tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post5240071809003422353..comments2022-11-02T15:06:32.421+01:00Comments on Piękne Zdrowie - blog o zdrowiu, odchudzaniu, diecie, metamorfozie i motywacji!: EXSMOKERS - Rzuć palenie i nie daj się zatrzymać!Unknown[email protected]Blogger24125tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-42030137766656816212014-04-08T10:25:07.722+02:002014-04-08T10:25:07.722+02:00"Chcesz być wolny to zacznij żyć bez papieros..."Chcesz być wolny to zacznij żyć bez papierosa" krótkie i treściwe. Jakoś nie mogę zrozumieć ludzi, którzy nawet nie próbują rzucić palenia. PomocNaRaka.plhttps://pomocnaraka.pl/[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-17091722768421663392013-08-02T02:01:41.906+02:002013-08-02T02:01:41.906+02:00Z resztą w sumie nie wiem po co da dyskusja... chy...Z resztą w sumie nie wiem po co da dyskusja... chyba tylko żeby wyprowadzić mnie z równowagi i przetestować moją silną wolę. NIE PALĘ od 12 dni i póki co nie mam zamiaru do nałogu wracać... Jednym rzuca się łatwiej, a innym trudniej... Wydaje mi się, że to, że nie paliłam praktycznie przez 9 miesięcy też jest swoistym sukcesem, z którego się cieszę.

Jeśli ktoś nie może rzucić to znaczy, że nie jest na to jeszcze gotowy, ale kiedyś będzie... Nie każdy ma tyle samozaparcia i silnej woli. Ja swoją wykorzystuję w innych celach inaczej nadal prowadziłabym takie życie jak wcześniej.
Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-35188546877984717932013-08-02T01:58:15.960+02:002013-08-02T01:58:15.960+02:00Generalnie w każdej klinice uzależnień nie odcina ...Generalnie w każdej klinice uzależnień nie odcina się zupełnie pacjenta od przedmiotu jego uzależnienia, bo to nie jest wbrew pozorom dobre dla organizmu. W ciężkich przypadkach gdzie uzależnienie jest silniejsze podaje się bardzo silne leki, które mają tłumić objawy syndromu odstawiennego.

Oczywiście, że można rzucić papierosy jednego dnia i przestać palić, ale nie może to być jakiś przypadkowy dzień. Warto przemyśleć wszystkie za i przeciw i przygotować się na to psychicznie, bo to właśnie mam na myśli mówiąc, że się nie da rzucić z dnia na dzień. Rzucanie palenia jak leczenie każdego innego uzależniania trzeba zaplanować, bo takie rzucanie z powodu jednego impulsu na długo się nie zda.

Wiem, bo rzucałam kilka razy tak O! Długo potrafiłam nie palić, ale nie byłam przygotowana na niepalenie w niektórych momentach.

Co do przekonywania się, że skóra się poprawi, że pieniędzy będzie więcej to właśnie to skutkuje przy takim odstawieniu papierosów, bo wtedy pojawia się konflikt... zapalić czy mieć. Ludzka psychika potrafi wszystko, to fakt.

A jeśli już mowa o umieraniu przy syndromie odstawiennym to na szczęście papierosów to nie dotyczy, ale w przypadku innych... no cóż, zdarza się i to bardzo często.

Z KAŻDYM uzależnieniem trzeba sobie radzić w określony sposób. Nie ma jednej reguły, bo na każdego działa co innego. Nawet leki nie przyjmują się przecież u każdego.

P.S Napiszę ponownie jeszcze jedną rzecz... W mojej pracy albo zapieprzałam 10 godzin bez przerwy, albo robiłam sobie przerwy na papierosa. Gdy raz poszłam na przerwę, bo po prostu musiałam usiąść zaraz dostałam ochrzan od menagerki! Telefonu w ogóle nie mogłam używać, nie mówiąc o innych rzeczach. Papieros był jedyną opcją żeby odpocząć nawet przez te 5 minut i wracać do pracy i wysłuchiwania od młodszej gówniary jaką się jest idiotką.
Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-40966542789587510032013-08-01T20:54:37.545+02:002013-08-01T20:54:37.545+02:00Na każdego kiedyś przychodzi czas :) Ja rzucałam,...Na każdego kiedyś przychodzi czas :)
Ja rzucałam, ale jednocześnie zastanawiałam się np. nad tym, że niedługo idę na wesele i jak ja tam wytrzymam bez papierosa. Oczywiście kupowałam paczkę i wypalałam... Podobnie z imprezami... Teraz mimo, że wiem, że szykuje mi się wyjazd (lubię palić w drodze), a potem wesele czyli alkohol, a do tego jeszcze stresujący egzamin poprawkowy, a potem praca magisterska... Tak bym mogła wyliczać w nieskończoność, ale wierzę, że mi się uda, bo czuję, że to odpowiedni moment. Też kiedyś Ci się uda, warto próbować. Zajrzyj na EXSMOKERS! To bardzo fajna motywacja do działania...
Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-66001508998240303242013-08-01T20:06:12.716+02:002013-08-01T20:06:12.716+02:00Ja jestem palaczem. Rzucałam tyle razy, ale wystar...Ja jestem palaczem. Rzucałam tyle razy, ale wystarczył stres/nerwowa sytuacja, a już stałam z papierosem. Zresztą co nałogowiec się bedzie nałogowcowi tłumaczył...
Tyle prób już podjęłam, że w kolejną nie wierzę jakoś... Choc myślę o tym, choć chcę, bo kasy z dymem idzie tyle, że szok...
Monikahttp://bez-katuszy.blog.pl/[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-6298410230354449052013-08-01T09:55:54.718+02:002013-08-01T09:55:54.718+02:00dasz rade! oczywiscie trzymam kciuka! ps. mi bardz...dasz rade! oczywiscie trzymam kciuka! ps. mi bardzo włosy poprawily sie po rzuceniu ;)supergirlhttps://www.blogger.com/profile/14617891035228709032[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-75518000065295663462013-08-01T09:55:26.339+02:002013-08-01T09:55:26.339+02:00ja rzucilam rok temu po 7 latach palenia!! Moj chł...ja rzucilam rok temu po 7 latach palenia!! Moj chłopak powiedział ze rok tolerował to ze pale ale teraz juz musze wybrac albo on albo papierosy bo on nie bedzie z kims kto swiadomie niszczy swoje zdrowie i tak wyszło ;)
przyznam ze mimo wszystko zdazylo mi sie pare razy zapalic np na imprezie odruchowo po prostu zapominalam ze rzucilam i paliłam, w polowie sie ocknelam :P
hehe ostatni raz zapaliłam chyba w lutym na imprezie 1 papieros :) i do tej pory jakos nawet po alkoholu mnie nie ciagnie ;)
supergirlhttps://www.blogger.com/profile/14617891035228709032[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-54885274812930470282013-07-30T23:59:03.960+02:002013-07-30T23:59:03.960+02:00Papierosy to straszne gówno. Nie odnajduję żadnego...Papierosy to straszne gówno. Nie odnajduję żadnego sensu w ich paleniu.Turihttp://www.aniamatusik.pl/[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-28809355131290521662013-07-30T22:05:55.438+02:002013-07-30T22:05:55.438+02:00Owszem psychicznie się do tego przygotowywałam jak...Owszem psychicznie się do tego przygotowywałam jakis czas ale zawsze było to nie dzisiaj jeszcze nie, a któregoś dnia wstałam i powiedziałam spróbuje i nie zapaliłam i wierz mi wszystko leży w psychice i naszym podejściu teraz dorabiam na weselach i też jest tak, że każdy palący ma przerwę na fajkę na fajkę, kto nie pali nie idzie, też jest nerwowo ale nawet jak uda mi się iść z nimi wszystkimi to zadzwonie do kogoś lub usiądę na 2 minuty napije sie wody. Nie mówie że to wymówka ale takie wyjście na przerwę bo palę. Każdy inaczej to widzi . Wiadomo że rzucenie to wyrzeczenia na imprezach wśród ludzi palących, możliwość przytycia rozdrażnienia ale satysfakcja i to że dałam rade mi to wszystko wynagradza.Rzuciłam bo miałam silne bóle w klatce piersiowej które mnie przestraszyły i dały do myślenia, pomogła mi też moja była pierwsza miłość która potrafiła mi powiedzieć prosto w oczy zupełnie poważnie że życzy mi żebym dostała raka od palenia.EwkaPateffkahttps://www.blogger.com/profile/04943467271188057599[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-70129047449724503412013-07-30T20:34:00.854+02:002013-07-30T20:34:00.854+02:00Teraz widzę ogrom postów na temat rzucenia palenia...Teraz widzę ogrom postów na temat rzucenia palenia... Ja rzuciłam 2 lata temu i to była moja trzecia próba. Bez żadnych wspomagaczy, a paliłam naprawdę długo. Wszystko siedzi w głowie, wystarczy chcieć i rzucić :) Trzymam kciuki :)workoutbodyattackhttps://www.blogger.com/profile/07265496086021117650[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-71409481359592008412013-07-30T17:29:52.208+02:002013-07-30T17:29:52.208+02:00w przypadku fajek nie da się stopniowo, próbowałam...w przypadku fajek nie da się stopniowo, próbowałam milion razy i przez tydzień paliłam pół paczki,a potem wracałam do całej. to jak plaster, zrywasz od razu, boli na chwilę i przechodzi, albo cackasz się bez końca.

Powiem Ci,że jeśli fajki odstwisz z biegu,od razu, organizm nie rozchoruje się nagle, ani nie padniesz trupem.Owszem, będzie ciężko, bo to uzależnienie, ale już po 2 dniach bez fajki poczujesz przypływ si. Co więcej, czytałam gdzieś, że organizm zapomina o papierosach po 48 godzinach,tyle,że wszystko siedzi w głowie i to mózg nie potrafi zapomnieć.

Tak samo nie pomoże przekonywanie siebie,że będziesz miała więcej kasy, skóra będzie lepsza, móżgowi tozwisa,on chce nikotyny.

Powiedz sobie nie palę, bo nie chcę i trzymaj się tego.A przede wszystkim trzeba zająć czymś ręce,oj tak. Wszystko jest w głowie,ciało jest wniebowzięte,kiedy nie palisz.

Jakie uzależnienie leczy sie stopniowo? alkoholizm?chyba nie. narkotyki?też nie.
brigittahttps://www.blogger.com/profile/05041323023484359844[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-70944653877389033072013-07-30T16:50:25.432+02:002013-07-30T16:50:25.432+02:00powodzenia! sama rzuciałam prawie 2 lata temu- pom...powodzenia!
sama rzuciałam prawie 2 lata temu- pomógł mi tabex- polecam!
3mam kciuki!

Pozdrawiam,
Fit
______________________
www.fashionbyfit.blogspot.com

Fashionbyfithttps://www.blogger.com/profile/00729637540289958892[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-89766134518392066542013-07-30T15:16:09.757+02:002013-07-30T15:16:09.757+02:00Witaj! Świetny blog. Zapraszam na mojego nowego bl...Witaj! Świetny blog. Zapraszam na mojego nowego bloga gdzie znajdziesz smaczne przepisy!noumenon.plhttp://www.noumenon.pl/[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-40549782718493121532013-07-30T13:39:51.932+02:002013-07-30T13:39:51.932+02:00Ja podobnie jak specjaliści w tej dziedzinie uważa...Ja podobnie jak specjaliści w tej dziedzinie uważam, że na rzucenie palenia trzeba być w pełni przygotowanym i nie da się tego zrobić za sprawą chwilowego impulsu "rzucam bo tak". Nawet takie nagłe odstawienie nikotyny u osób poważnie uzależnionych może powodować różne konsekwencje. Jeśli ktoś wypalał 40 papierosów dziennie, a nagle przestanie to jego organizm nie zareaguje pozytywnie. Każde uzależnienie leczone jest stopniowo poprzez eliminowanie samej skłonności do takich używek...Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-65567873782794920962013-07-30T09:22:26.272+02:002013-07-30T09:22:26.272+02:00Da się z dnia na dzień rzucić palenie. Wypalałam p...Da się z dnia na dzień rzucić palenie. Wypalałam paczkę dziennie,zaszłam w ciążę, wypaliłam jeszcze kilka fajek i przestałam, to było 15 miesięcy temu. Czasami ciagnie do fajki,ale tak jak pisze Poprostu Ewka, szkoda byłoby wrócić i zaprzepaścić wszystko.brigittahttps://www.blogger.com/profile/05041323023484359844[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-42533736586629810972013-07-29T23:07:58.058+02:002013-07-29T23:07:58.058+02:00Nie wiem z czego wywnioskowałaś, że to wymówka... ...Nie wiem z czego wywnioskowałaś, że to wymówka... Chciałam, bo to była jedyna możliwość uwolnienia się chociaż na chwilę od koszmarnej atmosfery tam panującej i zrobienia sobie przerwy po kilku godzinach na nogach. Inaczej nie dostałabym przerwy... siku i do pracy, bo tak było na początku. Miłej atmosfery nie miałam i każda forma ucieczki była dobra. Wróciłam do palenia po 9 miesiącach, bo widocznie nie byłam gotowa przestać.

Nie da się rzucić palenia z dnia na dzień! Taki proces musi trochę potrwać by rzucający całkowicie uświadomił sobie, że tego właśnie chce. Najczęściej taką decyzje podejmuje się z wiekiem, a przynajmniej się próbuje. Każda próba tego typu zbliża do celu i choć się nie uda za pierwszym, trzecim, dziesiątym razem to próbować warto...
Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-51886726462257222172013-07-29T22:46:02.007+02:002013-07-29T22:46:02.007+02:00Wszystko zależy od nastawienia i podejścia psychic...Wszystko zależy od nastawienia i podejścia psychicznego ja rzuciłam z dnia na dzień 3.01.2012 paliłam od końca gimnazjum ponad 7 lat byłam przygotowana na to że przytyje tak ja mój tata( 10 kg) a nie przytyłam cały czas powtarzałam sobie że przecież nikt mnie nie zmusza do nie palenia w każdej chwili mogę do tego wrócić, ale muszę spróbować patrzyłam też na to co jem, przez pierwsze 2-3 tygodnie walczyłam żeby nie zapalić potem było mi już szkoda tych tygodni męki , wyrzeczeń nie chciałam tego zaprzepaścić, nie mów że to wszystko przez pracę bo stresująca czy sesja zawsze znajdzie sie wymówka ja też dorabiam jako kelnerka i nawet nie pomyśle że mogłabym teraz po ponad półtora roku zaprzepaścić to dymkiem załamałabym się. Takie jest moje podejście dobrze że próbujesz i walczysz z tym musisz uwierzyć w siebie dasz rade:) pozdrawiamEwkaPateffkahttps://www.blogger.com/profile/04943467271188057599[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-14301618076107497122013-07-29T22:04:07.555+02:002013-07-29T22:04:07.555+02:00Oj tak... sesja i praca kelnerki ;) U mnie to też ...Oj tak... sesja i praca kelnerki ;) U mnie to też zaważyło, że do nałogu powróciłam. Chciałabym już nigdy nie sięgnąć po papierosa nawet przy piwie czy na imprezie, ale łatwo nie będzie. Chociaż muszę przyznać, że mnie bardzo przekonują te liczby :) Zawsze mi szkoda pieniędzy na perfumy, a w końcu puszczałam je z dymem w ciągu kilku dni...

Nie da się rzucić palenia z dnia na dzień, to bardzo długi proces, ale satysfakcja gdy się uda ogromna. Ja odstawiłam papierosy dokładnie tydzień temu i liczę, że tym razem się uda. 3mam kciuki!!!

Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-7291649976924673232013-07-29T21:42:38.643+02:002013-07-29T21:42:38.643+02:00bardzo fajny I przede wszystkim WAZNY post. Czytaj...bardzo fajny I przede wszystkim WAZNY post. Czytajac go mialam przed oczmi siebie sama. Palilam od 5 lat. Jako postanowienie noworoczne za glowny cel postawilam sobie wlasnie rozstanie sie z tym okropnym nalogiem. Przeszlam na zdrowy tryb zycia - nie bylo dnia bez wysilku fizycznego i doglebnego analizowania tego co jem. Trwalo to (NIESTETY) do majowkowego wyjazdu z glownie palacym towarzystwem. Po powrocie z dlugiego weekend staralam sie prowadzic tryb zycia jaki towarzyszyl mi przed wyjazdem, jednak czesciej ulegalam pokusie palenia. Nastepnie przyszla stresujaca sesja i praca w charakterze.. kelnerki, takze palenie bylo nieuniknione. Dzis jest 4 dzien niepalenia. Mam nadzieje, ze wytrwam i Tobie rowniez tego zycze ;)nati[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-77775668964993347652013-07-29T21:14:26.345+02:002013-07-29T21:14:26.345+02:00Boże, mój nałóg zaczął się od niewinnego piwa na M...Boże, mój nałóg zaczął się od niewinnego piwa na Miasteczku Studenckim AGH... dostałam od chlopaka najlepszej kumpeli gdy zorientowali się, że nigdy nie miałam w ustach papierosa. Osobiście sięgam po fajkę gdy jestem ekstremalnie zestresowana lub czuję się samotna );

Po za tym, jej! Jesteś pierwszą osobą w środowisku blogowym która tak jak ja jest z Krakowa! I skoro zapuszczasz się nad Staw to musisz mieszkać w Hucie!
sokzkaraluchahttps://www.blogger.com/profile/01248917444560802227[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-37972858562747186332013-07-29T21:10:46.417+02:002013-07-29T21:10:46.417+02:00no nie łatwo rzucić , przyznam szczerze że mi pomo...no nie łatwo rzucić , przyznam szczerze że mi pomogło to że ograniczyłam wyjścia na koncerty i spotkania przy piwie. Za rzucanie zabrałam się 1,5 roku temu ( sywester), przez pierwszy rok zapaliłam jeszcze ok 10 papierosów w sytuacjach kiedy byłam tak zdenerwowana że tylko papieros potrafił mnie uspokoić. W tym roku nie zapaliłam jeszcze ani jednego , ups nie, jakieś dwa miesiące temu wzięłam " maszka" od mojego narzeczonego i... stwierdziłam że są okropne w smaku. Teraz mi zapach papierosów przeszkadza i to bardzo. Czuje teraz ich smrodek. Niestety mój narzeczony nadal pali mimo iż razem postanowiliśmy rzucić. Ja jednak mogę śmiało już powiedzieć iż mi się udało :)
Teraz skupiłam się by rzucić inny mini nałóg, kawa, piję tylko jedną dziennie ale jednak chce ja rzucić całkowicie .
A Tobie życzę powodzenia i silnej woli ;)
Jestem Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/11117373263080933331[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-42714522573752738062013-07-29T20:15:19.124+02:002013-07-29T20:15:19.124+02:00Gastronomia niestety tak ma... to przez nią właśni...Gastronomia niestety tak ma... to przez nią właśnie do nałogu powróciłam. Zaczyna się zazwyczaj niewinnie i z głupoty tak jak ja za czasów gimnazjum czy tam liceum, a potem to się ciągnie. Może tym razem wytrwam :) Magdalenahttps://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-24353807398744954032013-07-29T19:59:14.465+02:002013-07-29T19:59:14.465+02:00Ja na szczęście nigdy nie paliłam, nawet nie pamię...Ja na szczęście nigdy nie paliłam, nawet nie pamiętam czy kiedykolwiek spróbowałam. Możliwe że nie, pamiętam że w podstawówce koledzy próbowali ale naprawdę nie wiem czy ja też. Przetrwałam nawet podczas mojej 2-letniej pracy w klubach gdzie paliło 90% osób :D zawsze cieszyłam się że nie jestem w szponach tego nałogu.
Również życzę wytrwałości.
Paulinahttps://www.blogger.com/profile/12542248256722996256[email protected]
tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-90877268143581152752013-07-29T19:38:14.936+02:002013-07-29T19:38:14.936+02:00To życzę wytrwałości :) Motywacja jest najważniejs...To życzę wytrwałości :) Motywacja jest najważniejsza.MONIKAhttps://www.blogger.com/profile/10376361508137621956[email protected]