tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post4107806068568596123..comments2013-01-02T12:12:48.407+01:00Comments on Piękne Zdrowie - blog o zdrowiu, odchudzaniu, diecie, fitness, metamorfozach i urodzie: MOJE GRZECHY ŻYWIENIOWEMagdalenahttp://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]Blogger9125tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-19761987372301415992013-01-02T12:12:48.407+01:002013-01-02T12:12:48.407+01:00Ja nigdy nie zrezygnuję ze słodyczy :) Tak się nie...Ja nigdy nie zrezygnuję ze słodyczy :) Tak się nie da. Ale nie jem kupnych tylko własnej roboty i dzięki Bogu zrobiłam się leniwa i nie chce mi się tyle piec co kiedyś ;) Do KFC nigdy nie chodziłam, dopóki nie poznałam swojego faceta. Nie raz nawet sama proponuję, żeby tam iść, bo np. mam ochotę na kanapkę Brazer ;) Chyba jest jedną ze zdrowszych rzeczy - ciabatta, kurczak, warzywa. Na pizzę też czasami chodzę, ale staram się brać małą, bo inaczej jak wezmę dużo to i tak zjem, na siłę, ale zjem :D Masakra.
Pozdr. LiliAnonymous[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-76185336375706666122012-12-30T18:01:04.434+01:002012-12-30T18:01:04.434+01:00mam tak samo:)mam tak samo:)butterflyhttp://www.blogger.com/profile/09044269317698687380[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-7164674104440244572012-12-30T17:12:52.128+01:002012-12-30T17:12:52.128+01:00Mi też czasem zdarzy się jakaś "wpadka" ...Mi też czasem zdarzy się jakaś "wpadka" żywieniowa, najczęściej w postaci piwka, lub winka. Ale i tak robię postępy, bo latem piwko było niemal codziennie..Atabehttp://www.blogger.com/profile/07782535753799270873[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-51521191232203583542012-12-29T20:31:32.523+01:002012-12-29T20:31:32.523+01:00Zgadzam się, głodówka to głupota. Moim najwiekszym...Zgadzam się, głodówka to głupota. Moim najwiekszym grzechem są fast-foody, mam do nich dużą słabość.Magdalena Bhttp://www.blogger.com/profile/16552498418012188286[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-4289776056657089132012-12-29T20:20:17.368+01:002012-12-29T20:20:17.368+01:00Właśnie np. Neaste jest słodzone Stewią :) Można t...Właśnie np. Neaste jest słodzone Stewią :) Można też kupić sobie aromatyzowaną np. zieloną herbatę i wlewać do butelki, ja tak kiedyś robiłam i w sumie zastąpiło mi to butelkowane Ice Tea ;)Magdalenahttp://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-33090343536137593322012-12-29T20:09:17.439+01:002012-12-29T20:09:17.439+01:00a możesz podać nazwę jakiegoś dobrego napoju słodz...a możesz podać nazwę jakiegoś dobrego napoju słodzonego Stewią? :) Unikać imprez hm... w życiu studenckim to trochę ciężkie ale czego się nie zrobi dla idealnej figury :D papierosy mam to samo tylko że ja palę nałogowo. Dzięki za odpowiedź bo właśnie mi się przypomniało że moja waga chyba też ma taką funkcję :)Anonymous[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-64034752549823654382012-12-29T19:52:39.618+01:002012-12-29T19:52:39.618+01:00Jako alternatywę dla słodzonego Nestea poszukaj w ...Jako alternatywę dla słodzonego Nestea poszukaj w sklepach tych napojów, które są słodzone Stewią :) Lepsza opcja niż cukier i sztuczne słodziki! Jeżeli chodzi o alkohol to zaczęłam unikać imprez i okazji do picia i udało się... u mnie wiązało się to także z papierosami, które rzuciłam 2 miesiące temu, bo nie umiem pohamować się przy alkoholu od palenia. Więc same plusy :)
A do dietetyka faktycznie nie chodziłam. Byłam raz... a potem kupiłam sobie wagę z pomiarami. Kosztowała około 45 zł i może nie być tak dokładna jak analizator składu ciała Tanita, ale zawsze to coś :) Magdalenahttp://www.blogger.com/profile/04684996055426031912[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-24098905838085655792012-12-29T19:50:31.888+01:002012-12-29T19:50:31.888+01:00a ja się dziwiłam ludziom stołujących się w drivac...a ja się dziwiłam ludziom stołujących się w drivach dopóki sama nie spędziłam kilku dni w trasie;)
Najszybsze i najprostrze, ale też najgorzej sie po takim jedzeniu czułam. Mi też ciężko wyeliminować alkohol, na wszelkich spotkaniach piję go mniej niz kiedyś,ale jednak piję. Moim sposobem na wyeliminowanie alkoholu były oszukane drinki, w sensie,ze piłam sam sok, a mówiłam,że to drink;) ale tak udawało mi sie oszukiwac tylko u mnie w domuAnia Superstrzałahttp://www.blogger.com/profile/11636232651792457671[email protected]tag:blogger.com,1999:blog-595962142553567689.post-70277815881434642052012-12-29T19:20:41.404+01:002012-12-29T19:20:41.404+01:00zgadzam sie z Tobą w 100000000000000% że wszystko ...zgadzam sie z Tobą w 100000000000000% że wszystko jest dla ludzi ale dla mnie największym problem jest wyemilinowanie słodkich napoi nie koniecznie gazowanych typu nestea lub inne tego typu oraz alkohol. Jak ty sobie z tym radziłaś? Głównie chodzi mi o alkohol. Mam jeszcze jedno pytanie gdzie ty się tak dokładnie mierzyłaś w sensie że ilość wody itp skoro nie chodziłaś chyba do żadnego dietetyka. P.S. Ważne! podziwam Ciebie na maxa, dodałaś mi dużo energii do działania. Z góry dzięki za odpowiedź :))) Anonymous[email protected]