoją czy gdzieś specjalnie dokonujesz pomiaru tk. tłuszczowej, wody, etc. ?
OdpowiedzUsuńOMG! Wyglądasz cudownie! Podziwiam Cię za taką ciężką pracę fizyczną i psychiczną!
OdpowiedzUsuńEkstra figura. Smakowicie wyglądasz :-P.
OdpowiedzUsuńbardzo fajne efekty :)
OdpowiedzUsuńFajny blog zapiszę sobie,Smakowicie wyglądasz.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńnie wiem jak ja tu trafilem :), moja jedna mala drobna rada, no more tattoo dziewczyno, nie oszpecaj sie, fajnie sie wylaszczylas a tu dziary. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKażdy lubi coś innego.. Ja nie uważam, że ludziom bez tatuaży czegoś brakuje. Już wkrótce dojdą kolejne... Jeden na 100% za 2,5 roku, a drugi być może jeszcze wcześniej...
UsuńHej!Gratuluje metamorfozy - świetny efekt osiągnełaś własną pracą! życzę dalszych sukcesòw! P.S. Zawędrowałam tu bo zobaczyłam link na stronie zapisów do biegu Perły Malopolski w Ojcowie! Do zobaczenia gdzieś na trasie!
OdpowiedzUsuńWow, super efekty! Wyglądasz bardzo kobieco, masz cudny biust i jak dla mnie nie musiałabyś już nic chudnąć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Niesamowita metamorfoza. Bardzo inspirująca :) Barrdzo
OdpowiedzUsuń(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)
OdpowiedzUsuńW E S O Ł E G O
A L L E L U J A
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)
Na Wielkanoc od króliczka,
niech Ci wpadną do koszyczka
niezła kasa i kiełbasa,
radość życia, coś do picia
i na miłość chęci tyle,
by mieć wszystko inne w tyle.
.............$...$....$
..........$................$
........$....................$
......$........................$
....$............................$
..$...............................$
.$.................................$
$.....................(ஜஜஜ)...$
$... (▒▒▒)........(ஜஜஜஜ).$
$..(▒▒▒▒▒)....(ஜஜஜஜஜ)$
.$(▒▒▒▒▒▒)..(ஜஜஜஜஜ)$
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§..... (█)
---§§(_)(_)(_)(_)(_)(_)(_)§§...(█)@
-----§§(_)(_)(_)(_)(_)(_)§§.......@(█)
-------§§(_)(_)(_)(_)(_)§§...(█) @
---------§§(_)(_)(_)(_)§§......@(█)
---------§§(_)(_)(_)(_)§§ .(█)@
..........▓▓▓▓▓▓▓▓▓....@(█)
...........................(█) @......
.............................@(█) ...
......................(█) @.........
.........................@..........
......................@ ...........
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)
Gratuluję Madziu! znaczna poprawa. Facetom oczy się świecom :]
OdpowiedzUsuńDługo zabierałam się za napisanie komentarza, no ale w końcu mi się udało. Od bardzo dawna śledzę Twój blog, od początku byłam pod ogromnym wrażeniem Twoich postępów. Z miesiąca na miesiąc dodawałaś podsumowanie efektów i zdjęcia, różnice widać było gołym okiem. I wtedy byłaś moim wzorem do naśladowania, bardzo Cię podziwiałam. Później zdjęć zabrakło.. pojawiły się recenzje jakichś ubrań, kosmetyków - czułam się zawiedziona, bo nie tego oczekiwałam. I w zasadzie od tamtej chwili mój podziw stopniowo malał.. aż do teraz kiedy dziwię się, że na zdjęciu z 28 marca wyglądasz mega! A na normalnych, z biegów na przykład, zupełnie inaczej, jakby to były 2 różne figury. Wyraz twarzy masz taki jakby pufny, że "kim to ja nie jestem" i czego nie osiągnęłam. Wielokrotnie czytając Twoje komentarze zauważyłam, że źle znosisz jakąkolwiek krytykę i nawet jak ktoś Ci daje jakąś radę, to Ty nie, bo wiesz lepiej. Dlaczego to piszę? Każdy może wyrazić swoje zdanie i moje jest takie, szłaś dobrą drogą, nie wiem co po drodze się wydarzyło, ale jesteś inna. No cóż, życzę żeby w końcu udało się zobaczyć 65 na wadze i może trochę więcej "lekkiego podejścia", żeby nie naskakiwać od razu na kogoś, kto napisze na Ciebie coś złego.
OdpowiedzUsuńAkurat kto jak kto, ale ja potrafię znosić krytykę... no chyba, że ktoś pisze rzeczy całkowicie wyssane z palca i nie podparte żadnymi argumentami. Na zdjęciach mam "pufną" minę? Szczerze? Nie zauważyłam... na wszystkich zawsze się uśmiecham, bo mam ku temu ogromne powody :). Pierwszy raz spotykam się z taką dziwną opinią, ale ok... każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Szkoda tylko, że oceniasz osobę, której kompletnie nie znasz :)
UsuńCo do zdjęć porównawczych, a zdjęć z biegów... Mam taką figurę, że w ubraniu nigdy nie będę wyglądać ani szczupło, ani ładnie... tym bardziej w ciuchach biegowych, a zdjęcia robione są z całkowicie innej perspektywy.
Nie mogę również przyjąć do siebie Twojej opinii dotyczącej treści postów... blog jest mój i pisałam to na co w danym momencie miałam ochotę, a teraz? Nie piszę w ogóle....
Starałam się być motywacją dla innych, pomagałam, a niektóre czytelniczki małymi kroczkami prowadziłam "za rękę" do celu i nie oczekiwałam za to nic prócz wdzięczności. Na blogu nie zarabiam, nie mam tysiąca wyskakujących reklam jak niektóre blogerki i właśnie ze względu na takie opinie brakuje mi ostatnio motywacji do pisania. Blog przestał być moją motywacją, a stał się motywacją dla innych więc starałam się, odpisywałam i znajdowałam różnorakie tematy, które mogłyby zainteresować potencjalnego czytelnika. Nie znoszę źle krytyki, ale jest mi przykro gdy ktoś w taki sposób ocenia pracę, którą w blog wkładam.
No cóż... widocznie nie da się każdemu dogodzić.
i P.S Każdy miałby "pufną" (choć nie znam tego słowa) minę gdyby udało mu się przebiec półmaraton choć na zdjęciach z niego mam raczej minę przerażoną i uśmiecham się mimo tego, że prawie padałam na zawał...
UsuńGratuluję! Zazdroszczę takiego samozaparcia i dążenia do celu! A te nogi :O No, no :D Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńświetnie ci poszło! jestem na twoim blogu pierwszy raz. Naprawdę zmiana jest ogromna... !!!!
OdpowiedzUsuńSzczęściaro teraz nic tylko wskakiwać w kieckę. Gratuluję.
Ja prowadzę blog o zdrowym stylu życia... i tak zainteresowałam się Twoim. Chyba sobie dodam go do zakładek. Pozdrówki
Świetna metamorfoza, jak wiadomo najważniejsze jest zdrowie, a nie nadprogramowe kilogramy :) dużo osób może się wzorować na Tobie
OdpowiedzUsuńBardzo motywująca metamorfoza! U mnie w końcu też coś zaczęło się zmieniać i centymetry lecą, ale waga stoi ( w sumie to skacze). Ciekawa jestem jak zmieni się Twoje ciało po bieganiu, ponieważ sama też chce zacząć biegać:)
OdpowiedzUsuńBardzo mnie motywują Twoje zdjęcia!!!! Ja dopiero zaczxynam....
OdpowiedzUsuńWspaniałe efekty, jestem z Ciebie bardzo dumna.
OdpowiedzUsuń